Rafał Hirsch: podsumowanie roku w gospodarce i na światowych rynkach

Z kraju

shutterstock.come4f2f828-8dde-11e4-ab12-0025b511226e

Najważniejsze wydarzenia mijającego roku w światowej gospodarce i na rynkach przedstawia Rafał Hirsch.

10. STREFA EURO ZNÓW SIĘ CHWIEJE

Pod koniec 2014 powróciły nieobecne od 2012 roku obawy o strefę euro, które stanowią dodatkowe ryzyko utrudniające Europie wychodzenie z kryzysu. Tym razem już nie chodzi o poziom długu publicznego (który zresztą wcale się nie zmniejszył), tylko o wzrost popularności polityków, którzy bardziej lub mniej otwarcie głoszą, że chcą rozpadu euro. Beppe Grillo pod wnioskiem o odpowiednie referendum we Włoszech zebrał już pół miliona głosów, w Wielkiej Brytanii wszystkie wybory uzupełniające wygrywa antyunijna UKIP, Partie antyunijne z Francji i Grecji wyraźnie się umocniły w wyborach do Europarlamentu. Grecję prawdopodobnie już w lutym czekają przyspieszone wybory parlamentarne, a w sondażach prowadzi Syriza, która zapowiada, że po dojściu do władzy przestanie spłacać greckie długi. 2011 pokazał, że strefa euro nie może się rozpaść tylko na skutek kryzysu gospodarczego, jeśli nie chcą tego politycy. 2014 pokazał, że politycy którzy tego chcą mają w Europie coraz poważniejszą pozycję

9. CHINY ROSNĄ CORAZ WOLNIEJ

W 2014 Chiny otwarcie zaczęły mówić o spowolnieniu w swoim kraju. Pierwszy raz od lat zaczęły tam tanieć nieruchomości, bankrutować mniejsze firmy, a bank centralny musi coraz aktywniej angażować się w rynek międzybankowy, aby nie doszło do poważniejszego załamania finansowego w bankach, które są pełne złych kredytów. Koniunkturę dodatkowo hamuje ostra polityka antykorupcyjna prezydenta Chin. Mniejszy popyt z Chin oznacza niższe ceny praktycznie wszystkich surowców na świecie, co wywołuje poważne problemy widoczne także w Polsce w takich branżach jak na przykład górnictwo

8. SZWAJCARIA I UJEMNE STOPY PROCENTOWE

W 2014 w Szwajcarii mieliśmy najpierw najciekawsze referendum roku w sprawie oparcia rezerw walutowych kraju w 20 procentach o złoto (pomysł na szczęście odrzucono), a potem najciekawszą decyzję banku centralnego roku. Szwajcaria ma od niedawna oficjalnie ujemne stopy procentowe. Stopa pożyczek na rynku międzybankowym, czyli LIBOR na franka też jest już poniżej zera. Wszystko po to, aby zniechęcić kapitał z zewnątrz do napływu na szwajcarski rynek, bo taki napływ umacnia franka, a Szwajcarom chodzi o to, żeby frank był słabszy, bo to pomaga eksportowi. Ujemne stopy procentowe już się w historii świata zdarzały, ale w ostatnich latach to największy bank centralny na świecie, który się zdecydował na tak drastyczne posunięcie

7. DRAGHI KONTRA WEIDMANN

2014 przyniósł najgłośniejszy konflikt personalny w historii strefy euro – szef ECB Mario Draghi kontra szef Bundesbanku Jens Weidmann. Większość opinii ekonomistów, rynków finansowych i instytucji międzynarodowych jest po stronie Draghiego, który chce mocno poluzować politykę ECB i rozpocząć skup obligacji rządowych z rynku, tak jak robił to chociażby Fed. Weidmann stara się to zablokować. W połowie roku panowie tak się pokłócili, że wg niemieckiej prasy przestali się do siebie na kilka miesięcy odzywać. Potem w prasie (wyłącznie niemieckiej) zaczęły się pojawiać przecieki dokumentów mające skompromitować Draghiego. Nieskutecznie, bo wszystko wskazuje na to, że Draghi już na początku 2015 przeforsuje swoje pomysły wbrew Weidmannowi.

