Najnowsze

Strażnicy pilnują dzieci w szkole. Wioskę opanowało 56 niedźwiedzi

Najnowsze

Niedźwiadek sturlał się ze stromego stoku wprost na szlak
Niedźwiadek sturlał się ze stromego stoku wprost na szlakTygodnik Podhalański/TVN24
wideo 2/20

Wioska Ryrkaipij na Czukotce ma duży problem z niedźwiedziami polarnymi. Zwierzęta utrudniają codzienne życie, a o bezpieczeństwo mieszkańców dbają specjalne patrole. Lokalne media nazywają to zjawisko "oblężeniem".

Cieplejsza niż zwykle pogoda w wiosce Ryrkaipij na Czukotce położonej na dalekim wschodzie Rosji spowodowała prawdziwą inwazję niedźwiedzi polarnych.

- Niemal wszystkie niedźwiedzie są chude. To dorosłe i młodsze osobniki oraz matki z młodymi w różnym wieku - powiedziała Tatiana Minenko, przewodnicząca lokalnego Patrolu Niedźwiedzi Polarnych WWF.

Zwierzęta zwykle przebywają w rejonie przylądka Schimdt, który oddalony jest od wioski o ponad dwa kilometry.

Patrolują wioskę w dzień i w nocy

Od kilku lat w wiosce działa patrol który pilnuje, aby zwierzęta nie wchodziły w zbyt bliskie interakcje z mieszkańcami, bo spotkania z nimi zdarzały się już w ubiegłych latach. W tym roku niedźwiedzi polarnych jest jednak wyjątkowo dużo - 5 grudnia brygada patrolu naliczyła ich 56.

Dwóch strażników - Tatiana Minenko i Maksim Deminov - cały czas sprawdzają wioskę, objeżdżając ją kilka razy w ciągu dnia i nocy by sprawdzić, czy zwierzęta nie zbliżają się za bardzo do ludzi. Do pilnowania przyłączyli się też wolontariusze.

Jak wygląda codzienne życie mieszkańców w bliskim sąsiedztwie kilkudziesięciu wygłodniałych niedźwiedzi? Przedszkola i szkoły chronią strażnicy, a dzieci przywożone są do szkoły i z powrotem autobusami. Odwołano też wszystkie lokalne imprezy, takie jak próby i przygotowania do koncertów.

Potrzebna ewakuacja?

- Jeszcze pięć lat temu rzadko zdarzało się, że w pobliże wioski zapuszczały się niedźwiedzie polarne. Do tego roku naliczono maksymalnie pięć osobników - powiedział agencji Tass Anatolij Koczniew z Instytutu Biologicznych Zagrożeń Rosyjskiej Północy. Obecnie wizyty niedźwiedzi w Ryrkaipij stały się jednak tak częste, że zakłóca to normalne funkcjonowanie miasta, a zwierząt jest dziesięciokrotnie więcej.

Eksperci Instytutu zasugerowali w ubiegłym tygodniu, że wioska powinna być ewakuowana i przeniesiona w inne miejsce.

To przez zmiany klimatu

Zdaniem obrońców zwierząt tak duża aktywność niedźwiedzi w wiosce jest spowodowana najprawdopodobniej zmianami klimatu. Cienki lód powoduje, że zwierzęta wolą szukać jedzenia w wiosce, niż na morzu. Jak powiedział Mikhail Stishov z WWF, ten obszar w ostatnim czasie doświadczał niezwykle ciepłej pogody.

- Gdyby lód był wystarczająco twardy, niektóre z niedźwiedzi mogłyby pójść na morze, gdzie polowałyby na foki i inne zwierzęta morskie - powiedział Stishov.

Autor: dd/ja / Źródło: The Siberian Times, BBC News, PAP

Pozostałe wiadomości