Lawina wniosków po burzach. Pięć rzeczy, zanim pójdziesz do ubezpieczyciela

Pieniądze

Kierowcy muszą pomyśleć o autocascoTVN24 BiS
wideo 2/2

Burze, wichury i gwałtowne ulewy łamią drzewa, niszczą auta i dachy. Straty spowodowane zjawiskami pogodowymi, które przeszły w tym tygodniu przez Polskę, wywołały nawał zgłoszeń do firm ubezpieczeniowych. O tym, co trzeba zrobić mówił w programie "Biznes dla Ludzi" Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

1. Tylko autocasco

Gwałtowne burze mogą okazać się kosztowne dla właścicieli samochodów. Tarczyński pytany o to, na co może liczyć właściciel zniszczonego auta odpowiadał, że najczęściej jedyną formą pomocy jest wypłata z autocasco.

Zdaniem gościa TVN24 BiS, kierowcy nie powinni liczyć, że dostaną pieniądze w ramach odszkodowania od innych osób, które mogłyby ewentualnie przyczynić się do powstania szkody. - Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, że na auto spada drzewo i dzieje się tak dlatego, że ktoś, kto zarządzał danym terenem coś zaniedbał - mówił Tarczyński. W takiej sytuacji rzeczywiście można liczyć na odszkodowanie.

Ale taki przypadek ciężej jest udowodnić. Szczególnie w sytuacji silnych wiatrów czy opadów, kiedy fakt zaniedbania jest drugorzędny. W takiej sytuacji, kierowca może liczyć tylko na własnego ubezpieczyciela.

2. Zabezpieczyć co się da

Okres burz to więcej zgłoszeń do ubezpieczycieli. - Wskutek tego obłożenia może zdarzyć się tak, że na wizytę likwidatora będzie trzeba czekać trzy dni - mówił Tarczyński. Gość TVN24 BiS radził, co ubezpieczony powinien zrobić zanim przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej przyjedzie na miejsce szkody. - Powinniśmy, w swoim interesie, zadbać o to, żeby ta szkoda się nie powiększała - radził Tarczyński.

Przede wszystkim warto sprawdzić, czy da się majątek tak zabezpieczyć, żeby wiatr albo deszcz, nie spowodował w nich większych uszczerbków. - Jeżeli da się uratować cokolwiek, to nie wahajmy się ani minuty - mówił ekspert.

3. Dokumentować jak najwięcej

Oprócz zabezpieczenia, warto pomyśleć o dokumentacji, która ma pozwolić ubezpieczycielowi ustalić wysokość i przyczyny powstania szkody, wynika z wypowiedzi Tarczyńskiego.

- Bardzo przydatną rzeczą dla ubezpieczyciela w celu usprawnienia likwidacji szkody jest dokumentacja fotograficzna. Więc jeżeli mamy telefon komórkowy z aparatem zadbajmy o to, by ta dokumentacja powstała - radził.

4. Szkoda w firmie

Tarczyński tłumaczył też, jak wygląda proces ustalania wysokości odszkodowania przedsiębiorców. Jeżeli szkoda powstanie w majątku osoby fizycznej, to zazwyczaj równa się wartości rzeczy, która została zniszczona. Tymczasem szkoda powstała w przedsiębiorstwie nie tylko zawiera w sobie wartość utraconej rzeczy, ale także rośnie o stracone zyski, których przedsiębiorca nie będzie mógł przy jej pomocy wypracować.

Dlatego, zdaniem eksperta, dobrze zarządzane firmy to te, które chronią się nie tylko przed szkodą majątkową,ale też ubezpieczone są od przerwy w działalności.

5. Ubezpieczyciel oceni szkody

Zdaniem gościa programu "Biznes dla Ludzi", ubezpieczyciele są przygotowani i doskonale zorientowani w szkodach, jakie wyrządzają żywioły. W ocenie Tarczyńskiego, sytuacja pogodowa w mijającym tygodniu nie zaskoczyła polskich firm ubezpieczeniowych.

Głównie dlatego, że podobne zjawiska pogodowe mają miejsce co roku. A co za tym idzie, co roku powodują straty w majątkach ubezpieczonych, wynika z wypowiedzi gościa TVN24 BiS.

Autor: ps/ms / Źródło: TVN24 BiS