Micheal O'Leary, dyrektor generalny Ryanaira jako powód zmniejszenia ilości lotów w sezonie zimowym podaje wysoki podatek pobierany przez lotniska (APD). Podatek lotniskowy APD jest nakładany przez rząd Wielkiej Brytanii i jest pobierany przez przewoźnika lub agenta wydającego bilety a klient opłaca go przy zakupie biletu.
Chce wyjść na przeciw
Rząd brytyjski rozważa zastąpienie APD innym podatkiem, który będzie mniej korzystny dla przewoźników. Według Ryanaira, najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest przeniesienie samolotów znajdujących się na terenie Wielkiej Brytanii do innych miast europejskich, w których podatek ten nie jest wysoki, albo równy zeru.
O'Leary stwierdził: - Ruch turystyczny w Wielkiej Brytanii zbliża się ku upadkowi, podczas gdy kraje, do których lata Ryanair szybko się rozwijają. Rozkwit tych krajów polega na tym, że one zapraszają turystów do podróżowania, a nie nakładają na ich dodatkowych opłat. I dodał, że redukcja cięć lotów Ryanaira pokazuje, jak wysokie opłaty lotniskowe niszczą brytyjską ekonomi i turystykę.
Lepiej w Belgii, Holandii i Hiszpanii
Dyrektor generalny Ryanaira również zwrócił uwagę na wzrost ruchu turystycznego w Belgii, Holandii, Hiszpanii, czyli w krajach, w których nastąpiło zmniejszenie opłat lotniskowych. - Cięcia irlandzkich linii lotniczych pokazują pilną potrzebę rozbicia dużych kosztów lotniskowych jak i zniesienia podatku turystycznego, który spowodował upadek turystyki w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich dwóch lat - powiedział.
Źródło: dailymail.co.uk