Z kraju

Rząd znów zmienia plan na drogi prąd. Autopoprawka w ostatniej chwili

Z kraju

Szef kancelarii premiera o cenach prądu w 2020 rokuRMF FM
wideo 2/20

W ostatniej chwili rząd zgłosił autopoprawkę do swojego projektu, który ma zamrozić w przyszłym roku ceny energii elektrycznej. Zakłada ona dodatkowe rekompensaty dla firm handlujących energią elektryczną w zamian za to, że utrzymają one stawki na poziomie z 2018 r. Koszt całego rozwiązania w autopoprawce jest o 5,5 miliarda złotych wyższy niż w pierwotnym projekcie noweli.

Rząd długo zastanawiał się, jak zatrzymać w przyszłym roku rosnące ceny prądu. Wreszcie, w ubiegłym tygodniu, przyjął projekt ustawy w tej sprawie. Zakłada ona przede wszystkim czterokrotną obniżkę akcyzy.

W ostatniej chwili do projektu wniesiono jednak autopoprawkę. Na druku skierowanym przez premiera do marszałka Sejmu widnieje data wczorajsza (27 grudnia), ale o zmianach głośno zrobiło się dopiero dziś - na klika godzin przed dodatkowymi posiedzeniami Sejmu i Senatu, które zostały zwołane, by zająć nowelizacją.

Rządowa autopoprawka nie jest jedynie kosmetyczna. Projekt nowelizacji wydłużył się z dwóch do 12 stron, a koszt całego rozwiązania znacząco wzrósł.

Co zakłada autopoprawka? Podobnie jak w pierwotnej wersji głównymi narzędziami w walce z drożejącym prądem ma być obniżenie akcyzy z 20 zł na 5 zł oraz 95-procentowej redukcji tzw. opłaty przejściowej.

Jednak w uzasadnieniu autopoprawki czytamy, że "sama obniżka podatku akcyzowego oraz opłaty przejściowej może być niewystarczająca dla zachowania cen energii elektrycznej sprzed wzrostów, czyli z I półrocza 2018 r. dla niektórych grup odbiorców".

"Dlatego wprowadza się mechanizm utrzymania cen energii elektrycznej przy jednoczesnej wypłacie utraconych przychodów przedsiębiorstwom obrotu oraz dystrybucyjnym" - czytamy dalej.

Oznacza to, że firmy sprzedające energię elektryczną będą miały obowiązek utrzymania cen i stawek w taryfie w 2019 roku na poziomie z początku roku 2018.

Te, które po 30 czerwca 2018 r. już podniosły ceny, będą musiały wrócić do starych cen. Na zmianę taryfy mają mieć czas do 1 kwietnia 2019 r., ale ze skutkiem od 1 stycznia 2019 r.

W zamian firmy mają dostać od państwa rekompensaty. "Na ten cel zaplanowano 4 mld zł. Biorąc pod uwagę, że wzrost cen energii elektrycznej waha się w granicach 60±100 zł/MWh oraz biorąc pod uwagę obniżenie akcyzy oraz opłaty przejściowej, kwota ta powinna w całości pokryć planowane wzrosty cen wszystkich spółek obrotu w Polsce" - napisano w uzasadnieniu.

"Dzięki projektowanemu rozwiązaniu ceny energii elektrycznej dla wszystkich odbiorców w kraju nie wzrosną w 2019 r. w porównaniu do roku 2018" - podkreślono.

W autopoprawce zaplanowano też zasilenie kwotą 1 mld zł krajowego systemu zielonych inwestycji.

Zmieniono również szacowany koszt obniżki stawki opłaty przejściowej. W obecnej wersji wynosi 2,24 mld zł wobec 1,7 mld zł wcześniej.

W rezultacie koszty całego rozwiązania mającego pomóc w walce z drożejącym prądem wzrosły o ponad 5,5 miliarda złotych - wynika z projektu.

Poniżej budżet programu według danych zaprezentowanych w projekcie nowelizacji oraz w autopoprawce do projektu:

Autor: mp//bgr / Źródło: tvn24bis.pl, PAP