Kolejki na granicach. Celnicy wzmożyli kontrole

Z kraju


Kierowców przekraczających granice w piątek czekają nie lada utrudnienia. A to z powodu wzmożonych kontroli celników.

- Nie ma braków kadrowych i nie ma utrudnień w odprawach towarowych oraz podróżnych na wschodniej granicy - powiedział w piątek wiceminister finansów Marian Banaś. Dodał, że większe kolejki to m.in. skutek wzmożonego weekendowego ruchu. - Chciałbym zdementować opinie związkowców, że są braki kadrowe na granicach wschodnich i utrudnienia w odprawach celnych. To nie jest prawda. Według naszych raportów planowe kadry i zasoby osobowe są jak najbardziej pełne i sprawnie działa odprawa na granicach, zarówno jeśli chodzi o odprawę towarową jak i podróżnych - powiedział wiceminister na konferencji prasowej. Dodał, że ewentualnie większe kolejki, jakie zdarzają się na wschodniej granicy wynikają z "okresu weekendowego, jak to ma miejsce w każdym innym tygodniu". Przypomniał, że resort finansów wydał polecenie, by kontrole zostały wzmocnione, ze względu na zbliżający się szczyt NATO oraz Światowe Dni Młodzieży. - Z tego tytułu mogą pojawić się dłuższe kolejki, ale wynika to z troski i bezpieczeństwa o nas jako obywateli - zaznaczył Banaś. Dodał, że zdarzały się przypadki prób przemycania broni do Polski i dalej na Zachód.

"To nie jest strajk"

W piątek rano szef warmińsko-mazurskiego związku zawodowego Celnicy PL Rafał Markiewicz powiedział, że od północy celnicy na polsko-rosyjskiej granicy wzmogli kontrole podróżnych, co przełożyło się na wzrost kolejek na granicy. Do pracy nie przyszła też ponad połowa celników zatrudniona w oddziałach wewnętrznych tj. Izbie Celnej i Oddziale Celnym w Olsztynie. - To nie jest strajk. Owszem protestujemy przeciwko pomysłom na reformę naszej służby ale to, co się dziś dzieje to nie jest strajk, a wypełnianie poleceń przełożonych - poinformował w piątek rano PAP szef warmińsko-mazurskiego związku zawodowego Celnicy PL Rafał Markiewicz.

Od północy na polsko-rosyjskiej granicy celnicy pracują, jak sami podają, "o 20 proc. wydajniej niż dotąd". Izba Celna w Olsztynie podaje, że w związku z tym pojawiły się kolejki na granicy, czas oczekiwania na odprawę w Bezledach wynosi w piątek rano ok. 3 godzin.

Kolejki zaczynają się pojawiać także na pozostałych przejściach granicznych.

Strajk włoski?

Przypomnijmy, że wzmożone kontrole zbiegają się w czasie z protestami celników przeciwko utworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej (KAS).

- Protesty trwają od dłuższego czasu, jest oflagowanie wszystkich obiektów izby celnej, była pikieta 13 maja pod Ministerstwem Finansów. Niepokój społeczny narasta - powiedział w rozmowie z tvn24bis.pl Sławomir Siwy ze związku zawodowego Celnicy PL.

Niezadowolenie celników wywołują także planowane zmiany w administracji skarbowej. - Nie tędy droga - podkreślił Siwy.

Ponadto, celnicy od kilku już lat domagają się, włączenia ich do systemu emerytalnego służb mundurowych i przyjęcia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym. - Za kilka lat ponad połowa formacji będzie w wieku 50+. Z tego cieszą się tylko organizowane grupy przestępcze - stwierdził Siwy w rozmowie z tvn24bis.pl.

Urlopy

W piątek do pracy nie przyszła też znaczna część celników.

- Są miejsca, że funkcjonariusze prawie w 100 proc. wzięli urlop. Dzisiaj o godz. 11, 12 wyjdą przed obiekty służby celnej, będą demonstrować swoje niezadowolenie - stwierdził Sławomir Siwy. I jak zapowiedział wkrótce strajki obejmą również lotniska oraz porty morskie.

Zdaniem Siwego, "sytuacja robi się dramatyczna". - Niepokoję się, że już w przyszłym tygodniu może dojść do totalnego paraliżu - dodał.

Do pracy nie przyszła m.in. znaczna część celników pracujących w Izbie Celnej i Oddziale Celnym w Olsztynie. Zapytany o poziom absencji tych celników rzecznik prasowy Izby Celniej w Olsztynie Ryszard Chudy podał PAP, że w Izbie Celnej pracuje w piątek 39. proc. zatrudnionych, a w Oddziale Celnym - 25 proc. zatrudnionych. - Pozostałe osoby wzięły urlopy na żądanie lub też przebywają na zwolnieniach lekarskich - poinformował Chudy.

Spotkanie w Ministerstwie

O godz. 12 w piątek w Ministerstwie Finansów odbyło się w tej sprawie spotkanie z udziałem podsekretarza stanu i szefa Służby Celnej Mariana Banasia ze związkiem zawodowym Celnicy PL.

- Mamy nadzieję, że minister finansów zweryfikuje swoje stanowisko i będzie można złagodzić tę napiętą sytuację - powiedział jeszcze przed spotkaniem Sławomir Siwy.

O zmianach

O tym, że od 1 stycznia 2017 r. polska skarbówka miałaby zacząć działać w skonsolidowanej instytucji pod nazwą Krajowa Administracja Skarbowa poinformował w środę minister finansów Paweł Szałamacha po spotkaniu w Izbie Celnej w Gdyni. - Chcemy, aby 1 stycznia 2017 r. polska skarbówka zaczęła działać w skonsolidowanej instytucji pod nazwą Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) - mówił minister dziennikarzom. Mają być połączone służby celne, izby skarbowe i urzędy kontroli skarbowej. Szef MF zapowiedział podwyżki wynagrodzeń w skarbówce. Nie wykluczył zwolnienia 3-4 proc. pracowników.

Jak czytamy w komunikacie przewodniczącego związku zawodowego Celnicy Pl zamieszczonym na portalu celnicy.pl, "Służba Celna obawia się, że obecnie planowane przez Rząd zmiany w administracji skarbowej mogą doprowadzić do dezorganizacji Służby Celnej, jej osłabienia i w konsekwencji do radykalnego ograniczenia wpływów budżetowych Państwa, a także do zmniejszenia jego bezpieczeństwa".

Protesty

W środę przeciwko zmianom planowanym przez Ministerstwo Finansów protestowali wielkopolscy celnicy, w czwartek - w Opolu. Jak donoszą lokalne media, przed urzędy w Poznaniu, Gądkach, Lesznie, Kaliszu, Pile i Nowym Tomyślu wyszło kilkaset osób. Jak podaje portal celnicy.pl przed Urzędem wojewódzkim w Opolu pikietowało ok. 80 osób. Celnicy.pl zapowiadają, że w przyszłym tygodniu pod Sejmem odbędzie się pikieta wraz z przemarszem i "kolumnami milczenia" pod Pałacem Prezydenckim i Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Autor: mb//bgr / Źródło: tvn24bis.pl, PAP

Raporty: