Andrzej Stefanik, diler walutowy DMK powiedział na antenie TVN24 Biznes i Świat, że ta decyzja jest blisko związana z sytuacją na wschodzie Ukrainy.
- Ostatnie tygodnie przynoszą na rynek informacje mogące sugerować, że w weekend może nastąpić eskalacja konfliktu na Ukrainie, czyli bezpośrednie wejście tam wojsk rosyjskich. Bank centralny chce dzisiejszą decyzją uspokoić rynek i nie chce, aby inwestorzy zaczęli wycofywać kapitał z Rosji - powiedział.
Jak zachowa się rubel?
Jak dodał, teraz powinniśmy obserwować silne umocnienie się rubla. - Jeżeli ten trend nie będzie kontynuowany to należy się spodziewać kolejnych podwyżek stóp procentowych w Rosji, co w długim terminie spowoduje, że gospodarka będzie się osłabiać - powiedział Stefanik.
- Bank może podnieść stopy w każdej chwili, wszystko zależy od rozwoju sytuacji na Ukrainie. Jeżeli będzie ona niekorzystna dla Moskwy i rosyjskiej waluty ta decyzja może nastąpić bardzo szybko - podkreślił Stefanik.
Autor: ToL//bgr / Źródło: PAP