Spór o przywileje emerytalne mundurowych. "Każdy może starać się wstąpić do policji"

Z kraju

TVN24 BiSIle zarabiają policjanci w Polsce?

Co do rzekomych nadmiernych przywilejów emerytalnych, to przecież każdy, również Pan, może starać się wstąpić do policji - napisał na Twitterze szef ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, w odpowiedzi na krytykę eksperta Forum Obywatelskiego Rozwoju Rafała Trzeciakowskiego.

W środę Joachim Brudziński ogłosił propozycje, odnoszące się do postulatów związków zawodowych służb mundurowych.

Znalazły się tam m.in.: dodatkowa podwyżka o 253 zł od 1 lipca 2019 roku dla wszystkich funkcjonariuszy i niezależnie od tego od 1 stycznia 2019 roku w ramach modernizacji podwyżka o średnio 309 zł; płatne nadgodziny w wysokości 100 proc. stawki godzinowej i pełnopłatne do 30 dni zwolnienia lekarskie dla funkcjonariuszy, "którzy są na pierwszej linii i na co dzień dbają o nasze bezpieczeństwo, patrolując ulice, wyjeżdżając do pożarów czy strzegą naszych granic".

Minister zadeklarował także odejście od wymogu ukończenia 55 roku życia w przypadku przejścia na emeryturę (pozostaje warunek 25 lat pracy).

Kwestia uprawnień emerytalnych wzbudziła zastrzeżenia Rafała Trzeciakowskiego, ekonomisty Forum Obywatelskiego Rozwoju - fundacji założonej przez prof. Leszka Balcerowicza.

"Minister Joachim Brudziński, zamiast podnieść policjantom płace, zapowiada rozszerzenie ich przywilejów emerytalnych kosztem przyszłych pokoleń podatników. W dodatku rozstrzał pomiędzy emeryturami policjantów i zwykłych obywateli już dzisiaj jest kosmiczny" - napisał na Twitterze. Na krytykę odpowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji. "Szanowny Panie, w projekcie porozumienia przedstawionym związkom zawodowych służb mundurowych, na pierwszym miejscu jest propozycja podniesienia wynagrodzeń. Co do rzekomych nadmiernych przywilejów emerytalnych, to przecież każdy, również Pan, może starać się wstąpić do policji"- stwierdził Brudziński.

Rafał Trzeciakowski odniósł się do wypowiedzi Brudzińskiego stwierdzeniem, że "płace i przywieje emerytalne w służbach mundurowych to de facto pakiet".

"Bez tych dodatkowych przywilejów emerytalnych musieliby Państwo zaproponować policjantom wyższe podwyżki płac i byłoby to lepsze rozwiązanie. Tworzenie 45-letnich emerytów to absurd" - napisał na Twitterze.

"Nikt obligatoryjnie nie będzie wysyłał na emeryturę 45-latka, z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, obywateli i samej policji przekonanie do pozostania w służbie doświadczonych funkcjonariuszy będzie zadaniem dla każdego przyszłego szefa MSWiA" - skomentował Joachim Brudziński. "Wiadomo, że nie - chodzi o taką możliwość" - zaznaczył ekspert FOR. Jak dodał, "skoro 1/3 emerytów-mężczyzn MSWiA ma 55 lat i mniej, to znaczy, że bodźce do wczesnego przechodzenia na emeryturę są silne. Wydajemy pieniądze na szkolenie funkcjonariuszy, a potem tworzymy takie bodźce, że pracują do 50 lat - bez sensu" - dodał.

Lepiej niż w ZUS

W oddzielnym komunikacie, zamieszczonym na stronie internetowej Forum Obywatelskiego Rozwoju, zwrócono ponadto uwagę, że "funkcjonariusze policji i innych służb podlegających MSWiA już dzisiaj przechodzą na emeryturę przeciętnie w wieku 48 lat, podczas gdy zwykli obywatele ubezpieczeni w ZUS w wieku 62 lat".

"Jednocześnie nowo przyznane emerytury w MSWiA wynoszą przeciętnie 4851 zł brutto miesięcznie, wobec 2157 zł w ZUS. Na emerytury MSWiA zrzucają się wszyscy podatnicy bezpośrednio w podatkach. Inaczej jest w ZUS, gdzie kwoty emerytur są uzależnione od sumy wpłaconych składek, które wpłaciła dana osoba, podzielonej przez jej oczekiwaną dalszą długość życia" - podkreślono.

FOR odniósł się w komentarzu także do kwestii pełnopłatnych zwolnień dla służb mundurowych. "Do maja 2013 roku policjanci na chorobowym otrzymywali 100 proc. wynagrodzenia. W efekcie przeciętny policjant przebywał w ciągu roku 24 dni na zwolnieniu lekarskim, podczas gdy pozostali obywatele otrzymujący na zwolnieniu 80 proc. pensji przeciętnie jedynie 14 dni. W pierwszym roku po reformie absencja chorobowa policjantów spadła o 28 proc., skutkując większą liczbą policjantów na służbie i oszczędnościami w budżecie"- zauważono.

Protest służb mundurowych

Protest policjantów trwa od 10 lipca. Od 16 lipca dołączyli do nich funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej. Decyzję o ogólnopolskiej akcji protestacyjnej podjęła Rada Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Początkowo związkowcy domagali się podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego i odmrożenia waloryzacji pensji.

Później NSZZ Policjantów informował o gotowości do ustępstw, m.in. w sprawie powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego. Zapowiedziano zgodę na pozostawienie 25-letniego okresu służby, ale podkreślono żądanie likwidacji zapisu określającego wiek, od którego funkcjonariusze mogą przechodzić na emeryturę. Obecnie to 55 lat.

Jak informował tvn24.pl, policjanci najnowsze propozycje ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego akceptują tylko częściowo i nie zawieszają protestu.

Dodajmy, że z informacji, do jakich dotarła redakcja tvn24.pl, wynika, że blisko 17 tysięcy policjantów służy w mundurach już od ponad 25 lat. - Najwyższą możliwą emeryturę, ponad 70 procent ostatniej pensji, otrzymuje się po wysłudze 28 lat. Czyli duża grupa policjantów może odejść niemal z dnia na dzień ze służby - tłumaczył dziennikarzowi tvn24.pl doświadczony urzędnik MSWiA.

Wielu spośród tych 17 tysięcy policjantów wstrzymało się z przejściem na emeryturę w tym roku. Czekali na z dawna zapowiedzianą podwyżkę, która miała być wypłacana od początku 2019 roku.

Autor: mp//dap / Źródło: tvn24bis.pl