Nad światową gospodarką coraz więcej jaskółek końca kryzysu. Większość ekonomistów ankietowanych przez "The Wall Street Journal" uważa, że recesja w USA się kończy. Wtorkowe dane z Europy pokazały, że to samo ma miejsce na Starym Kontynencie.
Niemcy dają znak, żeby kończyć
Gospodarka naszych zachodnich sąsiadów, największej gospodarki w Europie, w drugim kwartale tego roku urosła o 0,3 proc. w porównaniu z trzema pierwszymi miesiącami roku. Analitycy spodziewali się spadku o 0,2 proc. Rok do roku spadek wyniósł jednak 5,9 proc.
Niemiecki dziennik "Spiegel" podaje na swoich stronach internetowych, że zdaniem większości ekonomistów w całym 2009 roku spadek gospodarczy w Niemczech może wynieść sześć proc., co wiąże się z fatalnymi dla gospodarki pierwszymi trzema miesiącami roku, gdzie PKB spadło o 3,8 proc. kwartał do kwartału. Natomiast na rok 2010 ekonomiści zaczęli już korygować prognozy in plus; niektórzy oczekują wzrostu PKB o 1-2 proc.
Według Andreasa Scheuerlea, ekonomisty z frankfurckiego Dekabank głównym wyzwanie, z jakim trzeba będzie sobie poradzić w końcówce kryzysu będzie bezrobocie.
Źródło: PAP, lex.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24