TVN24 Biznes | Z kraju

Klienci walczą z bankiem o prawie 15 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/dap
Źródło:
PAP
Adam Glapiński o sytuacji kredytobiorców walutowych
Adam Glapiński o sytuacji kredytobiorców walutowychNBP
wideo 2/4
NBPAdam Glapiński o sytuacji kredytobiorców walutowych

Rzecznik Finansowy wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego – chodzi o zwrot części prowizji w związku z przedterminową spłatą kredytu konsumenckiego. Klienci mogą odzyskać od jednego z banków prawie 15 tysięcy złotych plus odsetki – podano w komunikacie.

Jak wyjaśniono, do Rzecznika Finansowego zgłosili się klienci, którzy zawarli w lutym 2016 r. umowę kredytu konsumenckiego. Pożyczyli wówczas 66,7 tys., z czego 50 tys. zł trafiło na ich konto, a 16,7 tys. zł zostało w banku w formie prowizji. Umowa została zawarta na okres 120 miesięcy, z terminem płatności ostatniej raty w marcu 2026 r. Jednak kredyt udało się spłacić w całości dużo wcześniej, bo w kwietniu 2017 r., czyli już po 14 miesiącach.

W tej sytuacji - zgodnie z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim - klienci zwrócili się do banku o proporcjonalny zwrot prowizji pobranej na etapie zawierania umowy. Według ich wyliczeń było to prawie 14,8 tys. zł. Bank nie uznał jednak roszczenia kredytobiorców i nie zwrócił proporcjonalnej części prowizji – opisuje sytuację RF.

Sprawa trafiła do sądu

Zgodnie z informacją Rzecznika sąd pierwszej instancji przyznał kredytobiorcom rację i zasądził żądaną kwotę. To podejście zgodne z prezentowanym od lat stanowiskiem Rzecznika Finansowego. Bank wniósł apelację. Sąd drugiej instancji jednak oddalił powództwo. Argumentował, że art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim nie uzasadnia żądania klientów, a prowizja nie jest kosztem powiązanym z okresem kredytowania.

Jak wyjaśnia RF, ze względu na to, iż roszczenie klientów było niższe niż 50 tys. zł, nie przysługuje od niego skarga kasacyjna. Oznacza to, że wyrok jest prawomocny, kończy postępowanie i nie można go zaskarżyć. W tej sytuacji klienci zwrócili się o pomoc do Rzecznika Finansowego, który podjął decyzję o wniesieniu skargi nadzwyczajnej.

- Uważam, że orzeczenie sądu drugiej instancji jest niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawnego oraz wskazuje na rażące naruszenie prawa poprzez błędną wykładnię przepisu artykułu 49 ustawy o kredycie konsumenckim – mówi cytowany w komunikacie Rzecznik Finansowy Mariusz Jerzy Golecki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Kwestia interpretacji przepisów

Dodano, że Rzecznik Finansowy wielokrotnie prezentował stanowisko dotyczące interpretacji wspomnianego przepisu. Wynika z niego, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich kosztów takiego kredytu. Nie ma przy tym znaczenia ich charakter i kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę.

"Redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Rozliczenia kredytu według takich zasad mogą domagać się wszyscy klienci, którzy zawarli taką umowę po 18 grudnia 2011 r. Wówczas weszły w życie przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, regulujące m.in. zasady rozliczenia wcześniej spłaconych kredytów" – wyjaśniono w komunikacie.

Możliwe konsekwencje

Według RF, jeśli sąd przychyli się do jego stanowiska, klienci otrzymają zwrot niemal 14,8 tys. zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od kwietnia 2017 r. Bank będzie też musiał pokryć koszty procesu.

Ponadto, jak podkreślono, stanowisko Rzecznika przedstawione w skardze nadzwyczajnej i rozstrzygnięcie sądu będą ważne dla wszystkich, którym w przeszłości bank lub firma pożyczkowa odmówiły zgodnego z prawem rozliczenia wcześniej spłaconego kredytu. Sposób działania zależy od tego, jak dany spór się zakończył.

Skarga nadzwyczajna

RT tłumaczy, że jeśli sprawa została już prawomocnie rozpatrzona przez sąd i oddalił on roszczenia klienta, to istnieje możliwość złożenia do Rzecznika Finansowego wniosku o wniesienie skargi nadzwyczajnej. Dotyczy to jednak tylko prawomocnych wyroków zapadłych po 3 kwietnia 2018 r. Prawo do skargi nadzwyczajnej w odniesieniu do spraw rozstrzygniętych przed tą datą ma tylko Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Podkreślono, że skarga nadzwyczajna ma dotyczyć wyjątkowych sytuacji. Musi wystąpić jedna z trzech przesłanek: orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w konstytucji; orzeczenie w sposób rażący narusza prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Poza tym wniesienie skargi nadzwyczajnej będzie również dopuszczalne wyłącznie wtedy, kiedy zaskarżonego orzeczenia nie będzie można zmienić bądź uchylić poprzez inne nadzwyczajne środki zaskarżenia. Skarga taka nie może być oparta na zarzutach, które były przedmiotem rozpoznania skargi kasacyjnej bądź kasacji przez Sąd Najwyższy. Dodatkowo od tego samego orzeczenia, w interesie tej samej strony skarga nadzwyczajna może być wniesiona tylko raz.

Wcześniejsza spłata kredytu

Jeżeli sprawa nadal toczy się w sądzie, istnieje możliwość złożenia do Rzecznika wniosku o przedstawienie istotnego poglądu dla sprawy.

Rzecznik przypomina, że klienci, którzy spłacili wcześniej kredyt konsumencki, ale nie otrzymali proporcjonalnego zwrotu zgodnie z prawem, wciąż mogą dochodzić roszczeń. Należy najpierw złożyć reklamację do banku lub firmy pożyczkowej. W określeniu wysokości należnego zwrotu może być pomocny specjalny kalkulator Rzecznika Finansowego. Jeśli nie zostanie ona uznana, można zwrócić się do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o interwencję.

Autor:kris/dap

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości