Policja: zatrzymania w związku z pomalowaniem obiektów Sejmu

Warszawa

Policja zatrzymała kilka osóbTVN24
wideo 2/3

Dwie osoby zostały zatrzymane w związku z uszkodzeniem mienia, które polegało na pomalowaniu obiektów Sejmu. Skierowaliśmy do sądu wnioski o ich ukaranie - poinformował Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji.

Od środy rano przed Sejmem trwała demonstracja, której uczestnicy domagali się nowelizacji ustaw o sądach. Chcieli, by zostały do niej wprowadzone poprawki, zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej.

Wnioski o ukaranie

Podczas protestu kilkoro manifestantów przeskoczyło przez barierki odgradzające Sejm od ulicy. Zostali zatrzymani przez policjantów. Jeden z nich zdążył farbą w sprayu napisać na ścianie hasło: "Czas na sąd".

- Wobec osób, które uszkodziły mienie Sejmu zostały skierowane do sądu wnioski o ukaranie. Na co dzień takie zachowania traktowane są jako akty wandalizmu. Tak było również tym razem - informuje Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji.

W przypadku tego wykroczenia występuje możliwość zastosowania nawiązki finansowej w wysokości 1500 złotych lub obowiązku przywrócenia niszczonego mienia do stanu poprzedniego.

- Decyzja w tej sprawie będzie należała do sądu - tłumaczy Sylwester Marczak. Podaje też, że do sądu zostanie skierowaną wnioski o ukaranie dziewięciu osób zakłócających porządek publiczny.

Minister o "lewackiej chuliganerii"

W czwartek wydarzenia przed Sejmem skomentował Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji, który nadzoruje pracę policji.

"Niezależnie od ataków czy to ze strony lewackiej chuliganerii czy oburzenia prawej strony TT powtórzę po raz kolejny @Policja_KSP robi profesjonalnie to co do niej należy. Zapewnia porządek i bezpieczeństwo prac w #Sejm ale zapewnia również prawo do demonstracji, nawet jeżeli uważam jako polityk, że cierpliwość policjantów jest wręcz anielska, to jako szef #MSWiA muszę przyznać, że dobrze wykonują swoją pracę" - napisał na Twitterze Brudziński.

"Sejm jest nasz!"

Organizatorami protestu są między innymi Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji.

Manifestanci skandowali hasła: "Sejm jest nasz!", "Żądamy natychmiastowej realizacji zaleceń Komisji Europejskiej", "Polityka precz od polskich sądów", "Wolne sądy". Uczestnicy pikiety mieli flagi Polski i Unii Europejskiej.

Do manifestujących wychodzili posłowie opozycji: Joanna Schmidt, Joanna Scheuring-Wielgus, Michał Szczerba, Adam Szłapka i Bartosz Arłukowicz.

PAP/kz/pm