"Trzeba być wysportowanym, by przejść na światłach". Rondo mistrza chodu

Warszawa

"To miejsce jest nazywane Mordorem 2.0"TVN24
wideo 2/3

Członkowie porozumienia Wygra Warszawa dokonali symbolicznej zmiany patrona ronda Daszyńskiego. Jeden z ojców polskiej niepodległości został na chwilę "zastąpiony" przez Roberta Korzeniowskiego – wielokrotnego mistrza olimpijskiego i mistrza świata w chodzie sportowym.

Koalicja Wygra Warszawa poprzez happening chciała zwrócić uwagę na trudności, jakie w korzystaniu z przejść dla pieszych, przejść przez skrzyżowania czy ronda mają nie tylko osoby starsze czy osoby z niepełnosprawnościami, ale wszyscy, którzy próbują przejść przez pasy podczas jednego cyklu świateł. "Układ komunikacyjny stolicy wyznaczają nieskoordynowane dojścia do przystanków, brak czytelnych oznaczeń, spychanie pieszych do przejść podziemnych" - uważają organizatorzy akcji.

Wśród nich był kandydat na prezydenta stolicy Jan Śpiewak, który chce wydłużenia czasu trwania zielonych świateł na pasach w Warszawie. Jego zdaniem Warszawiacy zasługują na to, aby korzystać z miasta, które jest projektowane nie tylko z myślą o kierowcach, ale również o pieszych.

Śpiewak - na środowej konferencji prasowej zorganizowanej przy rondzie Daszyńskiego - podkreślił, że to miejsce symbolizuje "nową dynamicznie rozwijającą się Warszawę". Dodał jednocześnie, że jest ono nazywane przez mieszkańców Mordorem 2.0. Jak mówił, wydawane są tu miliony złotych na infrastrukturę drogową, która "nie służy ludziom".

Upał i bieganie

Kandydat na prezydenta Warszawy zwrócił uwagę, że przez wiele skrzyżowań w stolicy, nie da się przejść na jednym cyklu zielonych świateł.

- Ludzie stoją na upale i czekają wiele minut na to, żeby przejść po prostu na drugą stronę ulicy - zaznaczył.

Według niego, mieszkańcy Warszawy zasługują na to, żeby korzystać z "miasta dostępnego, otwartego i wygodnego, które jest projektowane nie tylko z myślą o użytkownikach samochodów, nie tylko o ludziach, którzy mają super dobrą formę, którzy potrafią biec na przejściach dla pieszych, ale również dla osób starszych i niepełnosprawnych".

- Mamy teraz falę upałów w Warszawie i stanie kilka minut na takiej wysepce przez osobę starszą może skończyć się udarem. Ludzie starsi nie wychodzą na miasto, bo miasto jest tak dla nich wrogie w czasie upałów. Tak nie powinno być. Dzisiaj stoimy przed wyborem, czy Warszawa będzie rozwijać się w stronę miast zachodnioeuropejskich, czy będzie się rozwijać w stronę Moskwy w stronę miast azjatyckich - mówił Śpiewak.

W jego ocenie, zarówno kandydat PO i Nowoczesnej Rafał Trzaskowski jak i Kandydat Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki, reprezentują wizję miasta z lat 60-tych.

- Chcą poszerzania ulic, chcą coraz więcej samochodów na warszawskich ulicach, chcą coraz większych korków i chcą coraz większego zanieczyszczenia powietrza. My chcemy Warszawy zielonej, zdrowej, w której każdy mieszkaniec czuje się dobrze, niezależnie od tego, czy ma samochód, czy go nie ma - podkreślił Śpiewak.

Po konferencji Śpiewak wraz z działaczami Porozumienia Wygra Warszawa przeszedł całe rondo Daszyńskiego, aby pokazać, że ludzie muszą być wysportowani i biec na pasach, aby zdążyć na drugą stronę ulicy podczas jednej zmiany świateł.

Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara
Jan Śpiewak podczas konferencji prasowej | PAP/Marcin Obara

mn/mś