- Francja zainwestuje dwa miliardy euro w energię ze źródeł odnawialnych - oświadczył Hollande po miniszczycie z udziałem kilkunastu przywódców państw afrykańskich na marginesie paryskiej konferencji.Powiedział, że francuska pomoc na walkę ze skutkami globalnego ocieplenia klimatu wzrośnie z 3 do 5 mld euro rocznie do roku 2020. Podkreślił jednocześnie, że znaczna część z tego skierowana będzie do Afryki.- Francja chce świecić przykładem - powiedział Hollande. - Chcę być w pełni zaangażowana u boku afrykańskiego kontynentu.- Afryka cierpi z powodu konsekwencji zmian klimatycznych, choć nie ponosi odpowiedzialności za emisje gazów cieplarnianych. Istnieje ekologiczny dług wobec kontynentu afrykańskiego, który świat musi uregulować - dodał prezydent.
Francja chce świecić przykładem
Jeśli światowe negocjacje w stolicy Francji zakończą się sukcesem, zostanie zawarte najbardziej ambitne porozumienie klimatyczne, które miałoby zacząć obowiązywać po 2020 roku i zastąpić protokół z Kioto. Społeczność międzynarodowa postawiła sobie za cel niedopuszczenie do tego, by średnia temperatura wzrosła o ponad 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej. W obecnym tempie świat zmierza w kierunku wzrostu temperatury o 4 stopnie pod koniec XXI wieku, co według naukowców może mieć niebezpieczne skutki.O porozumienie na konferencji nie będzie jednak łatwo, gdyż kraje rozwijające się uzależniają swoje działania od pomocy, jaką mają im przekazać na walkę ze zmianami klimatu kraje rozwinięte. Zgodnie z przyjętymi wcześniej zobowiązaniami od 2020 r. transfer ten ma wynosić 100 mld dol. rocznie - chodzi o wartość przekazywanych technologii, inwestycji prywatnych, ale też środków publicznych.
Autor: km / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock