Portugalskie linie lotnicze trafią w prywatne ręce. Jest zgoda rządu

Portugalski rząd wyraził zgodę na sprzedaż 61 proc. udziałów państwowych linii lotniczych TAP. Nabywcą będzie konsorcjum Gateway. Opozycja protestuje i zapowiada, że będzie próbowała anulować sprzedaż, jeśli dojdzie do władzy.

Jak poinformowała w czwartek sekretarz stanu ds. skarbu państwa Isabel Castelo Branco, centroprawicowy rząd Pedra Passosa Coelho wybrał ofertę tego amerykańsko-brazylijsko-portugalskiego konsorcjum, które chce zapłacić 354 mln euro za 61 proc. udziałów linii TAP.- Rząd uważa sprzedaż udziałów spółki TAP konsorcjum Gateway za bardzo korzystne przedsięwzięcie. Pod każdym względem należy je uznać za sukces - powiedziała Isabel Castelo Branco.

Polski paszport

Konsorcjum Gateway wygrało przetarg z grupą Avianca należącą do Germana Efromovicha, brazylijsko-kolumbijskiego biznesmena z polskim paszportem. Już w grudniu 2012 r. próbował on przejąć udziały w spółce TAP. W tegorocznym konkursie syn żydowskich emigrantów z Polski obiecywał dokapitalizowanie portugalskiego przewoźnika kwotą 250 mln euro i przekazanie mu 12 nowych samolotów Airbus, a także odświeżenie do 2016 r. całej floty maszynami firmy Embraer.Z kolei wybrane przez rząd konsorcjum Gateway zaproponowało inwestycje w portugalskie linie lotnicze na poziomie przekraczającym 350 mln euro oraz powiększenie floty TAP o 53 nowe samoloty.Właścicielami Gateway są amerykańsko-brazylijski przedsiębiorca David Neeleman, do którego należą m.in. linie lotnicze Azul, oraz Humberto Pedrosa, portugalski biznesmen z sektora transportu autokarowego.Neeleman i Pedrosa mają dwa lata na zapłatę za nabycie udziałów TAP. Do końca tego miesiąca będą musieli wpłacić do portugalskiego budżetu pierwszą transzę w wysokości 10 mln euro.

Nie chcą odpuścić

Związki zawodowe, do których należą pracownicy TAP i które od ponad roku strajkują przeciwko sprzedaży spółki, zapowiedziały już kontynuację walki przeciwko prywatyzacji państwowego przewoźnika. Syndykat SNPVA, zrzeszający personel lotniczy w Portugalii, z dystansem podszedł do ogłoszonej przez rząd sprzedaży udziałów TAP.- Ogłoszenie przez rząd rzekomego nabywcy 61 proc. spółki TAP o niczym jeszcze nie przesądza. W tej sprawie musi się jeszcze wypowiedzieć Najwyższy Sąd Administracyjny, a także Komisja Europejska - powiedziała Ana Eira z biura prasowego SNPVA.Eira wyjaśniła, że ostatecznego zamknięcia procesu prywatyzacji TAP należy się spodziewać dopiero za kilka miesięcy i prawdopodobnie nastąpi to już po jesiennych wyborach parlamentarnych w Portugalii. Przypomniała, że do sfinalizowania transakcji niezbędne będą podpisy ministrów nowego rządu.Tymczasem Antonio Costa, szef opozycyjnych socjalistów, którzy przewodzą w przedwyborczych sondażach, zapowiedział w czwartek, że w przypadku objęcia władzy będzie próbował anulować transakcję sprzedaży udziałów TAP konsorcjum Gateway.Sytuacja finansowa TAP jest od kilku lat bardzo niekorzystna. Spółka pod koniec ub.r. zanotowała ponad 85 mln euro straty, a jej dług przekroczył 1 mld euro.

Autor: mn / Źródło: PAP

Zobacz także: