Spółka PGNiG domaga się blisko ćwierć miliarda złotych. "Kłótnia w państwowej rodzinie"

Donald Tusk o atomowym sporze
Donald Tusk o atomowym sporze
Źródło: TVN24
PGNiG Termika wezwało konsorcjum Mitsubishi i Polimeksu do zapłaty 244,4 miliona złotych z tytułu kar umownych dotyczących kontraktu na dostawę i montaż bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Żerań w Warszawie - podał Polimex Mostostal w komunikacie giełdowym.

W skład konsorcjum wchodzą: Polimex Mostostal (z udziałem wynoszącym ok. 27 proc.), Mitsubishi Power Europe GmbH z siedzibą w Duisburgu (lider konsorcjum), Mitsubishi Power Ltd. z siedzibą w Tokio, Mitsubishi Power Europe Ltd. z siedzibą w Londynie.

Jak czytamy w komunikacie giełdowym, zarząd Polimex Mostostal w piątek otrzymał od PGNiG Termika S.A. kopię noty obciążeniowej. "Oryginał noty został przesłany do Mitsubishi Power Europe GmbH wzywającej do zapłaty 244,4 mln PLN z tytułu kar umownych, wynikających z postanowień kontraktu na dostawę i montaż bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Żerań w Warszawie" - wskazano.

Kary dotyczą "parametrów i dyspozycyjności bloku". Elektrociepłownia Żerań należy do PGNiG Termika.

"W ocenie emitenta (Polimeksu - red.), wyłączną przyczyną naliczenia ww. kar umownych jest awaria turbiny parowej, który to podzespół wchodzi w skład zakresu, za który w ramach realizacji kontraktu odpowiadają pozostali członkowie konsorcjum, z wyłączeniem emitenta. Niezależnie od powyższego spółka zamierza wspierać konsorcjantów w zakresie wyjaśnienia zasadności noty" - podał Polimex Mostostal.

Jako termin zapłaty wskazano w nocie obciążeniowej dzień 21 grudnia 2023 roku.

"Kłótnia w państwowej rodzinie"

Do tej informacji odniósł się we wpisie w serwisie X (dawniej Twitter) Damian Kaźmierczak, członek zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Nawiązał przy tym do składu akcjonariatu Polimex Mostostal. Jednym z udziałowców spółki jest bowiem PGNiG Technologie Spółka Akcyjna z siedzibą w Krośnie.

"Kolejna kłótnia w państwowej rodzinie... Historia jest taka: Polimex, którego jednym z akcjonariuszy jest spółka córka PGNiG, buduje razem z Japończykami blok gazowo-parowy dla innej spółki córki PGNiG" - napisał Kaźmierczak.

"Jeżeli dwa kontrolowane przez państwo podmioty (inwestor i wykonawca) NIE potrafią się porozumieć, to po co państwu posiadanie spółki wykonawczej? Jaki jest tego sens?" - zapytał.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Zobacz także: