Ministra przemysłu Marzena Czarnecka odwołała dyrektora Narodowego Centrum Badań Jądrowych profesora Krzysztofa Kurka - podano w komunikacie Ministerstwa Przemysłu. Powodem jest potrzeba usprawnienia pracy instytutu, zwłaszcza w eksploatacji reaktora badawczego Maria.
31 marca br. po 10 latach straciło ważność dotychczasowe zezwolenie Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki na eksploatację jądrowego reaktora badawczego Maria w NCBJ Świerk, a nowa licencja nie została jeszcze uzyskana (na wniosek złożony 20 sierpnia ub. roku). Reaktor musiał więc zostać wyłączony.
Zbiegło się to z zaplanowaną cykliczną przerwą w pracy reaktora. Jak sygnalizował w środowej rozmowie z PAP prof. Kurek, przerwa techniczna ma potrwać do 8 maja, a w tym czasie prowadzone mają być prace modernizacyjne. Jednocześnie - zdaniem profesora - jest duża szansa na uzyskanie w tym terminie zezwolenia dozoru jądrowego na dalszą pracę reaktora.
Ministra odwołała dyrektora NCBJ
W czwartek po południu o odwołaniu prof. Kurka Ministerstwo Przemysłu poinformowało wpisem na portalu X, zatytułowanym "Zmiana w NCBJ".
"Mając na uwadze konieczność usprawnienia funkcjonowania Narodowego Centrum Badań Jądrowych, a w szczególności konieczność odpowiednio priorytetowego traktowania eksploatacji reaktora badawczego Maria, Minister Przemysłu podjęła decyzję o odwołaniu prof. Krzysztofa Kurka z funkcji" - przekazał resort.
"Ministerstwo Przemysłu będzie oczekiwać od nowego dyrektora, który zostanie wyłoniony w drodze konkursu, przedstawienia planu działalności NCBJ jako ośrodka badawczego wspierającego wdrożenie energetyki jądrowej w Polsce, ze szczególną rolą reaktora badawczego, a następnie wdrożenia go w życie" - dodano.
Resort przemysłu podziękował prof. Krzysztofowi Kurkowi za blisko 10 lat kierowania NCBJ.
Czytaj też: Jedyny taki reaktor w Polsce. Przestał działać
Reaktor Maria wstrzymał pracę
Jak wyjaśniał PAP w środę prof. Kurek, 20 sierpnia 2024 r. - zgodnie z prawem atomowym - NCBJ złożyło do PAA (która pełni funkcję dozoru jądrowego) wszystkie wymagane dokumenty, aby przedłużyć zezwolenie Marii na pracę. - Dozór jądrowy ma pół roku na rozpatrzenie dokumentów, ale jeśli zażąda dodatkowych dokumentów czy analiz, termin na rozpatrzenie się może przedłużyć - tłumaczył b. szef NCBJ.
- Liczyliśmy się z tym, że może nastąpić poślizg w uzyskiwaniu licencji - zaznaczył prof. Kurek i wyjaśnił, że właśnie dlatego zaplanowano przerwę w działaniu reaktora na kilka tygodni po terminie wygaśnięcia dawnej licencji, a więc od 1 kwietnia do 8 maja.
Badacz wyjaśnił, że reaktor badawczy pracuje w cyklach i zawsze ma kilka przerw technicznych w roku. Podczas takich przerw prowadzi się działania eksploatacyjne i modernizację systemów reaktora. Ostatni duży etap modernizacji miał miejsce w 2023 r., kiedy Maria była wyłączona przez siedem miesięcy - wymieniono wówczas 70 szaf z elektroniką.
"Zaostrzyło się prawo atomowe"
- Przez ostatnie 10 lat znacznie też jednak zaostrzyło się prawo atomowe. Musimy spełniać więcej wymogów niż dawniej - powiedział w środę prof. Kurek. Wymogi te nie są jednak wskazane w przepisach wprost. - Prawo atomowe precyzyjnie określa, jakie wymogi mają spełniać reaktory energetyczne, czyli duże, które pracują 24 godziny na dobę. Nie ma zaś konkretnych wytycznych dla reaktorów badawczych - wskazał naukowiec. Maria jest reaktorem badawczym, w grę więc wchodzi interpretacja przepisów.
Uściślił też, że Maria pracuje od 50 lat. - To, że 31 marca minął termin licencji i od 1 kwietnia reaktor nie może pracować - nie oznacza, że bezpieczeństwo jego eksploatacji spadło. Zmieniły się tylko wymagania. Musimy je dostosować do nowego prawa atomowego - skomentował rozmówca PAP i dodał, że jeżeli uzyskanie nowej licencji nastąpi przed końcem przerwy technicznej, nie będzie perturbacji w produkcji radioizotopów dla medycyny nuklearnej.
Prof. Kurek sprecyzował 2 kwietnia, że jeśli proces uzyskiwania licencji przedłuży się, NCBJ-POLATOM - producent radiofarmaceutyków będzie musiał dokupić radioizotopy na rynku zewnętrznym, a to znacznie droższe rozwiązanie, niż produkcja tych materiałów dla radioterapii w polskim reaktorze.
Minister Czarnecka 28 marca br. wygłosiła wykład dla uczestników Szkoły Biznesu Politechniki Śląskiej, podczas którego nawiązała do doniesień o odstawieniu reaktora Maria. - Ten reaktor nie dostał stosownych zgód i pozwoleń od Polskiej Agencji Atomistyki, ale jest domniemanie, że w połowie maja dostanie - spełni warunki bezpieczeństwa - powiedziała.
Minister przypomniała w tym kontekście, że na bazie doświadczeń przy reaktorze Maria naukowcy NCBJ pracują nad projektem i budową badawczego reaktora wysokotemperaturowego HTGR. HTGR to reaktor typu SMR, mający osiągać znacznie wyższą temperaturę chłodziwa na wyjściu, niż reaktory modularne chłodzone wodą.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Albert Zawada