TVN24 Biznes | Z kraju

Strajk generalny w Solarisie. Zorganizowano zrzutkę dla pracowników

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/ToL
Źródło:
PAP
Pracownicy o strajku w Solarisie (wideo ze stycznia 2022)
Pracownicy o strajku w Solarisie (wideo ze stycznia 2022)TVN24
wideo 2/5
TVN24Pracownicy o strajku w Solarisie

W poniedziałek rozpoczął się strajk generalny w wielkopolskiej firmie Solaris Bus & Coach. Protestujący chcą wzrostu wynagrodzenia o 800 złotych brutto dla każdego pracownika. Strajkujący uruchomili zbiórkę funduszy dla pracowników. "Potrzebujemy mobilizacji i wsparcia społecznego" - apelują związkowcy.

O strajku zdecydowali pracownicy podczas referendum strajkowego; Solidarność i OPZZ "Konfederacja Pracy" informowały w ub. tygodniu, że w referendum zagłosowało 51,7 proc. uprawnionych, za przeprowadzeniem strajku generalnego opowiedziało się 92,7 proc. głosujących.

- Stało się to, o czym mówiliśmy już kilka dni wcześniej, (...) rozpoczął się strajk w spółce. Zaprzestano w Solarisie produkcji autobusów - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej przed siedzibą spółki w podpoznańskim Bolechowie przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej OPZZ "Konfederacja Pracy" Wojciech Jasiński.

Zrzutka dla pracowników

OPZZ "Konfederacja Pracy" zorganizowała w internecie zbiórkę funduszy dla pracowników. Jej celem jest zebranie 500 tys. zł. We wtorek do godz. 8.30 zebrano ponad 19 tys. zł.

"Firma, która notuje ogromne zyski (ponad 100 mln złotych za ostatni rok), chce, aby robotnicy z 15 latami doświadczenia godzili się na stawki tylko trochę przewyższające 3000 złotych na rękę. Nie możemy dłużej tego akceptować! Odpowiedzią pracodawcy na nasze działania jest groźba odebrania nam wynagrodzenia za najbliższe dni. Dlatego zdecydowaliśmy się uruchomić tę zbiórkę: potrzebujemy mobilizacji i wsparcia społecznego" - napisali w opisie zrzutki związkowcy.

"Pracodawca otwarcie oświadczył, że nie zapłaci pracownikom wynagrodzenia za okres strajku. Taktyka wzięcia pracowników >>głodem<<, odcięcia ich od wsparcia z zewnątrz (bezprawne oczekiwanie braku relacjonowania protestu, bezprawne niewpuszczenie prawników związkowych na teren zakładu pracy), musi spotkać ze wsparciem społecznym. Dlatego właśnie uruchamiamy tę zbiórkę. Pracodawcy muszą nauczyć się rozmawiać z załogą, szanować potrzeby pracowników. Menedżerowie muszą wreszcie zrozumieć, że ich zadaniem nie jest dbanie wyłącznie o zyski akcjonariuszy, ale także zagwarantowanie godnych płac pracownikom" - dodano.

Jak przekonują związkowcy zebrane środki trafią do strajkujących pracowników, bez względu na to, czy należą do OPZZ Konfederacja Pracy, NSZZ Solidarność, czy też nie należą do związków zawodowych wcale, ale przystąpili do akcji strajkowej. Wszyscy mają otrzymać kwoty w jednakowej wysokości.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Strajk w Solarisie

Jasiński przypomniał, że od września ub. roku prowadzono z władzami spółki negocjacje płacowe w sprawie podwyższenia wynagrodzenia pracowników w kwocie 800 zł brutto do podstawy wynagrodzenia, ze skutkiem od 1 października 2021 roku.

- W ciągu tych czterech miesięcy rozmów kilkakrotnie wychodziliśmy naprzeciw oczekiwaniom pracodawcy i obniżaliśmy nasze oczekiwania. W grudniu i w styczniu byliśmy gotowi podpisać porozumienie na kwotę 400 złotych. Władze spółki odrzuciły naszą pokojową ofertę, dlatego ona jest już w tej chwili nieaktualna - podkreślił.

Dodał, że pracownicy są zdziwieni postawą spółki w grudniu i na początku stycznia, ponieważ "te 400 zł dla każdego pracownika spółki mieściło się w założeniach budżetowych firmy". - Wyciągamy z tego wniosek, że władzom Solarisa (...) chodziło o pokazanie pracownikom ich miejsca w szyku. Chodziło prawdopodobnie o to, ażeby pracownicy nie podnosili głowy i nie dopominali się godnych wynagrodzeń. Nasza propozycja z grudnia i stycznia tego roku jest już nieaktualna - aktualny jest postulat, który zgłosiliśmy pismem 13 września ubiegłego roku: domagamy się wzrostu wynagrodzenia w wysokości 800 złotych brutto dla każdego pracownika, ze skutkiem od 1 października 2021 roku - powiedział Jasiński.

