Dwóch kandydatów, dwie konferencje, wspólny mianownik. Niepełnosprawni

Warszawa

"My chcemy w Warszawie drugiego Sztokholmu"TVN24
wideo 2/5

Dwóch kandydatów na wiceprezydentów skierowało we wtorek swoje propozycje do niepełnosprawnych. Jakub Stefaniak obiecuje windy, Jan Śpiewak - lokalne ośrodki wsparcia i rozwój transportu.

Komitet Wygra Warszawa przedstawił na konferencji prasowej zwołanej przed Ośrodkiem Pomocy Społecznej na Targówku założenia swojego programu polityki społecznej dla stolicy. Hasło programu to "Warszawa opiekuńcza". Wśród propozycji przedstawionych przez aktywistów znajduje się m.in. stworzenie w każdej dzielnicy Lokalnych Ośrodków Wsparcia, koordynujących pomoc dla osób wymagających wsparcia i informujących o tym, jak ją uzyskać, oraz udzielanie wsparcia przez asystentów miejskich i pielęgniarki środowiskowo-rodzinne, których zadaniem będzie m.in. pomoc w codziennych problemach, takich jak pójście razem do lekarza, załatwienie sprawy urzędowej czy wyjazd na rehabilitację.

Wsparcie dla wszystkich potrzebujących

Według Śpiewaka takie wsparcie ma być dostępne dla każdej osoby potrzebującej. Dodał, że konieczne jest sukcesywne podnoszenie płac osób pracowników miejskiego systemu opieki społecznej. - Dzisiaj płace w opiece społecznej są żenująco niskie. My te płace będziemy starać się sukcesywnie, w ramach możliwości budżetowych, podnosić. Osoby, które zajmują się osobami potrzebującymi, nie mogą same być klientami pomocy społecznej - przekonywał kandydat na prezydenta stolicy.

Kolejnym elementem programu społecznego Wygra Warszawa jest rozwój miejskiego transportu specjalistycznego dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi. Aktywiści chcą też przeznaczyć - w ramach planowanego przez siebie programu budowy 50 tys. nowych mieszkań miejskich - określonej puli na mieszkania chronione, których lokatorom pomoc będzie udzielana na miejscu, bez konieczności udawania się do instytucji takich jak Dom Pomocy Społecznej.

Lider listy Wygra Warszawa do rady stolicy z Targówka, Wawra i Wesołej Maciej Borowski-Monkiewicz (Partia Razem) wskazał, że obecnie jednym z problemów stolicy jest fakt, że codziennie odmawia się tu pomocy potrzebującym. - Brak jest systemu koordynującego usługi opiekuńcze, brak jest nawet rzetelnej informacji, gdzie mieszkańcy mogą zgłosić się po pomoc. Jeśli warszawiak zachoruje, musi pokonać tor przeszkód, aby dostać się do miejsca, gdzie może otrzymać pomoc. W Warszawie nie dostaje się pomocy, w Warszawie pomoc trzeba sobie wywalczyć - mówił aktywista.

- To jest wstyd, że tak bogate miasto jak Warszawa odmawia pomocy najbardziej potrzebującym. Odsyłanie chorych z kwitkiem albo przenoszenie odpowiedzialności na organizacje trzeciego sektora to nie jest prawdziwa polityka społeczna, to jest ordynarna spychologia - dodał.

Zwrócił uwagę, że "co dziesiąty warszawiak jest osobą z niepełnosprawnością, a każdy z nas będzie kiedyś seniorem".

"Chcemy Warszawy równych szans"

Hanna Gospodarczyk, liderka warszawskiego Razem i kandydatka komitetu Wygra Warszawa na wiceprezydentkę ds. polityki społecznej, podkreśliła, że jednym z priorytetów programu będzie udzielanie pomocy blisko miejsca zamieszkania, a także wspomaganie samopomocy sąsiedzkiej czy rodzinnej.

- Nasz pomysł na miejską politykę społeczną wypływa stąd, że my wiemy, że należy wspierać osoby potrzebujące wsparcia w dążeniu do niezależności, należy im stwarzać takie warunki, aby one godnie i bezpiecznie żyły w swoim najbliższym otoczeniu - zaznaczyła Gospodarczyk, która ma być liderką listy Wygra Warszawa do stołecznej rady miasta w okręgu obejmującym Pragę Południe i Rembertów.

- Współczesne społeczeństwa ocenia się przez to, jak traktują swoich najsłabszych. My chcemy jasno powiedzieć, że w Warszawie przyszłości nikt nie zostanie pozostawiony sam. Będziemy wspierać każdą osobę, która będzie potrzebować naszej pomocy - zadeklarował Śpiewak. - Chcemy Warszawy równych szans, chcemy Warszawy, która pomaga słabszym i taka Warszawa będzie - dodał.

Stefaniak obiecuje windy

Z kolei kandydat PSL Jakub Stefaniak podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej zorganizowanej na rogu ulic Kruczej i Hożej w Warszawie, że w Polsce jest 80 tys. wind, które nie spełniają norm bezpieczeństwa. - Z czego 10 tysięcy, czyli 1/8 jest w Warszawie - zauważył.

Zdaniem kandydata PSL to realny problem, który - jeśli zostanie prezydentem stolicy - będzie chciał rozwiązać. - Nie będziemy opowiadać bajek o kolejnych liniach metra, które kosztują 1,5 miliarda złotych. Nie będziemy opowiadać bajek o tym, że trzeba drzewka w doniczkach stawiać na ulicach. Tylko będziemy opowiadać o rozwiązaniach systemowych, które pomogą żyć godnie i bezpiecznie, a "Bezpieczna winda" jest takim właśnie programem - mówił Stefaniak.

Program ma polegać na tym, że miasto przeznaczałoby rocznie 50 mln złotych na pomoc spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym w wymianie, remoncie lub budowie wind.

- W momencie, kiedy przeznaczymy na ten program 50 milionów złotych - a koszt wymiany jednej windy w dziesięciopiętrowym budynku to jest nawet 150 tysięcy złotych - możemy rocznie wymienić do 2 tysięcy wind. Jeśli w Warszawie mamy 10 tysięcy wind, z którymi jest problem, które powinny zostać wyremontowane lub wymienione, to w ciągu pięcioletniej kadencji rozwiązujemy ten problem całkowicie - podkreślił Stefaniak.

Windy za 1,5 mld zł

Kolejnym rozwiązaniem, które kandydat PSL proponuje w ramach tego programu, jest dofinansowanie miasta do dzierżawy wind. - Jeśli spółdzielnia mieszkaniowa ma problem i chce wydzierżawić windy, to nie ma sprawy, miasto pomoże. Jesteśmy w stanie dopłacić pieniądze po to, żeby spółdzielnia windę wydzierżawiła i korzystała z tej windy przez 5 lat, a po tych 5 latach prawa własności przechodzą na spółdzielnię - wyjaśnił kandydat PSL.

Trzecim rozwiązaniem, który zawiera program "Bezpieczna winda" jest pomoc miasta przy zmianach planu zagospodarowania przestrzennego. - Jeśli na przykład któraś spółdzielnia w czteropiętrowym budynku chciałaby dobudować kondygnację, to miasto nie będzie stało na przeszkodzie. Rada miejska przyjmie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego po to, żeby każda spółdzielnia, która chce, mogła to zrobić, by zyskać dodatkowe mieszkania - podkreślił Stefaniak.

Jak dodał, według jego szacunków koszt wymiany wszystkich wind w Warszawie wynosi 1,5 mld złotych.

PAP/kz/mn