6. FED KOŃCZY QE, GOSPODARKA USA KWITNIE

Rok 2014 przyniósł zakończenie trwającego z przerwami aż 5 lat nadzwyczajnego skupu obligacji rządowych w USA (tak zwane QE), chociaż wcześniej niektórzy obawiali się, że to się nigdy nie skończy. Zdania na temat skuteczności tej metody obniżania długoterminowych stóp procentowych i zapobiegania deflacji są podzielone, ale faktem jest, że dziś USA są gospodarką, która jest na świecie w zdecydowanie najlepszej kondycji – szybko rośnie, a każdego miesiąca powstają tam setki tysięcy nowych miejsc pracy. Do tego giełdowy indeks S&P500 bił w tym roku swój rekord wszechczasów okrągłe 50 razy. Do tego dolar był w tym roku najsilniejszą walutą na świecie (wśród tych ważnych, bo tak generalnie najbardziej w tym roku zyskał szyling somalijski, ale zapewne mało kto widział tę walutę kiedykolwiek na oczy)

5. KARY ZA OSZUSTWA BANKÓW NA FOREXIE

Rok 2014 potwierdził jedną z najpopularniejszych wśród inwestorów indywidualnych teorię spiskową. Potwierdził poprzez wykrycie i ujawnienie spisku. Okazało się, że traderzy z kilku bardzo dużych banków manipulują kursami walutowymi. Wśród zarzutów postawionych przez nadzory bankowe w USA, Szwajcarii i UE był między innymi ten dotyczący wymiany informacji dotyczących pozycji zajętych na rynku przez klientów tych banków po to, aby wspólnymi siłami ich ograć. Banki się przyznały, powyrzucały z pracy kilka ważnych osób z odpowiednich departamentów i zapłaciły kary. Natomiast efektem ubocznym śledztw i dochodzeń wobec banków są coraz mniejsze obroty na rynkach finansowych, bo kolejne banki wycofują się z kolejnych rynków. Tak jakby miały tam wcześniej coś do ukrycia. Hmmm…

4. CHINY JAKO KONKURENCJA DLA MFW

Rok 2014 pokazał nam jak Chiny starają się budować światową pozycję swojej waluty. Nie jest ona wprawdzie jeszcze w pełni wymienialna, ale Pekin zwiększa uzależnienie świata od juana poprzez umowy dwustronne i rozdawanie zaprzyjaźnionym centrom finansowym zezwoleń dopuszczających inwestorów z danego kraju do rynku finansowego w Szanghaju. Chiny są też gotowe pożyczyć dowolną ilość juanów każdemu państwu, które jest w potrzebie – skorzystała z tego w tym roku między innymi Argentyna i Wenezuela. W grudniu ofertę podobnej pomocy (swapu walutowego) pomiędzy bankami centralnymi) dostała nawet Rosja, która jednak ofertę odrzuciła. Dla tych, którzy ją przyjęli efekt jest taki, że nie muszą już prosić o pomoc Międzynarodowy Funduszu Walutowy. Chiny tworząc realną konkurencję dla MFW podważają fundament światowych finansów opartych od dziesięcioleci na amerykańskim dolarze.

