Co jest tego powodem, że ceny są obecnie tak wysokie, jak w pierwszych dniach stycznia? Czwartkowy skok cen ropy o 7,2 proc. spowodowany jest silnym osłabieniem dolara po decyzji Fed, że skupi obligacje rządowe za 300 mld dolarów. Dolar od decyzji Fed stracił aż 6 centów i w czwartek wieczorem euro warte jest 1,3693 dolara.
Ale to nie jedyny powód, dla którego niskie ceny ropy należą juz do przeszłości. W ślad za spadającym popytem państwa OPEC obcięły parokrotnie produkcję surowca. Od szczytu cen w lipcu 2008 roku, kiedy baryłka kosztowała 147,27 dolara, kraje kartelu zmniejszyły produkcję o 4,2 miliona baryłek dziennie. Mimo to ropa potaniała w ciągu 5 miesięcy o 77 proc. teraz jednak OPEC zaniechał dalszych ograniczeń produkcji.
Ale jest bardziej poważny powód, dla którego obecne wzrosty cen mogą jeszcze potrwać. To nie cięcie produkcji, lecz nowych inwestycji. To - w ocenie analityków - spowoduje, że jest mała szansa, aby ceny powróciły poniżej pułapu 40 dolarów za baryłkę.
Czy jednak ceny mają szansę wrócić do niebotycznych pułapów z lata zeszłego roku. - To raczej niemożliwe - mówią analitycy. Tym bardziej, że podaż jest większa od popytu o 4-5 milionów baryłek dziennie.
Źródło: money.cnn.com