Oświadczenie Solarisa

Rzecznik Solarisa Mateusz Figaszewski poinformował w poniedziałek PAP, że procesy produkcyjne w zakładach firmy, choć w niektórych obszarach z utrudnieniami, są kontynuowane. Podał, że wstępnie oszacowana na pierwszej zmianie frekwencja "pokazuje duże zróżnicowanie, jeśli chodzi o absencję w pracy i liczbę osób, które przystąpiły do strajku lub pracy". Firma Solaris ma kilka lokalizacji m.in. w Bolechowie, Środzie Wielkopolskiej, Jasinie czy Murowanej Goślinie. Figaszewski podkreślił, że w niektórych z nich do strajku przystąpiły pojedyncze osoby.

W przekazanym w poniedziałek PAP oświadczeniu władz spółki podkreślono, że pracodawca "w pełni respektuje prawo organizacji związkowych do podjęcia strajku - z poszanowaniem wszystkich przepisów, w szczególności tych dotyczących możliwości kontynuowania pracy przez pracowników firmy, którzy nie popierają strajku i się do niego nie przyłączają".

"Wyrażamy głębokie ubolewanie, że strona związkowa zdecydowała się na podjęcie, w naszym odczuciu nieproporcjonalnych działań, jakim jest decyzja o strajku. Od samego początku, na każdym etapie negocjacji, strona związkowa bowiem wykazywała pozorowaną chęć rozmów i wypracowania porozumienia, kończąc jednostronnie poszczególne fazy negocjacji po zaledwie dwóch spotkaniach" - podkreślono.

Spółka przypomniała, że 14 stycznia wszyscy pracownicy firmy otrzymali podwyżki w wysokości 5 proc. wynagrodzenia - minimum 270 zł brutto, co z premiami oznacza około 340 zł brutto. Ponadto grupa około 800 pracowników bezpośrednio produkcyjnych otrzymała dodatkową podwyżkę - dotyczy to elektryków, spawaczy, lakierników i brygadzistów.

"Podwyżki w takiej wysokości oznaczają łącznie, w skali całej firmy, podniesienie budżetu płacowego o blisko 17 mln zł rocznie. Firma Solaris w ostatnich trzech latach przeznaczyła łącznie na podwyżki dla swoich pracowników ponad 60 mln złotych" - wskazano w oświadczeniu. Jak podkreślono, decyzja o rozpoczęciu strajku nie zmieni decyzji o przyznanych podwyżkach.

"Akcja strajkowa może wpłynąć negatywnie na działanie przedsiębiorstwa, co w przyszłości nie tylko utrudni rozmowy o podwyżkach płac, ale może także zachwiać stabilnością miejsc pracy" - podała spółka, apelując o zaprzestanie strajku, powrót do rozmów i jak najszybsze wypracowanie porozumienia.

Poparcie związkowców

Przewodniczący Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ "Solidarność" Jarosław Lange podkreślił w poniedziałek pod siedzibą Solarisa, że władze krajowe i regionalne Solidarności wyrażają poparcie dla strajkującej załogi.

- Z perspektywy Solidarności spoglądamy na coś, co wydaje się bardzo rozsądne: na zyski firmy. Patrzymy, jak pracodawca dzieli się tymi zyskami z pracownikami. Widzimy, że tam, gdzie te zyski są dobre, a nie ma odpowiedniego wzrostu wynagrodzeń, jest bunt, jest niezadowolenie - powiedział.

- W przypadku spółki Solaris rozmowy nie przyniosły żadnego rozwiązania, pracodawca upiera się przy swoim stanowisku, być może nie chce szukać kompromisu - w efekcie mamy ogromny strajk we wszystkich zakładach spółki w Wielkopolsce. On będzie trwał tak długo, jak długo zarząd nie dojdzie do porozumienia ze związkami zawodowymi - dodał.

Przewodniczący Zarządu Krajowego OPZZ "Konfederacja Pracy" Michał Lewandowski, podkreślił, że przyjechał do Bolechowa, by upominać się o podmiotowość pracowników. - Nie upominamy się dzisiaj o prawa pracownicze, upominamy się o godne wynagrodzenia, o sprawiedliwszy podział zysków, które wypracowują ci ludzie - powiedział.

- Dziwi nas to, że zarząd Solarisa nie zdecydował się na podjęcie konstruktywnych rozmów i nie doprowadził ich do jakiegoś sensownego efektu. Nie byłoby nas dzisiaj tutaj, gdybyśmy te rozmowy skończyli nawet wczoraj. Dzisiaj te żądania płacowe są zdecydowanie wyższe. Będziemy z pracownikami do tej chwili, w której uda się osiągnąć założenia, które wspólnie sobie określiła Konfederacja Pracy i Solidarność – powiedział.

Solaris Bolechowo-Osiedlesolarisbus.com

Zakłady w Wielkopolsce

Solaris Bus & Coach sp. z o.o. to jeden z europejskich liderów produkcji autobusów i trolejbusów. Firma we wrześniu 2018 roku dołączyła do hiszpańskiej grupy CAF, która jest obecna w 40 krajach na świecie. Prezesem zarządu Solaris Bus & Coach jest Javier Calleja.

Zakłady Solarisa są zlokalizowane w województwie wielkopolskim. Zakłady budowy konstrukcji stalowych znajdują się w Środzie Wielkopolskiej, centrum logistyczne - w Jasinie, serwis centralny - w Murowanej Goślinie. Siedziba główna firmy znajduje się w Bolechowie-Osiedlu pod Poznaniem.

Autor:kris/ToL

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: solarisbus.com

Pozostałe wiadomości