Loteria paragonowa. Auto trafi nad morze

Z kraju

Samochód za paragon. Ministerstwo walczy z szarą strefą

Kluczyki do głównej nagrody w Narodowej Loterii Paragonowej, czyli nowego samochodu trafiły w ręce pana Stefana z Mścic koło Koszalina w województwie zachodniopomorskim. To czwarte auto przekazana za zwycięski paragon zarejestrowany w loterii.

Pan Stefan jest inżynierem budownictwa lądowego, na stronie loterii zarejestrował ponad setkę paragonów, w tym 46 w styczniu 2016 r. Ten jeden, wylosowany spośród ponad 10 mln styczniowych paragonów, okazał się dla niego wyjątkowo szczęśliwy.

Gra od początku

Odebrał za niego główną nagrodę w loterii o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Warto dodać, że pan Stefan bierze udział w loterii od początku, ponieważ pierwszy paragon zarejestrował 4 października 2016 r. - Panu dziękuję za zaangażowanie i za to, że wziął Pan na siebie rejestrację paragonów. A Pani za to, że zmobilizowała małżonka i Państwo tyle paragonów zarejestrowaliście oraz zapoznaliście się z warunkami naszego przedsięwzięcia, tak istotnego i ważnego dla całej Polski. Jesteście Państwo takimi obywatelami, jakich byśmy sobie wszyscy życzyli – gratulował wiceminister finansów Wiesław Jasiński podczas przekazywania samochodu panu Stefanowi i jego małżonce. Minister przypomniał też, że Narodowa Loteria Paragonowa to jeden ze sposobów uszczelniania systemu podatkowego w naszym kraju. Po zakończeniu loterii we wrześniu 2016 r. i zweryfikowaniu efektów zapadnie decyzja o jej ewentualnym przedłużeniu.

Pierwsza wygrana

- Paragony rejestrowałem co miesiąc, od początku trwania loterii - przyznał zwycięzca lutowego losowania nagród. Dodał, że wciąż nie może uwierzyć w wygraną, zwłaszcza że to pierwsza jego wygrana w życiu. - Jak się nie gra, to się nie wygra – przypomniał starą prawdę pan Stefan z Mścić, odbierając nowy samochód.

Autor: msz/gry / Źródło: tvn24bis.pl,