Londyńskie metro strajkuje. Ludzie radzą sobie jak mogą

Ze świata


Rolki, hulajnogi, rowery, a nawet bicykl - londyńczycy używają wszystkich możliwych środków transportu, aby przemieszczać się po mieście pomimo trwającego od środowego popołudnia strajku metra. Normalny ruch zostanie przywrócony w piątek rano.

Londyńskie metro przewozi dziennie do 4 milionów pasażerów, więc wyłączenie jedenastu linii kolejki spowodowało chaos na ulicach miasta. W mediach społecznościowych mieszkańcy skarżą się m.in. na zatłoczone autobusy, korki oraz... zbyt wąskie chodniki, żeby pomieścić wszystkich pieszych.

Trudna droga

Według danych producenta nawigacji satelitarnej TomTom w porannych godzinach szczytu na ulicach Londynu utworzyło się blisko 430 korków o łącznej długości 317 kilometrów. Jak podkreślono, sytuacja była jednak znacznie lepsza niż podczas strajku w ubiegłym miesiącu, kiedy utworzyło się aż 1445 korków o łącznej długości ponad 1100 kilometrów. Firma w swojej analizie wskazała, że wielu mieszkańców wyjechało na wakacje, co sprawiło, że uciążliwości są zdecydowanie mniejsze. Aby ułatwić przemieszczanie się po ulicach miasta, władze Londynu uruchomiły ponad 250 dodatkowych połączeń autobusowych oraz skierowały na ulice tysiące rowerów miejskich. Bez zakłóceń funkcjonują promy rzeczne, tramwaje i dalekobieżne połączenia kolejowe. W czwartkowe popołudnie związki zawodowe zażądały spotkania z merem Londynu, konserwatywnym politykiem Borisem Johnsonem, twierdząc, że ten "zupełnie nie rozumie natury i przyczyn tego strajku" i koniecznie trzeba mu to wyjaśnić, by "mógł konstruktywnie brać udział w rozmowach". Johnson jednoznacznie odrzucił zaproszenie, tłumacząc, że "nie będzie siadał do rozmów z ludźmi, którzy szantażują londyńczyków".

Dialog konieczny

Jednocześnie dwaj konserwatywni kandydaci w przyszłorocznych wyborach burmistrza Londynu - poseł do Parlamentu Europejskiego Syed Kamall i poseł Zac Goldsmith - zapowiedzieli, że na miejscu Johnsona próbowaliby doprowadzić do "dialogu, który pozwoliłby zakończyć ten spór". Wybory mera Londynu zaplanowano na 5 maja 2016 roku. Urzędujący od 2008 roku Johnson nie będzie ubiegał się o reelekcję. Londyńskie metro ma obecnie ponad 400 kilometrów długości i obsługuje 270 stacji na 11 liniach. Otwarte w 1863 roku jest jedną z najstarszych i największych sieci transportu kolejowego na świecie. W godzinach szczytu na torach przebywa jednocześnie ponad 500 pociągów. Rocznie za pomocą metra odbywa się około 1,3 miliarda przejazdów. Najpopularniejszy miesięczny bilet miejski kosztuje 123 funty, czyli około 730 złotych. Związki zawodowe nie wykluczają kolejnych strajków w przyszłości, protestując przeciwko warunkom pracy; zwracają uwagę na "brak równowagi między pracą a odpoczynkiem" po planowanym od połowy września tego roku wprowadzeniu całonocnego kursowania metra na wybranych trasach.

Autor: mn//gry / Źródło: PAP