- My wyhamowaliśmy zadłużenia - oznajmił Aleksander Grad w Faktach po Faktach. - My przygotowaliśmy programy restrukturyzacyjne i prywatyzacyjne, a dziś mamy inwestorów, z którymi finalizujemy negocjacje - powiedział minister skarbu.
Zdaniem ministra, decyzje co do losów stoczni odkładano tak długo, aż nastąpiła zmiana rządów. - I my dzisiaj mamy z tym problem - podkreślił Grad.
- Przez ostatnie lata to urzędnicy [ministerialni - red.] pisali projekty dla Komisji Europejskiej, a nie inwestorzy. I dlatego Komisja ich nie przyjmowała. Teraz to inwestorzy przygotowują program restrukturyzacji - mamy nadzieję, że zostaną przyjęte - przewiduje Grad.
Aleksander Grad potwierdził, że inwestorami zainteresowanymi zakupem stoczni są ISD Polska, Mostostal Chojnice, wspierany przez firmę Ulstein.
- Pomocy publicznej udzielono stoczniom za dużo. Teraz powstał dylemat: czy prywatyzować i już nie dokładać, czy ogłosić upadłość. To jest dramatyczny wybór. Podatnicy muszą teraz dopłacić do stoczni i dlatego właśnie przygotowałem Białą Księgę - chcę pokazać, dlaczego każdy statek, który wypływał ze stoczni, przynosił stratę kilkunastu milionów dolarów - podsumował Grad.
Co zawiera Biała Księga
Minister Grad zaprezentował w czwartek w parlamencie "Białą Księgę prywatyzacji polskich stoczni". Według zawartych w niej wywodów, to poprzednie rządy, zwłaszcza rząd Jarosława Kaczyńskiego, są odpowiedzialne za doprowadzenie do obecnej bardzo trudnej sytuacji polskich stoczni. Wieczorem jej zasadnicze zarzuty opublikowało biuro prasowe resortu skarbu:
- rząd Jarosława Kaczyńskiego nie wykorzystał prawa do wystąpienia do UE o objęcie Stoczni środkami ochronnymi, dzięki czemu nie podlegałyby one przez uzgodniony okres ograniczeniom pomocy publicznej. Dałoby to czas na ich restrukturyzację.
- dodatkowo, rządy PiS zaakceptowały niekorzystne rozwiązania proponowane przez Komisję bez próby ich negocjacji i wykazały się ponadto niekonsekwencją i opieszałością przy prowadzeniu procesu prywatyzacji i restrukturyzacji stoczni.
- wcześniej rząd Leszka Millera nie włączył do pakietu negocjacyjnego związanego z traktatem akcesyjnym Polski z Unią Europejską ustanowienia tzw. okresu przejściowego dla dostosowania polskiego przemysłu stoczniowego do reguł wspólnego rynku. Komisja Europejska wszczęła wprawdzie wtedy procedurę wyjaśniającą, ale pomoc publiczna była w kolejnych latach w dalszym ciągu udzielana w różnych formach - pomimo iż było to niezgodne z unijnymi zasadami.
- rząd Marka Belki przyjął tuż przed swym ustąpieniem w październiku 2005 r. program działań wobec sektora stoczniowego zakładający konsolidację stoczni. Rząd K. Marcinkiewicza odstąpił od koncepcji poprzedników, nie przeprowadzając analizy skutków takiego działania i 22 lutego 2006 r. zobowiązał się do przedstawienia na początku kwietnia 2006 r. nowej strategii dla sektora. Termin ten z niezrozumiałych powodów został znacznie przekroczony – rząd J. Kaczyńskiego przyjął i przekazał Komisji Europejskiej "Strategię dla sektora stoczniowego w Polsce w latach 2006-2010" 31 sierpnia, a więc z pięciomiesięcznym opóźnieniem.
- dodatkowo rząd J. Kaczyńskiego zignorował oraz zataił przed opinią publiczną i rządem D. Tuska ofertę inwestora na zakup trzech stoczni.
- rząd Jarosława Kaczyńskiego z przyczyn politycznych i wbrew logice ekonomicznej i sprzeciwowi Komisji Europejskiej wydzielił Stocznię Gdańską z Grupy Stoczni Gdynia.
- wszystkie poprzednie rządy tolerowały niegospodarność zarządów stoczni. Poprzedni Ministrowie Skarbu Państwa odpowiedzialni za nadzór właścicielski nie przeciwdziałali doprowadzeniu do ponoszenia przez Stocznie wielomilionowych strat z tytułu nierentownych kontraktów i zaniechali pociągnięcia do odpowiedzialności winnych - informuje komunikat Ministerstwa Skarbu Państwa.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24