Chińczycy nie chcą Amerykanów u siebie? Ich broń to cenzura i inwigilacja

Ze świata

freeimages.com/chowpokinPonad połowa amerykańskich firm czuje się niechciana w Chinach

Amerykańscy przedsiębiorcy nie czują się mile widziani w Chinach - wynika z corocznego badania koniunktury przeprowadzonego przez Amerykańską Izbę Handlową w Chinach (AmCham China). Twierdzą, że klimat i warunki do prowadzenia tam biznesu stają coraz mniej przyjazne. Wśród barier wymieniają przede wszystkim wzmożoną cenzurę internetu oraz rosnącą liczbę prowadzonych przeciwko nim antymonopolowych śledztw w Państwie Środka.

W minionym roku pojawiły się informacje o tym, że urzędnicy SAIC (jednego z trzech chińskich organów antymonopolowych) weszli do biur Microsoftu w Pekinie, Szanghaju i Kantonie. Chińskie władze wszczęły antymonopolowe śledztwa także w sprawie Qualcomm i Chrysler.

57 proc. z 447 przedstawicieli przedsiębiorstw, którzy wzięły udział w badaniu AmCham China twierdzi, że ich firmy są celem antymonopolowych i antykorupcyjnych kampanii prezydenta Xi Jinpinga. Połowa z nich wierzy, że ma to negatywny wpływ na prowadzenie ich biznesu w Chinach. - Nie wiemy, czy ten proceder będzie zwalniać ani kto będzie następnym celem - powiedział prezes AmCham China James Zimmerman prezentując wyniki badań. Władze Chin twierdzą jednak, że miejscowe prawo antymonopolowe nie dyskryminuje firm ze względu na ich "zagraniczne pochodzenie".

Nikt nie chce pracować w smogu

Przedsiębiorcy skarżą się też na ogromnie zanieczyszczone chińskie powietrze, które jest barierą nie do pokonania dla zatrudniania kadry kierowniczej spoza Chin. AmCham China zauważyło, że smog stanowi zagrożenie dla pracowników przedsiębiorstw i ich działalności. Przez skażone spalinami samochodowymi i dymem z elektrowni węglowych powietrze, co roku umiera w Chinach pół miliona osób. Dodatkowo, działalność w Chinach utrudnia surowe prawo dotyczące cenzury internetu. Na tę przeszkodę w prowadzeniu biznesu wskazało 83 proc. badanych firm.

Ostatnio, władze zakazały używania wirtualnych sieci prywatnych (VPN), dzięki którym możliwe było obejście “Wielkiego Muru Chińskiego”. To program, który blokuje całe strony internetowe, ocenione przez rządzącą partię jako regularnie publikujące niepożądane treści, niepoddające się kontroli lub zwyczajnie pozostające w konflikcie z chińskimi władzami. Poza tym, nastroje firm zostały mocno ostudzone przez dość ponure wskaźniki gospodarcze kraju. W związku z tym 30 proc. badanych korporacji nie ma planów związanych ze zwiększeniem inwestycji na ten rok. Inne czynniki wymieniane przez firmy w badaniu AmCham China, utrudniające działalność w Chinach to m.in. koszty pracy, brak spójności w przepisach prawnych czy niedostatek wykwalifikowanych pracowników.

Zuckerberg po chińsku

Jednym z amerykańskich graczy, który próbuje dostać się na amerykański rynek jest Mark Zuckerberg. Twórca Facebooka pogłębia wiedzę na temat chińskiego modelu socjalizmu, czytając książkę o zarządzaniu przywódcy ChRL Xi Jinpinga. Agencja AP zwraca uwagę, że od długiego czasu Facebook próbuje wejść na chiński rynek, gdzie ten portal społecznościowy jest blokowany.

Autor: ToL//km / Źródło: China Topix

Źródło zdjęcia głównego: freeimages.com/chowpokin