Młodzi polują na mieszkania bez pokoju dla dziecka

[object Object]
Millenialsi nie wykorzystują urlopuTVN24 BiS
wideo 2/5

Pokolenie millenialsów stanowi obecnie dominującą grupę nabywców mieszkań zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym - wynika ze statystyk dużego biura nieruchomości. Choć są bardziej mobilni niż ich rodzice, nadal chęć posiadania własnego lokum jest w Polsce silniejsza niż wynajem.

Millenialsi to pokolenie ludzi urodzonych między 1980 a 2000 r. Z rynkowego punktu widzenia millenialsi są najbardziej pożądaną grupą klientów.

W Polsce to prawie 10 milionów osób. Ze względu na osiągany przez nich popyt i wysoki poziom wydatków są podstawową grupą docelową dla największych korporacji. W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń są pewni siebie, świadomi swoich wartości i kompetencji oraz elastyczni w podejściu do pracy i prowadzonego stylu życia.

Millenialsi na rynku

Według statystyk sieciowej agencji nieruchomości Metrohouse 46 proc. klientów, którzy w ostatnich 12 miesiącach nabyli mieszkania z pośrednictwem ich agentów, to właśnie przedstawiciele pokolenia millenialsów. Burzy to nieco powszechną opinię o millenialsach, którzy są bardziej aktywni na rynku wynajmu. – Z pewnością pokolenie millenialsów nie ma żadnych oporów przed długoterminowym wynajmowaniem mieszkania. Jesteśmy coraz bardziej mobilni, często zdarzają się zmiany pracy, przeprowadzki między miastami. Własne mieszkanie może stać się w takich przypadkach niepotrzebnym balastem utrudniającym relokację. Jednak musimy pamiętać, że w Polsce mamy silnie utrwaloną potrzebę posiadania nieruchomości na własność, dlatego też millenialsi stanowią tak istotną grupę nabywców mieszkań, co wyróżnia ich na tle rówieśników z Europy zachodniej - mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Potrzeba stabilizacji

Z kolei Ewelina Strzałkowska z olsztyńskiego oddziału Metrohouse podkreśla, że millenialsi po 30. roku życia czują potrzebę stabilizacji i szukają nieruchomości do zakupu.

- Z naszych obserwacji wynika, że nie mają wygórowanych potrzeb. Poszukują małych mieszkań dwupokojowych lub kawalerek, tanich zarówno w zakupie jak i eksploatacji. Co ciekawe, w lokalach najczęściej nie ma miejsca np. na pokój dla dziecka. Większą uwagę zwracają na kwestie lokalizacyjne i komunikacyjne - twierdzi Strzałkowska. Jak finansują zakup? Zwykle są to klienci kredytowi, chętnie wspierający się dopłatami w ramach wygaszanego już programu Mieszkanie dla Młodych.

Autor: msz/ms / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości