TVN24 Biznes | Pieniądze

Co dalej z emeryturami stażowymi? Związkowcy powołują się na niepokojące dane

TVN24 Biznes | Pieniądze

Autor:
kris/ToL
Źródło:
PAP, TVN24 Biznes
Ciemne chmury nad przyszłymi emeryturami
Ciemne chmury nad przyszłymi emeryturamiTVN24
wideo 2/5
TVN24Ciemne chmury nad przyszłymi emeryturami

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych poinformowało o najnowszych działaniach na rzecz wprowadzenia emerytur stażowych. Chodzi o wcześniejsze przejście na emeryturę, jeżeli opłacało się składkę emerytalną – w przypadku kobiet przez 35 lat, a mężczyzn przez 40 lat.

Przy emeryturach stażowych nie miałby znaczenia wiek, tak jak jest to teraz. Obecnie Polacy mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat - kobiety i 65 lat - mężczyźni.

- W Polsce obowiązuje kapitałowy system emerytur, co oznacza, że wysokość emerytury zależy od kwoty wpłaconych do ZUS pieniędzy. Dlatego emerytura stażowa to nie przywilej, lecz prawo do wcześniejszego skorzystania z wpłaconych przez pracowników środków finansowych. Ma zabezpieczyć osoby, które rozpoczęły pracę w młodym wieku – powiedział przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski.

"W pierwszych latach wydatki zwiększyłyby się"

Podkreślił, że emerytury stażowe nie powodują dodatkowych kosztów dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). - Owszem, w pierwszych latach wydatki zwiększyłyby się, ale następnie zauważalny byłby ich spadek – powiedział. Dodał, że "jeżeli pracownica opłaca składkę przez 35 lat, a pracownik 40, to zgromadzą oni wystarczający kapitał na wypłatę co najmniej emerytury minimalnej. Oznacza to, że do emerytur stażowych nikt nie dopłaca".

OPZZ wskazuje, że wprowadzenie emerytur stażowych do polskiego prawodawstwa jest zabiegiem koniecznym, o który batalia trwa od lat. - OPZZ już 10 lat zabiega o emerytury stażowe i niewygasający charakter emerytur pomostowych. Nasz projekt ustawy dotyczący emerytur stażowych zyskał poparcie około 800 tysięcy obywateli – powiedział wiceprzewodniczący OPZZ Sebastian Koćwin.

"Polska nadal wypada bardzo niekorzystnie"

Podkreślił, że OPZZ zależy szczególnie na tym, aby pracownicy doczekali emerytur w dobrym zdrowiu, czy wręcz – doczekali emerytur. Powołał się na dane mówiące o tym, że "nawet 40 proc. mężczyzn umiera przed osiągnięciem 64. roku życia, a więc nigdy nie będzie mieć nawet szansy na emeryturę. Mimo pozytywnych zmian w wydłużaniu przeciętnego trwania życia, Polska nadal wypada bardzo niekorzystnie na tle innych krajów europejskich. Wiek dożywania Polaków jest krótszy o kilka lat: mężczyzn o ok. 8 lat, kobiet o 4-5 lat w porównaniu do mieszkańców Europy Zachodniej oraz niektórych krajów skandynawskich. 25 marca GUS ogłosił, że średnie dalsze trwanie życia 60-latka spadło w stosunku do poprzedniej tablicy o 13,8 miesiąca, a 65-latka o 13,3 miesiąca".

Na konferencji podsumowano również działania na rzecz wprowadzenia emerytur stażowych, prowadzone przez OPZZ w ostatnim czasie, w tym wystosowanie apelu do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. Przypomniano, że OPZZ postuluje o wpisanie rozwiązań do nowego programu rządu tzw. nowego polskiego ładu, do punktu "Złota jesień życia". Poinformowano również o ogólnopolskiej akcji kierowania wniosków do parlamentarzystów o wprowadzenie emerytur stażowych.

Zapowiedź emerytur stażowych

Wprowadzenie tak zwanych emerytur stażowych zakładała podpisana w maju ubiegłego roku przez prezydenta Andrzeja Dudę nowa umowa programowa z NSZZ "Solidarność". Ta deklaracja znalazła się także w poprzedniej wersji umowy, którą zawarto podczas pierwszej kampanii prezydenckiej Dudy w 2015 roku. Do tej pory jednak zmian nie wprowadzono.

O obietnicy przypominają regularnie prezydentowi związkowcy. Niedawno specjalną petycję do Andrzeja Dudy wysłało OPZZ. "Panie Prezydencie, pracownice i pracownicy nie mogą dłużej czekać na wprowadzenie rozwiązania, które wielokrotnie publiczne deklarował Pan wprowadzić" – czytamy w liście związkowców.

Emerytury stażowe - na czym mają polegać?

Wiek emerytalny w naszym kraju wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Po jego osiągnięciu można zdecydować o przejściu na emeryturę lub kontynuowaniu aktywności zawodowej. Wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn został przywrócony 1 października 2017 roku. Obecnie staż ubezpieczeniowy nie wpływa na prawo do otrzymania emerytury, zależy ono tylko od osiągnięcia wieku emerytalnego. Staż wpływa natomiast na wysokość emerytury. To od niego zależy też prawo do pobierania emerytury minimalnej. Staż ubezpieczeniowy dla kobiet wynosi 20 lat, a dla mężczyzn – 25 lat.

To właśnie uwzględnienie stażu ubezpieczeniowego w możliwości przejścia na emeryturę zakładają tak zwane emerytury stażowe. Według rozwiązania, którego wprowadzenia domagają się związki zawodowe, już po przepracowaniu 35 lat w przypadku kobiet i 40 lat w przypadku mężczyzn będzie można pobierać świadczenia emerytalne.

Rozwiązanie budzi jednak kontrowersje. Wartość świadczenia emerytalnego jest bowiem uzależniona od sumy opłaconych i zwaloryzowanych składek na ubezpieczenie emerytalne. Im później przejdziemy na emeryturę, tym jej wysokość będzie więc wyższa. Pojawiły się więc obawy, że osoby przechodzące na emeryturę stażową będą pobierać głodowe świadczenia.

Aby zapobiec takim sytuacjom NSZZ "Solidarność" zaproponował, aby wprowadzić wymóg, by zgromadzony na koncie emeryta stażowego kapitał musiał pozwalać na wypłatę emerytury w wysokości co najmniej 120 proc. aktualnie obowiązujące najniższej emerytury. O wprowadzenie rozwiązania gwarantującego wypłacanie świadczenia niemniejszego niż minimalne apelował też OPZZ.

"Z wyliczeń ZUS wynika że wprowadzenie warunku stażowego 35/40 (kobiety/mężczyźni) oznaczałoby wzrost wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nawet o 9 mld zł rocznie" – pisał "Fakt".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Autor:kris/ToL

Źródło: PAP, TVN24 Biznes

Pozostałe wiadomości