Początek końca ery węgla. O co chodzi w porozumieniu klimatycznym?

Ze świata

TVN24BiS /Historyczne porozumienie w Paryżu. „Rewolucja dla zmian klimatu”

W głównej siedzibie ONZ w Nowym Jorku trwa dziś ceremonia podpisywania globalnego porozumienia klimatycznego wynegocjowanego w Paryżu pod koniec 2015 roku. Bierze w tym udział ok. 60 szefów państw i rządów, wśród nich premier Beata Szydło. Oto porozumienie w pięciu najważniejszych punktach.

1. Historyczne porozumienie

Sukces polega na tym, że wszystkie 195 państw znalazło wspólny grunt w kwestii zmian klimatycznych. To w rzeczywistości pierwsza umowa, która zakłada walkę ze zmianami klimatu poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych na całym świecie.

Umowa składa się z dwóch części: wiążącej prawnie, która m.in. zobowiązuje kraje do rewidowania co pięć lat własnych krajowych celów walki z ociepleniem klimatu i drugiej - niewiążącej, która zbiera ok. 190 krajowych planów redukcji emisji cieplarnianych, jakie kraje same złożyły w ONZ.

Dzięki temu Paryżowi udało się ustrzec przed pamiętną porażką negocjatorów w Kopenhadze, ale jednocześnie ten wybieg sprawił, że umowa jest mało konkretna i w zasadzie każde państwo może dobrowolnie deklarować wielkość redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Umowa ma obowiązywać od 2020 roku.

2. Walka o 2 st. Celsjusza

Głównym celem zawartej w grudniu paryskiej umowy "jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie mniejszym niż o 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur o 1,5 stopnia". Aby osiągnąć ten długoterminowy cel, strony będą dążyć do szczytu emisji gazów cieplarnianych "tak szybko, jak to możliwe", uznając, że zabierze to więcej czasu krajom rozwijającym się. Potem, w drugiej połowie wieku, kraje mają dążyć do zrównoważenia emisji gazów cieplarnianych z ich pochłanianiem.

Chodzi więc z jednej strony o to, by jak najszybciej ograniczyć spalanie paliw kopalnych, jak węgiel, ropa czy gaz, które odpowiadają w ogromnym stopniu za emisję dwutlenku węgla. A z drugiej strony - by ograniczyć zużycie energii elektrycznej (poprzez np. termomodernizację budynków) i rozwój odnawialnych źródeł energii.

3. Finansowanie

Kraje rozwinięte mają przekazać 100 mld dol. na rzecz finansowania transformacji energetycznej krajów rozwijających się do 2020 roku, z zobowiązaniem do dalszego wspierania w przyszłości.

Ocena postępów w zakresie realizacji tego celu będzie odbywała się co pięć lat.

4. Sukces Polski?

Podczas negocjacji nad treścią porozumienia Polska zasłynęła z niechęci do podążania choćby śladem sąsiednich Niemiec, które są liderem zielonych technologii. Obecny rząd kontynuuje politykę poprzedników i kurczowo trzyma się węgla. Polska będzie musiała z niego zrezygnować, tyle że później niż zakładano. Dopiero w 2050 roku.

To tylko jeden z sukcesów. Z paryskiego porozumienia zniknęło bowiem także słowo "dekarbonizacja". Za to znalazły się w nim zapisy o roli lasów w walce z wychwytywaniem CO2.

- Porozumienie klimatyczne wynegocjowane w Paryżu spełnia nasze oczekiwania. Wracamy do polityki, która z jednej strony ma chronić klimat, a z drugiej nie uderza w naszą gospodarkę - powiedziała w piątek w Nowym Jorku premier Beata Szydło.

Jednak przez wielu ekspertów Polska krytykowana była za zbyt wolne odchodzenie od węgla, co może sprawić, że traci szansę na zostanie w gronie liderów nowoczesnych, zielonych technologii.

5. Koniec epoki węgla

Spalanie węgla odpowiada w największym stopniu za emisję gazów cieplarnianych. Dlatego ci, którzy do tej pory inwestowali w projekty węglowe, znaleźli się na cenzurowanym. Dariusz Szwed, dawniej współprzewodniczący Partii Zielonych, obecnie doradca prezydenta Słupska Roberta Biedronia, przestrzega przed "bańką węglową". Znacząca część aktywów wielu spółek nie ma szans na skapitalizowanie, czyli nie przyniesie zysków, a to może doprowadzić do poważnych konsekwencji zarówno dla tych spółek, jak i całej gospodarki światowej. Brytyjski think tank Carbon Tracker oszacował bowiem, że od 60 do 80 proc. rezerw paliw kopalnych (węgla, ropy i gazu), będących w posiadaniu spółek notowanych na giełdach, może nigdy nie zostać wydobyte na powierzchnię. Ten czarny scenariusz po paryskim szczycie wydaje się być coraz bardziej realny.

ZOBACZ TREŚĆ POROZUMIENIA Z PARYŻA

Premier o porozumieniu klimatycznym:

"Nie uderza w naszą gospodarkę". Premier o porozumieniu klimatycznymtvn24

Autor: mb//km / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty: