TVN24 Biznes | Z kraju

Co ósma firma zwolniła pracowników, co dziesiąta nie ma środków na przetrwanie

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris
Źródło:
PAP
"Czy składając wniosek o pomoc dla przedsiębiorców można starać się o kilka różnych dofinansowań?"
"Czy składając wniosek o pomoc dla przedsiębiorców można starać się o kilka różnych dofinansowań?"TVN24
wideo 2/4
TVN24"Czy składając wniosek o pomoc dla przedsiębiorców można starać się o kilka różnych dofinansowań?"

Na przełomie kwietnia i maja 67 procent firm odczuwa spadki przychodów wobec sytuacji z marca - wynika z badania kondycji przedsiębiorstw, przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny i Polski Fundusz Rozwoju. 12 procent przedsiębiorstw zredukowało zatrudnienie, a 18 procent - obniżyło płace.

Według badania "Sytuacja polskich przedsiębiorstw i rynku pracy po lockdownie" 67 proc. firm odczuwa na przełomie kwietnia i maja spadki przychodów względem wyniku z marca - to wzrost o 10 pp. w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca.

Z kolei co dziesiąta firma przyznaje, że nie ma środków na przetrwanie - wobec 18 proc. miesiąc wcześniej. Redukcji zatrudnienia dokonało dotąd 12 proc. przedsiębiorstw. Natomiast dalsze zwolnienia deklaruje 12 proc. firm, co jest wynikiem o 16 pp. niższym w porównaniu z końcem marca i o 2 pp. niższym niż w połowie kwietnia.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Dwa miesiące od wybuchu kryzysu

Jak zaznaczyli autorzy badania, sytuacja polskich firm pozostaje niepewna, ale coraz mniej zamierza stosować "radykalne strategie przetrwania".

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak cytowany we wtorkowym komunikacie podkreślił, że wprawdzie co ósma firma dokonała zwolnień, a 18 proc. obniżyło wynagrodzenia, jednak 38 proc. badanych firm zadeklarowało, że dysponuje zasobami finansowymi pozwalającymi im przetrwać dłużej niż 3 miesiące. Jak wskazał, jest to o 12 pp. więcej niż jeszcze miesiąc temu. Dodał, że wbrew oczekiwaniom 8 proc. przedsiębiorstw deklaruje zwiększanie zatrudnienia.

- Firmy nie nastawiają się na głęboki i długotrwały kryzys, chcą raczej przeczekać najgorsze w kondycji umożliwiającej im jak najszybszy start do nowej normalności - zaznaczył Arak.

Według PIE i PFR po dwóch miesiącach od wybuchu kryzysu wywołanego koronawirusem powszechnym zjawiskiem jest spadek nowych zamówień. Na koniec kwietnia zmniejszenie popytu doświadczyło 66 proc. firm. W najtrudniejszej sytuacji są mikrofirmy i handel. "74 proc. mikroprzedsiębiorstw i 75 proc. przedsiębiorstw handlowych zanotowało zmniejszenie sprzedaży w porównaniu z wynikami z marca" - czytamy w badaniu.

Wskazano też na poprawiające się deklaracje względem przewidywanej płynności finansowej przedsiębiorstw. W grupie ankietowanych firm, 52 proc. dużych, 45 proc. średnich, 36 proc. małych i 31 proc. mikro przyznaje, że dysponuje środkami umożliwiającymi im funkcjonowanie dłużej niż kwartał.

Jak wynika z badania, w niewielkim stopniu zmniejszyło się wykorzystanie głównych narzędzi finansujących działalność firm. Obecnie 44 proc. korzysta z leasingu, a 38 proc. z kredytów bankowych. "Są to wyniki porównywalne do sytuacji sprzed kryzysu, gdy odsetek ten wynosił odpowiednio 45 proc. i 41 proc." - czytamy.

Natomiast ponad połowa firm korzystających z tych narzędzi deklaruje, że skala ich finansowania dzięki tym rozwiązaniom jest większa niż przed pandemią.

Wartość sprzedaży i zmiany kadrowe w firmachPIE i PFR

Strategie przedsiębiorstw

Najwięcej pracowników zwolniły firmy z sektora handlu oraz duże i średnie przedsiębiorstwa - przy czym 60 proc. redukcji objęło 1-25 proc. załóg. Z kolei w sektorze usługowym oraz w mikrofirmach dominuje strategia obniżania wynagrodzeń całych załóg. W przyszłości pensje planuje ciąć 21 proc. przedsiębiorstw - głównie mikrofirm i przedsiębiorstw usługowych. "W porównaniu z deklaracjami z marca i kwietnia, jest to wynik odpowiednio o 25 pp. i 11 pp. niższy" - wyliczono.

Jak zaznaczyli autorzy badania, na plany i działania przedsiębiorców wpływają zarówno wdrożenia kolejnych rozwiązań w ramach pakietów antykryzysowych, jak też kolejne etapy odmrażania gospodarki. W związku z tym chociaż większość firm wciąż planuje zwolnienia i ograniczenia wynagrodzeń, to niektóre deklarują zwiększanie zatrudnienia. Tak jest w przypadku 11 proc. przedsiębiorstw handlowych i 9 proc. usługowych, a także wśród 10 proc. firm dużych.

- 61 proc. przedsiębiorstw zgłasza, że utrzyma dotychczasowe wynagrodzenia. To wynik, który pozwala ocenić, że polskie firmy nauczyły się funkcjonować w warunkach wyjątkowo trudnego otoczenia - ocenił wicedyrektor PIE Andrzej Kubisiak.

Zwrócił uwagę, że wśród firm planujących redukcję zatrudnienia, 26 proc. deklaruje zwolnienia 25-50 proc. załogi. Kubisiak podkreślił, że wchodzimy obecnie "w tryb pośredni między normalnym funkcjonowaniem gospodarki a lockdownem", z którym gospodarka mierzyła się do niedawna.

- Najbliższe tygodnie upłyną pod znakiem dostosowywania się firm do aktywności w nowych warunkach i dopiero wtedy będziemy w stanie ocenić, w jakiej kondycji polskie przedsiębiorstwa wychodzą z szoku -podsumował.

Badanie na zlecenie Polskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Polskiego Funduszu Rozwoju wykonała firma IBRiS 28-30 kwietnia 2020 r. wśród właścicieli firm lub osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach. Badanie przeprowadzono za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na próbie losowo-kwotowej 400 firm.

Autor:kris

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości