3...2...1...

    13 marca 2017

    Osoba, która udziela korepetycji lub zajmuje się drobnym handlem, dostaje wyraźny sygnał, żeby pilnować przychodów - tak pomysł wprowadzenia działalności nierejestrowej komentuje Robert Stanilewicz z TVN24 BiS. Prowadzący cykl "3...2...1..." ocenił także pomysł utworzenia instytucji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

    - Wygląda na to, że Pracownicze Plany Kapitałowe będą racjonalne, ale rację mają pewnie także ci, którzy uważają, że ta uporczywa dobrowolność niejednego wkurzy - mówi Robert Stanilewicz. Zdaniem dziennikarza TVN24 BiS to "emerytury na miarę Nobla". Prowadzący cykl "3...2...1..." porusza także tematy związane z likwidacją górnego limitu składek ZUS oraz podwyższeniem prognoz dla Polski przez Komisję Europejską.

    - Nie będzie zakazu od stycznia, bo okazało się nagle, że trzeba o to pytać Brukselę. Jakoś trudno mi w to uwierzyć, stawiam na coś zupełnie innego - mówi Robert Stanilewicz. Jego zdaniem "być może jest tak, że w szeregach PiS-u wygrywa pomysł, żeby zakaz był we wszystkie niedziele". Prowadzący cykl "3...2...1..." porusza także tematy związane z euro w Polsce oraz gospodarką współdzielenia.

    - Z przerabianiem Otwartych Funduszy Emerytalnych jest trochę tak, jak z wizytą u dentysty, dlatego że ciągle słyszymy "jeszcze chwila, jeszcze chwila" i za każdym razem okazuje się, że to jeszcze nie była prawda - ocenia Robert Stanilewicz. Prowadzący cykl "3...2...1..." mówi także o programie Mieszkanie plus.

    - Kamień spadł mi z serca - mówi Robert Stanilewicz w TVN24 BiS. A to dlatego, że polski rząd zapowiada, iż nie ma zamiaru kupować gazu ze Stanów Zjednoczonych niezależnie od ceny. Oprócz tego dziennikarz TVN24 BiS opowiadał o rządowych planach wprowadzenia podwyższonej opłaty paliwowej. Stanilewicz wyjaśniał też, na jakim poziomie plasują się w tym roku ceny ulubionych owoców Polaków: malin, czereśni, porzeczek i od czego te ceny zależą.

    Co było najciekawsze na Kongresie Zjednoczonej Prawicy w Przysusze - pyta Robert Stanilewicz z TVN24 BiS. Jego zdaniem politycy partii rządzącej nie poruszyli między innymi tematu rozwoju elektromobilności w Polsce oraz pieniędzy z Otwartych Funduszy Emerytalnych.

    Komisja Europejska formalnie wszczęła w środę procedurę przeciwko m.in. Polsce w związku "z niewywiązywaniem się tych państw" z decyzji o relokacji uchodźców. Istnieją obawy, że grozić nam będą sankcje a przez gorszą pozycję przy negocjowaniu unijnego budżetu dostaniemy mniej pieniędzy. - W latach 2005 - 2014 do naszego kraju wpłynęło 73 mld euro netto. W tym samym czasie do Polski wpłynęła też inna, o wiele większa kwota - 1134 mld euro. To pieniądze za towary wyeksportowane do Unii. Najważniejsze są zatem nie pieniądze, które dostajemy z Unii Europejskiej, ale wspólny rynek, którego nikt nam nie ograniczy - wyjaśniał Robert Stanilewicz.

    - Oj słabiutko, słabiutko. To nie jest chyba to, czego się spodziewaliśmy - tak Robert Stanilewicz w swoim cyklu "3...2...1..." komentuje przyjętą przez rząd propozycję podniesienia minimalnego wynagrodzenia w 2018 roku do 2080 złotych. Mówi też o pracowniczych programach kapitałowych oraz o tym, dlaczego jedynie zdelegalizowanie taksówek przyczyni się do równych zasad w branży przewozów osób.

    - Platforma Obywatelska przychodzi z odsieczą tym szydercom, którym już znudziło się czepianie wszystkich dziwności gospodarki Prawa i Sprawiedliwości - tak Robert Stanilewicz w swoim cyklu "3...2...1..." komentuje propozycję Grzegorza Schetyny zakładającą wprowadzenie trzynastej emerytury. Mówi też o spadku bezrobocia oraz słowach wicepremiera Mateusza Morawieckiego o ofiarach uszczelnienia systemu podatkowego.

    - Minister Streżyńska nie może dogadać się w sprawie cyberbezpieczeństwa z ministrem Macierewiczem. Skoro premier nie jest w stanie zmusić kolejnych ministrów do zgodnej współpracy, to może musi ich robotę zrobić sama - tak Robert Stanilewicz w swoim cyklu "3...2...1..." komentuje zamieszanie wokół minister cyfryzacji. Mówi też o spadku bezrobocia oraz przenosinach nad Wisłę brytyjskiej filii szwajcarskiego koncernu Nestle.

    - PiS-owi znów trafiło się ożywienie jak ślepej kurze ziarno, ale czekam na więcej, bo ten rząd więcej obiecywał - tak Robert Stanilewicz w swoim cyklu "3...2...1..." komentuje najnowsze wskaźniki gospodarcze. Mówi też wprowadzeniu niższego podatku CIT oraz Rosjanach krytykujących przekop Mierzei Wiślanej.

    - Miało być 3600 zł na rękę, ale nie będzie. Narobili apetytu na podatkową rewolucję, ale najwyraźniej sezon na rewolucje gospodarcze rodem z PiS-u już się skończył - tak Robert Stanilewicz w swoim cyklu "3...2...1..." komentuje zamieszanie wokół pomysłu na nowe opodatkowanie firm. Mówi też o emeryturach oraz "dniu pracy zdalnej", na którego wprowadzenie zdecydował się rząd Japonii.

    - Błyskawiczne odwołanie z nowej fuchy i partyjna komisja niewiele zmienią. Brzydki zapach pozostanie - tak Robert Stanilewicz w swoim cyklu "3...2...1..." komentuje zamieszanie wokół pracy Bartłomieja Misiewicza. Mówi też o nowym głównym ekonomiście Platformy Obywatelskiej i wzroście dochodów z VAT.

    Miesza pojęcia, przedwcześnie ogłasza sukces podatkowy, przypisuje sobie dokonania poprzedników - tak punktuje wicepremiera Mateusza Morawieckiego w cyklu "3...2...1..." Robert Stanilewicz. Wyjaśnia, gdzie szef resortu finansów i rozwoju nagina rzeczywistość. - Zaczyna zdanie od deficytu budżetowego, a potem wplata dane dotyczące deficytu finansów publicznych. Dwa różne pojęcia. Świetny sposób, by używając prawdziwych liczb dowieść nieprawdziwej tezy - wskazuje.

    Stopa bezrobocia wyniosła w marcu 8,2 procent, co oznacza, że pod tym względem to najlepszy marzec od 26 lat. W cyklu "3...2...1" Robert Stanilewicz zastanawia się, czy w Polsce mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Według statystyk, bezrobotni muszą szukać pracy kilkanaście miesięcy, a pensje zaledwie drgnęły. Kolejny temat to pracownicy z Ukrainy, którzy decyzją europarlamentu będą mogli podróżować do UE bez wiz. Robert Stanilewicz zastanawia się też nad możliwością finansowania jednej z największych inwestycji, jakie planuje rząd.

    Producenci robotów zacierają ręce, a Polacy mają się czego obawiać. W cyklu "3...2...1" Robert Stanilewicz mówił o tym, że po Brexicie maszyny mogą zastąpić pracowników w Wielkiej Brytanii. Wspomniał także wypowiedź wicepremiera Mateusza Morawieckiego podczas wizyty w USA, który stwierdził, że "system sądowniczy w Polsce przeszedł z PRL do III RP suchą nogą bez głębszej transformacji". Zwrócił również uwagę na postępowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który chce wiedzieć, w jaki sposób banki ustalają kursy walut.

    Miano "złotego dziecka PiS-u", cztery języki, świetne wykształcenie i spore doświadczenie - dlaczego Michał Krupiński musiał odejść ze stanowiska prezesa Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń? To jedna z kwestii, które Robert Stanilewicz poruszył w cyklu "3…2…1…".

    Złe wieści dla kierowców. W cyklu "3...2...1" Robert Stanilewicz mówił o tym co czeka tych, którzy poruszają się samochodem po mieście - stawki za parkowanie mogą wzrosnąć nawet do 9 złotych za godzinę. Dziennikarz TVN24 BiS zapowiedział też, że we wtorek poznamy stanowisko Rady Ministrów w sprawie zakazu handlu w niedzielę. Wspomniał także o wypowiedziach rzecznika rządu Rafała Bochenka, według którego "Polska stała się tygrysem ekonomicznym Unii Europejskiej".