Według szacunków rządu USA, do wody dotychczas wypływało od 12 do 19 tysięcy baryłek ropy na dobę - a BP wyłapuje teraz 10 tysięcy.
Prezes BP dodał, że firma wciąż ulepsza instalacje i ma nadzieję, że wyciek uda powstrzymać całkowicie. Do końca miesiąca BP chce zastąpić prowizoryczne systemy tamowania wycieku nowym - trwałym i odpornym na huragany.
- Zbiornik, który zainstalowaliśmy, zatrzymuje około 10 tysięcy baryłek ropy dziennie - powiedział BBC Hayward. - Poprawiamy nasze działania. Mamy przygotowany kolejny system powstrzymujący wyciek, zostanie on zainstalowany w tym tygodniu. A więc jeżeli te dwa systemy będą działały, to głęboko wierzymy, że uda nam się powstrzymać znakomitą większość wyciekającej ropy.
Katastrofę ekologiczną wywołał wybuch i pożar na platformie wiertniczej koncernu BP Deepwater Horizon 20 kwietnia, który spowodował śmierć 11 pracowników tego koncernu.
Wyciek został określony przez władze USA jako największa katastrofa w historii Stanów Zjednoczonych.
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA