"Najszczęśliwsze miejsce na świecie" pozostaje zamknięte. Koncern szykuje duże zwolnienia

TVN24 Biznes | Ze świata

Autor:
mp/dap
Źródło:
PAP
Koronawirus a turystyka. Ekspert o nadchodzących miesiącach: czeka nas niepewność TVN24
wideo 2/4
TVN24Koronawirus a turystyka. Ekspert o nadchodzących miesiącach: czeka nas niepewność

Około 28 tysięcy osób chce zwolnić koncern Walt Disney Company, głównie pracowników parków rozrywki w Stanach Zjednoczonych - poinformował Reuters. Z powodu pandemii koronawirusa Disneyland w Kalifornii pozostaje zamknięty, a pozostałe parki odwiedza mniej gości.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Około dwóch trzecich ze zwalnianych osób to pracownicy tymczasowi - przekazała firma w komunikacie.

Ograniczona liczba zwiedzających

Na początku pandemii koncern zamknął wszystkie swoje parki rozrywki na całym świecie, obecnie są one już na nowo otwarte, poza obiektem w Kalifornii, określanym jako "najszczęśliwsze miejsce na ziemi" - przypomina agencja.

W pozostałych parkach trzeba było ograniczyć liczbę zwiedzających, by dostosować się do nowych zasad bezpieczeństwa sanitarnego.

Według dyrektora działu koncernu zajmującego się parkami rozrywki, statkami wycieczkowymi i innymi usługami Josha D'Amaro to właśnie zmniejszenie liczby odwiedzających i niepewność dotycząca dalszego rozwoju sytuacji zmusiła firmę do tak dużych redukcji personelu.

Park w Kalifornii wciąż zamknięty

Disney zaznaczył, że park rozrywki w Kalifornii nie może zostać na nowo otwarty ze względu na niechęć władz stanowych do znoszenia ograniczeń związanych z pandemią. Władze sanitarne stanu ogłosiły, że ich decyzje opierają się na naukowych analizach i mają na celu uniknięcie zagrożenia zdrowotnego i ekonomicznego, które mogłoby wystąpić przy naprzemiennym otwieraniu i zamykaniu kolejnych instytucji - relacjonuje Reuters.

Przed kryzysem spowodowanym pandemią koncern Disneya zatrudniał 77 tys. osób w parku Disney World na Florydzie i 32 tys. w Disneylandzie na Florydzie.

Autor:mp/dap

Źródło: PAP

Raporty: