Kilometrowe kolejki aut, duże kłopoty z paliwem

Autor:
jr/dap
Źródło:
PAP
Wojciech Jakóbik o wpływie fuzji Orlenu z Lotosem na ceny paliw
Wojciech Jakóbik o wpływie fuzji Orlenu z Lotosem na ceny paliwTVN24 BiS
wideo 2/4
TVN24 BiSWojciech Jakóbik o wpływie fuzji Orlenu z Lotosem na ceny paliw

Na wielu stacjach benzynowych we Francji ustawiają się od kilku dni kilometrowe kolejki samochodów. Około 15 procent stacji w kraju nie ma paliwa, głównie z powodu strajków na tle płacowym w koncernach naftowych. - Dajemy bardzo dużo udziałowcom, ale zupełnie zapominamy o pracownikach – stwierdził sekretarz rady zakładowej CGT TotalEnergies Thierry Defresne.

- Nie wolno nam panikować – zaapelował z kolei w piątek rzecznik rządu Olivier Veran, pytany o niedobry paliw szczególnie w regionach Ile-de-France i Hauts-de-France.

Rząd zwrócił się do firm naftowych o podniesienie pensji pracownikom, aby uniknąć strajków, które od kilku dni spowodowały poważne problemy z dostawami paliwa w kraju z koncernów TotalEnergies oraz Esso. Przyczyną braku paliw na stacjach jest również duży popyt, ponieważ kierowcy chcą korzystać z rabatów na paliwa oferowane przez TotalEnergies.

Na części stacji został wprowadzony limit - 30 litrów paliwa na bak.

Strajki w TotalEnergies

Związki zawodowe organizują strajki w TotalEnergies z powodu niskich płac oraz dywidendy w wysokości 2,6 mld euro, którą koncern zamierza wypłacić swoim akcjonariuszom. - Dajemy bardzo dużo udziałowcom, ale zupełnie zapominamy o pracownikach – stwierdził sekretarz rady zakładowej CGT TotalEnergies Thierry Defresne i dodał, że związek nie zgadza się na rekompensatę inflacji kierowcom i akcjonariuszom kosztem pracowników.

Rządowy plan trzeźwości energetycznej

Rząd planuje przekazać czek o wartości 100 euro Francuzom, którzy zarejestrują się na platformie oferującej wspólne podróżowanie samochodem, co jest jednym z elementów tzw. planu trzeźwości energetycznej, który we wrześniu zapowiedziała premier Elisabeth Borne, a który szefowa rządu sprecyzowała w czwartek w Paryżu. Władze chcą zmniejszyć zużycie energii w kraju o 10 proc. do 2024 roku m.in. poprzez obniżenie temperatury w budynkach zimą do 19 stopni i używania klimatyzacji latem dopiero, gdy wewnątrz będzie powyżej 26 stopni C. Rząd zamierza też nadal promować pracę zdalną, dojazdy do pracy komunikacją miejską, ograniczanie oświetlenia gmachów publicznych i zabytków. Według władz potrzebne jest też instalowanie inteligentnych systemów pomiarów ogrzewania budynków.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:jr/dap

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości