"Banki nie brały pozwów na poważnie. Teraz się boją"

Rynki

Ekspertka o konsekwencjach decyzji TSUE i SN ws. kredytów frankowychTVN24 BiS
wideo 2/6

Polscy frankowicze czekają na decyzję, która może odmienić ich sytuację. Dla banków nad Wisłą to potencjalnie wielomiliardowe straty - pisze Bloomberg.

W najbliższym czasie ma zapaść wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który da polskim sądom wytyczne, jak postępować w sporach frankowiczów z bankami.

Setki tysięcy kredytów

Inwestorzy już teraz szykują się na ewentualne negatywne konsekwencje tej decyzji - papiery wartościowe polskich banków w ostatnich dwóch tygodniach potaniały o około siedem procent - wskazuje Bloomberg.

Tak duży spadek nie może dziwić. W końcu, jak podaje serwis, wielu spośród 600 tysięcy Polaków z kredytami walutowymi może ruszyć do sądów.

- Cztery lata temu banki nie brały tego typu pozwów na poważnie i nie przywiązywały do nich zbytniej wagi. Teraz się boją - stwierdził cytowany przez Bloomberga prawnik Jacek Czabański, który prowadzi sprawy związane z kredytami walutowymi dla kilkuset klientów.

Dodaje przy tym, że tylko w tym roku zapadło około 70 wyroków w sprawach kredytów walutowych i w 90 proc. przypadków były one korzystne dla kredytobiorców.

Trudna sytuacja banków

Na razie większość tych wyroków nie jest prawomocna i wiele jeszcze trafi przed sąd apelacyjny. Problemem dla banków jest to, że wielu sędziów czeka na wytyczne z TSUE, na których będą opierać swoje wyroki. A wielce prawdopodobne jest to, że orzeczenie będzie niekorzystne dla banków. Już wcześniej rzecznik TSUE stanął po stronie kredytobiorców, a wyroki samego Trybunału są na ogół zgodne z opinią rzecznika.

Jak pisze Bloomberg, wartość kredytów walutowych w Polsce to około 32 mld dolarów (124 mld zł). Banki szacują, że przekształcenie kredytów frankowych w złotowe kosztowałoby cały sektor 60 miliardów złotych.

Analityk Bloomberg Intelligence Tomasz Noetzel uważa, że banki będą potrzebowały pomocy ze strony państwa. - Skala problemu jest zbyt duża, by banki same dały sobie radę - stwierdził.

- W naszym przypadku negatywny scenariusz zakłada stratę w jednym kwartale. Ale nasi koledzy z rynku będą ponosić konsekwencje przez wiele kwartałów - powiedział serwisowi Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego.

Już na początku lipca bankowcy zwracali uwagę, że przewalutowanie kredytów frankowych na złotowe, przy jednoczesnym utrzymaniu stopy "frankowej" procentowej, naruszy zasady równości. Związek Banków Polskich podkreślał wtedy, że taka formuła "nie ma ekonomicznego uzasadnienia" i może "całkowicie rozstroić politykę pieniężną danego państwa i doprowadzić do zaburzeń w gospodarce".

- To scenariusz mogący prowadzić do kryzysu. Znajdziemy się w irracjonalnej sytuacji, w której banki pożyczają pieniądze na lepszych warunkach, niż same je pozyskują z rynku - stwierdził cytowany przez Bloomberga prezes Związku Banku Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Frank rośnie

Decyzja TSUE ma zapaść po wakacjach. Frankowicze na pewno z niecierpliwością na nią czekają, zwłaszcza że frank w ostatnich miesiącach zyskuje na wartości w stosunku do złotego.

W piątek kurs szwajcarskiej waluty przekroczył 3,93 zł, w poniedziałek dochodzi do 3,96 zł. Ostatni raz tak dużo płaciliśmy za szwajcarską walutę w kwietniu 2017 roku.

- Policzyłem, że mniej więcej o 50 złotych wzrośnie rata w porównaniu do ubiegłego miesiąca (kurs 3,80 zł za franka), a około 100 złotych w porównaniu do poziomu sprzed roku (3,70 zł). Niestety, im wyższy kurs franka, tym wyższe są raty i wyższe jest zadłużenie - podkreślił w piątek w rozmowie z tvn24bis.pl główny analityk Expandera Jarosław Sadowski.

Wyższy kurs franka, według eksperta, sprawi, że "będzie rosła presja na to, by skorzystać z drogi sądowej" i "coś spróbować zrobić z kredytem".

Orzeczenie TSUE dotyczy czterech pytań prejudycjalnych (pytania o wykładnię prawa UE w związku z rozpatrywanym sporem) skierowanych w ubiegłym roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Pytania mają związek ze sprawą małżeństwa, które w 2008 roku zawarło umowę kredytu hipotecznego na okres 480 miesięcy (40 lat). Zgodnie z umową bank udzielił kredytobiorcom kredytu wyrażonego w złotych polskich, ale indeksowanego do franka szwajcarskiego.

Według Biura Informacji Kredytowej pod koniec 2018 roku w Polsce spłacanych było 470 tys. kredytów we frankach o łącznej wartości 107 mld zł. Zadłużenie frankowiczów było najwyższe w 2011 roku, gdy po przeliczeniu wynosiło 162 mld zł.

Autor: kris / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock