Limit składek na ZUS zostanie? Emilewicz: dyskusje mamy już za sobą

Z kraju

Minister Emilewicz o zmianach w składkach na ZUS i podniesieniu płacy minimalnejtvn24
wideo 2/5

Dyskusję o zniesieniu 30-krotności składek na Zakład Ubezpieczeń Społecznych mamy już za sobą - stwierdziła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Dodała, że choć ostateczną decyzję podejmie Sejm, to jej zdaniem limit nie zostanie zniesiony.

W projekcie budżetu na 2020 r. założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce).

Jak wskazała szefowa resortu przedsiębiorczości, ustawą budżetową zajmie się już nowy parlament.

- Nie zdarzyło się jeszcze od 1989 roku, żeby ustawy budżetowe były przyjmowane bez korekt - powiedziała Emilewicz. - Ja zakładam, że kwestie limitu 30-krotności składek dyskursywnie politycznie mamy już za sobą - dodała.

Zakładany wpływ

Emilewicz podkreśliła, że od początku, kiedy ten pomysł się pojawił, Porozumienie przekonywało, że on nie przyniósłby zakładanego budżetowego wpływu.

- Zatem utrzymanie limitu składek na ubezpieczenie społeczne, będzie nie tylko bezpieczne z perspektywy tych, których chcemy w Polsce utrzymać, ale także dla systemu ubezpieczeń społecznych - wskazała.

Dodała, że sprawa nie będzie stawiana na "ostrzu noża" przez partię Porozumienie Jarosława Gowina, której członkiem i wiceprezesem jest szefowa resortu przedsiębiorczości.

"To nie jest takie proste"

Minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński pytany w pierwszej połowie października, czy możliwa jest zmiana decyzji w kwestii zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS, odpowiedział, że propozycja likwidacji tego limitu jest nie tylko zamieszczona w propozycji budżetu na 2020 roku, ale była ona wcześniej zamieszczona w wieloletnim planie finansowym, który rząd przygotował na początku tego roku i który został zatwierdzony przez Komisję Europejską.

- To nie jest takie proste, że rząd czy minister finansów może wycofać się z tej pozycji, z racji tego, że jest to pozycja budżetowa, która była przedstawiona Komisji Europejskiej. Ostateczne decyzję będzie podejmował parlament – zaznaczył.

Autor: kris / Źródło: PAP