3. ZAŁAMANIE RUBLA I KRYZYS ROSYJSKIEGO SYSTEMU FINANSOWEGO

Rosyjski rubel stracił w 2014 na wartości ponad 40 procent, inflacja sięgnęła 10 procent, a stopy procentowe podniesiono tam z 5,5% na początku roku do 17% w grudniu. To efekt zablokowania rosyjskim firmom w wyniku zachodnich sankcji dostępu do rynków finansowych w Europie, USA i Japonii. To także efekt taniejącej ropy naftowej, na której oparta jest rosyjska gospodarka. Rubla ustabilizowano dopiero kilka dni temu nakazując państwowym firmom sprzedawanie dolarów na rynku i kupowanie na nim rubli i poważne zmiany w zasadach księgowania operacji walutowych w bankach. Wcześniej Rosja odeszła od systemu bezskutecznych interwencji walutowych, na które w 2014 zdążyła wydać ponad 70 mld USD. W efekcie Rosja w 2014 doczekała się w pełni płynnego kursu walutowego, ale też poważnych ograniczeń nałozonych na banki i państwowe firmy w handlu walutami. Efektem ubocznym załamania się rubla były poważne przeceny walut państw uzależnionych gospodarczo od Rosji – Kazachstanu, Azerbejdżanu, Gruzji, a przede wszystkim Białorusi, gdzie prezydent Łukaszenko po prostu zakazał handlu walutami obcymi.

2. UKRAINA I ROSJA CZYLI POWRÓT RYZYKA GEOPOLITYCZNEGO

To zapewne najważniejsze wydarzenie roku w wielu rankingach politycznych na świecie. Z punktu widzenia gospodarczego ważne, że to nowy czynnik ryzyka. A ryzyko ma na rynkach swoją cenę. Zarządzający globalnymi funduszami muszą teraz brać pod uwagę nie tylko to czy akcje są drogie czy tanie, albo jakie są prognozy makro dla kraju, którego obligacje kupują. Pod koniec 2014 trzeba też brać pod uwagę ryzyko geopolityczne, po faktycznej aneksji Krymu przez Rosję wiadomo, że granice państw nie są już nienaruszalne. A do tego mamy coraz większe zagrożenie atakami islamistów w Europie, a do tego po ataku na Sony mamy cyberwojnę chyba już na całego. Rok temu rynek żadnego z tych czynników nie musiał brać pod uwagę. Zrobiło się bardziej ryzykownie, a to oczywiście nie będzie pomagać we wzroście gospodarczym.

1. ROPA NAFTOWA TAŃSZA O 40 PROCENT

Najważniejszym wydarzeniem gospodarczym 2014 na świecie był spadek cen ropy naftowej o ponad 40 procent. W tym roku pierwszy raz od wielu lat zderzyły się ze sobą mniejszy popyt na ropę (bo Chiny i reszta świata rosną wolniej) i większa podaż ropy (rewolucja łupkowa w USA plus powrót na rynki Libii i Iranu). Efekt był piorunujący, a dodatkowo został pogłębiony decyzją Arabii Saudyjskiej, aby celowo sprowadzić cenę ropy tak nisko, aby łupki w USA przestały być opłacalne.

Dwa główne efekty spadku cen ropy to niższe koszty produkcji i więcej pieniędzy w kieszeniach konsumentów, co powinno pomóc w ożywianiu gospodarki światowej oraz poważne kłopoty państw opartych o eksport ropy - problemy Rosji znamy, ale w jeszcze większych tarapatach są na przykład Nigeria, czy Wenezuela, a wśród najsłabszych walut tego roku znalazła się nawet korona norweska.

Tańsza ropa jest powiązana z większością zjawisk opisanych wcześniej w tym rankingu - wpływa na postawę Rosji, a więc na geopolitykę, pomaga gospodarce USA, pomaga Chinom budować pozycję juana poprzez pożyczki dla krajów takich jak Wenezuela. Może pomóc wyciągnąć strefę euro ze stagnacji, ale też wpędza Szwajcarię w deflację, a wśród przyczyn tańszej ropy jest m.in. spowolnienie wzrostu w Chinach. Wszystko ze sobą się wiąże. Taki był rok 2014.

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy: niska cena ropy uwiera Rosję. TVN24 BiS

Autor: Rafał Hirsch / Źródło: TVN124 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com