"Dieselgate". Parlament Europejski powołuje komisję śledczą ws. afery spalinowej

Tech

The European ParliamentPE przyjrzy się aferze spalinowej. Skontroluje nie tylko państwa członkowskie, ale i Komisję Europejską.

Parlament Europejski wydał w czwartek decyzję o powołaniu 45-osobowej komisji śledczej, która zbada kwestię łamania przepisów dotyczących pomiarów emisji z samochodów. Dzięki temu procederowi przepisy omijał Volkswagen. Komisja skontroluje nie tylko państwa członkowskie, ale i Komisję Europejską - chodzi o sprawdzenie domniemanych niepowodzeń we wprowadzaniu przez nie standardów Unii Europejskiej.

Komisja śledcza przedstawi pierwsze sprawozdanie w ciągu 6 miesięcy. Na sprawozdanie końcowe ma zaś 12 miesięcy od momentu rozpoczęcia pracy.

Posłowie przyjęli decyzję o utworzeniu komisji śledczej 354 głosami za, przy 229 głosach przeciw i 35 wstrzymujących się od głosu.

Komisja przyjrzy się bliżej...

Powołana komisja śledcza zbada szereg domniemanych zaniedbań oraz odpowie na pytanie czy wszelkie obowiązki zostały dopełnione. Dotyczyć one będą m.in. tego czy:

- Komisja Europejska dopełniła obowiązku dokonania oceny cyklów testowych, których stosuje się do pomiaru emisji zanieczyszczeń;

- Komisja i organy państw członkowskich podjęły odpowiednie i skuteczne działania, aby nadzorować stosowanie prawa oraz czy egzekwowały zakaz stosowania urządzeń, które ograniczyłyby skuteczność testów;

- Komisja nie podjęła badań, które pomogłyby odzwierciedlić rzeczywiste warunki jazdy;

- państwa członkowskie wprowadziły skuteczne, proporcjonalne oraz odstraszające sankcje wobec producentów, którzy naruszyliby przepisy;

- czy Komisja i państwa członkowskie otrzymały dowody stosowania urządzeń ograniczających skuteczność działania przed tym, jak Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych 18 września 2015 roku powiadomiła o naruszeniu przepisów.

Po co komisja śledcza?

Decyzja o powołaniu komisji śledczej jest następstwem odkrycia przez Stany Zjednoczone, że Grupa Volkswagen używała oprogramowania, które podczas testów obniżało wskazania emisji NoX.

We wrześniu Volkswagen przyznał się do instalowania w swoich autach oprogramowania pozwalającego na manipulowanie pomiarem emisji spalin i zaniżanie pomiaru emisji tlenków azotu. Dotyczy to ok. 11 milionów samochodów tego koncernu na świecie. Sytuacja pogorszyła się jeszcze, gdy w listopadzie najpierw wyszło na jaw, że Volkswagen mógł zaniżać poziom zużycia paliwa i emisji CO2 w przypadku ok. 800 tys. aut, głównie z silnikami Diesla, a później - że problem ten może dotyczyć większej liczby samochodów z silnikami benzynowymi, niż poprzednio zakładano.

W październiku, Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do przeprowadzenia wyczerpującego śledztwa, dotyczącego roli i odpowiedzialności Komisji Europejskiej oraz państw członkowskich. Rezolucja wzywała także państwa członkowskie do ujawnienia, jakie informacje o nadużyciach były im znane oraz jakie działania zostały podjęte w tej sprawie.

Szykują się kolejne pozwy przeciwko VolkswagenowiTVN24 Biznes i Świat

Autor: ag//km / Źródło: tvn24bis.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: The European Parliament