Prawie dziesięć tysięcy złotych za darmo. Szwajcarskie miasteczko za dochodem gwarantowanym

Pieniądze

Szwajcarzy nie chcą pensji za darmoTVN24 BiS
wideo 2/3

W referendum ogólnokrajowym Szwajcarzy powiedzieli zdecydowanie "nie", ale mieszkańcy Rheinau, są za wprowadzeniem dochodu gwarantowanego. Ma wynieść 2500 franków, czyli około 9,5 tysiąca złotych.

Miasteczko leży nad brzegiem Renu, blisko granicy z Niemcami, godzinę jazdy pociągiem od centrum Zurychu. Karty z niedzielnego głosowania są jeszcze w Rheinau sprawdzane, już jednak wiadomo, że pomysł poparło co najmniej 692 z około 1,3 tys. mieszkańców, a to wymagane ponad 50 procent.

Teraz trzeba jednak znaleźć pieniądze na realizację tego pomysłu. Jak pisze Bloomberg, ma być bowiem finansowany w ramach crowdfundingu (ze zbiórki), a nie z budżetu.

W przypadku dochodu gwarantowanego chodzi zwykle o wypłacanie stałej sumy pieniędzy każdemu, co miesiąc, bez względu na to ile zarabia, nie ma już jednak wtedy mowy o innych świadczeniach socjalnych. W przypadku Rheinau szczegółowe rozwiązania nie są jeszcze znane.

Jak pisze Bloomberg, biorąc pod uwagę koszty utrzymania w Szwajcarii, suma 2500 franków nie jest zbyt duża. Wg danych agencji, początkująca kasjerka sklepu spożywczego w Bazylei, która pracuje 42 godziny tygodniowo zarabia około 3500 franków miesięcznie.

Przypomnijmy, że w 2016 roku Szwajcaria, gdzie referenda przeprowadza się kilka razy w roku, była pierwszym krajem, który zorganizował narodowe głosowanie w sprawie bezwarunkowego dochodu gwarantowanego. Miał być wypłacany każdemu, bez względu na zarobki. Prawie 77 proc. tych, którzy wzięli udział w referendum, wypowiedziało się jednak przeciwko pomysłowi płacenia za nic.

A idea nie jest nowa. Pojawiła się w Europie już pół wieku temu, w ostatnich latach zyskała jednak pewną siłę napędową, m.in. ze względu na obawy dotyczące utraty miejsc związane z ich automatyzacją.

Eksperyment w Finlandii

W styczniu 2017 roku Finlandia wprowadziła projekt pilotażowy, który ma pokazać, czy przyznanie przez państwo każdemu obywatelowi podstawowego dochodu może zmniejszyć bezrobocie, zastąpić obecne zasiłki dla bezrobotnych i uprościć system świadczeń socjalnych. Przez dwa lata, dwa tysiące losowo wybranych, bezrobotnych Finów miało dostawać 560 euro miesięcznie.

Kilka miesięcy temu władze zapowiedziały jednak, że w styczniu 2019 r. zakończą eksperyment. Jak podało wtedy BBC - rząd nie da więcej pieniędzy na program, ponieważ chce zbadać inne pomysły reformy systemu ubezpieczeń społecznych. Pełne wyniki projektu pilotażowego ma ujawnić w przyszłym roku.

Autor: ms//dap / Źródło: Bloomberg, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock