- Rząd nie zamierza ulegać szantażom różnych środowisk, sprzeciwiających się m.in. wprowadzeniu podatku bankowego - mówiła w poniedziałek w Radiu Plus premier Beata Szydło. Zdaniem premier, branża finansowa obawia się podatku bankowego.
Tymczasem gość TVN24 Biznes i Świat Roland Paszkiewicz, jako przedstawiciel środowisk bankowych, nie zgadzał się z takimi zarzutami i tłumaczył brak entuzjazmu w sektorze wobec podatku.- Trudno mówić o jakimkolwiek szantażu, natomiast faktem jest, że większość osób fizycznych woli płacić niższe, niż wyższe podatki - mówił Paszkiewicz. - Stąd pewnie trudno było oczekiwać entuzjazmu ze strony banków czy spółek ubezpieczeniowych po tym, co usłyszały. Tak naprawdę, patrząc przez pryzmat zysków z tego roku, [banki i spółki ubezpieczeniowe - red.] będą musiały pracować przez cztery miesiące na ten podatek - dodał.
Czeka nas fala fuzji i przejęć?
Z kolei Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion, zaprezentował strukturę opodatkowania banków.
- 0,39 proc. od aktywów brzmi niewinnie. Tyle, że to jest co najmniej 40 proc. zysków banku i to już brzmi inaczej. Banki płacą 19 proc. CITu, a ponieważ ma u nas być, podobno - tak przeczytałem, jak będzie, to nie wiem - że podatek nowy nie będzie wchodził w koszty, 40 proc. podatku i 19 proc. CITu - razem 59 proc. - Prawie 60 proc. zysku zabiera Fiskus - wyliczał Kuczyński.
Paszkiewicz zgodził się z tym, że konstrukcja tego podatku wzbudza kontrowersje:- Ma on być pobierany bez względu na to, jak będzie wyglądała rentowność banków. - Paradoksalnie wypadnięcie jakiejś części banku ze względu na to, że nie będzie w stanie zarobić na ten podatek, spowoduje też, że możemy mieć do czynienia z jakąś falą fuzji i przejęć, a to nie prowadzi do wzrostu konkurencyjności w długim okresie - tłumaczył Paszkiewicz.
Kuczyński zasugerował, że może to być krok w stronę repolonizacji, o której wspominała premier. - Wielkim wyzwaniem, co zapowiadam, że chcemy realizować, bo jest w naszym programie, jest budowanie polskiego systemu bankowego, repolonizacja banków - mówiła podczas wywiadu w Radiu Plus Szydło.
Klienci na pewno to odczują
Premier pytana o ustawę o podatku bankowym podkreślała, że taki podatek jest w wielu krajach Unii Europejskiej, a UE zaleca wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Wskazywała także, że nigdzie indziej w Europie opłaty bankowe nie wzrosły po wprowadzeniu podatków bankowych, dlatego też i w Polsce nie powinno się oczekiwać podniesienia takich kosztów.
Nie zgodził się z tym Roland Paszkiewicz, który jest przekonany, że klienci odczują wprowadzenie podatku.- Już osiem banków ogłosiło, że jednak podniosą marże na kredytach, tych najbardziej długoterminowych, wyliczanych według formuły "WIBOR + marża". Raczej trudno oczekiwać, żeby nie miało to żadnego wpływu na opłaty czy to prowizyjne, czy odsetkowe dla klientów - mówił gość TVN24 Biznes i Świat.
Zdaniem eksperta z CDM PEKAO, na tle Europy, polski segment "nie jest aż tak zduopolizowany jak jest w większości krajów Europy Zachodniej". Oznacza to jego zdaniem, że należy się spodziewać, iż banki, mimo wszystko, będą walczyły o klienta.
- Nie spodziewam się 1:1 przerzucenia tych opłat na klientów. Natomiast optymalizacja portfela aktywów, próby podniesienia marż. To obserwujemy i będziemy obserwować - komentował Paszkiewicz.
Autor: ag\mtom / Źródło: TVN24 Biznes i Świat