- Ze względu na ostatni odpływ dużej liczby cudzoziemców z Moskwy liczba pustostanów znacząco wzrosła, szczególnie w dzielnicach Arbat czy Twerski - podkreśla Olga Tarakanowa, analityk Knight Frank.
Kryzys i konsekwencje
Jak pisze "MT", to konsekwencja staczającej się w recesję rosyjskiej gospodarki i tego, że międzynarodowe korporacje wycofują swoich pracowników z Moskwy. Zgodnie z ostatnimi prognozami rosyjska gospodarka ma się w tym roku skurczyć o 5 proc. Do tego dołożył się jeszcze słabnący rubel, a co za tym idzie - rosnące obciążenia firm, które płacą zagranicznym menadżerom w dolarach lub euro.W dzielnicy Arbat mieści się ponad 24 proc. wszystkich mieszkań na wynajem w Moskwie na poziomie cenowym 10 tys. dolarów i więcej. Z kolei w dystrykcie Twerskim jest to 18 proc. "The Moscow Times" pisze, że te rejony rosyjskiej stolicy, pamiętające jeszcze czasy carskie przełomu XIX i XX wieku, są ukochanym miejscem cudzoziemców i moskwian chcących spotkać się historią. - Dobrze rozwinięta infrastruktura i historyczny wygląd tych obszarów przyciąga emigrantów, młodych przedsiębiorców, intelektualistów i dyplomatów - oceniał Tarakanowa.
Rosjanie tną wydatki na jedzenie
Autor: mn / Źródło: The Moscow Times
Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com