Szczyt klimatyczny

    30 listopada 2015

    Prezydent Andrzej Duda ponownie zabrał głos w sprawie klimatu i wzbudził kontrowersje. - Ja nie wiem, na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych - stwierdził między innymi. Naukowcy przemówienie fragment po fragmencie punktują, a opozycja podkreśla, że słowa prezydenta wpisują się w klimatyczną politykę Prawa i Sprawiedliwości. Materiał programu "Polska i Świat".

    - Po 21 latach debat i konferencji nadszedł czas, żeby zadeklarować: żadnych wymówek i kolejnych rozmów, żadnych kolejnych dziesięcioletnich badań. Nie pozwólmy na to, aby koncerny paliwowe manipulowały światową nauką i polityką, które wpływają na naszą przyszłość. Jesteście ostatnią nadzieją Ziemi - mówił na forum ONZ Leonardo di Caprio, aktor i hollywoodzki gwiazdor.

    Porozumienie klimatyczne podpisane, świat zwiera szeregi, aby zredukować emisje dwutlenku węgla. A tymczasem najlepszym przykładem jak to zrobić jest Samso. Jeszcze niedawno całkowicie uzależnione od importu paliw kopalnych. Niewielka duńska wyspa może pochwalić się wyjątkowym sukcesem. Do zera zredukowała bowiem emisję gazów cieplarnianych. Mieszkańcy dokonali tego używając starych, sprawdzonych sposobów. Energię pozyskują wyłącznie ze słońca, biomasy i wiatru. I to dzięki małym elektrowniom postawionym przez samych rolników. I szukają nowych, niekonwencjonalnych źródeł energii. Materiał z programu "Świat o czwartej" w TVN24 BiS.

    W głównej siedzibie ONZ w Nowym Jorku trwa dziś ceremonia podpisywania globalnego porozumienia klimatycznego wynegocjowanego w Paryżu pod koniec 2015 roku. Bierze w tym udział ok. 60 szefów państw i rządów, wśród nich premier Beata Szydło. Oto porozumienie w pięciu najważniejszych punktach.

    Porozumienie klimatyczne wynegocjowane w Paryżu spełnia nasze oczekiwania. Wracamy do polityki, która z jednej strony ma chronić klimat, a z drugiej nie uderza w naszą gospodarkę - powiedziała w piątek w Nowym Jorku premier Beata Szydło. Przed polską premier porozumienie podpisali m.in. prezydent Francji Francois Hollande i sekretarz stanu USA John Kerry. Pod dokumentem mają złożyć podpisy przedstawiciele 171 krajów - ogłosił na początku ceremonii sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun.

    By pogodzić interesy blisko 200 krajów, a głównie USA czy Chin, w porozumieniu klimatycznym nie znajdziemy twardych zapisów takich jak globalny procent redukcji emisji. Ale i tak świat nie będzie już taki sam; miliardy nie będą płynąć na "brudne" inwestycje.

    Paryskie porozumienie klimatyczne jest "największą szansą, by ocalić naszą planetę" - ocenił prezydent USA Barack Obama. Natomiast zdaniem wiceszefa polskiej delegacji na COP21 Tomasza Chruszczowa osiągnięte porozumienie jest "najlepsze na jakie mogliśmy liczyć". - To nie jest porozumienie, które eliminuje węgiel - uważa Chruszczow.

    Nie ma entuzjastycznej jednomyślności na paryskim szczycie, ale stanowiska nie są też bardzo odległe - ocenił wiceszef polskiej delegacji na COP21 Tomasz Chruszczow. Dodał, że Polska ma swoje "czerwone linie", jak przystąpienie do porozumienia globalnych gospodarek. - Delegacje negocjatorów praktycznie nie śpią, szukamy rozwiązań akceptowalnych dla wszystkich - powiedział Chruszczow. Dodał, że przewodniczący szczytu położy na stole w sobotę trzeci, być może ostatni projekt globalnej umowy.

    Utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza - to cel globalnego porozumienia wg najnowszego projektu dokumentu. By to osiągnąć kraje miałyby dążyć do "neutralności" pod względem emisji gazów cieplarnianych w drugiej połowie wieku. Ostateczne porozumienie ma zostać podpisane w sobotę, a nie dziś, jak pierwotnie zakładano.

    Nowy ogłoszony w środę projekt globalnej umowy klimatycznej nie jest wystarczająco ambitny; będziemy ciężko razem pracować, by go poprawić - zapowiedział podczas COP21, na konferencji prasowej "koalicji ambitnych", komisarz ds. klimatu Miguel Arias Canete.

    Większość stron popiera zsynchronizowaną aktualizację zobowiązań lub wkładów klimatycznych co 5 lat - wynika z raportu z paryskich negocjacji globalnej umowy klimatycznej ONZ. Gdyby taki zapis przeszedł, oznaczałoby to, że także Unia mogłaby zwiększać z czasem swoje cele.