40-kilometrowy korek na granicy

Kolejka TIR-ów zaczyna się już w Jankowicach, 10 kilometrów od Chełma - i ponad 39 kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Policjanci regulują ruchem i dbają, żeby ciężarówki nie zablokowały ruchu w samym Chełmie. (TVN24)
Kolejka samochodów czekających na odprawe w Dorochusku ma prawie 40 kilometrów (TVN24, foto PAP)
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kolejka TIR-ów do przejścia granicznego w Dorohusku zaczyna się teraz w Tytusinie - daleko przed Chełmem. Od rana skróciła się o ok. 2 kilometry. Policjanci regulują ruchem i dbają, żeby ciężarówki nie zablokowały ruchu w samym Chełmie.

Jak mówią funkcjonariusze, wreszcie widać, że coś się ruszyło i samochody się przesuwają, a nie tylko dojeżdżają do kolejki. Celnicy oceniają, że w ponad 37-kilometrowej kolejce oczekuje wciąż około tysiąca pojazdów. Na jednej zmianie celników odprawianych jest nieco ponad dwieście wyjeżdżających ciężarówek.

Według dyrektora Izby Celnej w Białej Podlaskiej Piotra Świętanowskiego przyczyną powstania tak dużej kolejki była trwająca w czwartek i piątek blokada przejścia przez kierowców oraz trudności kadrowe w służbie celnej.

Na przejściu w Dorohusku pracuje w poniedziałek 21 celników. Do pełnej obsady na tym przejściu potrzeba ich jeszcze 23.

Protest jest czy go nie ma?

Według dyrektora Świętanowskiego ok. 60 proc. zatrudnionych na przejściu w Dorohusku celników jest na zwolnieniach lekarskich lub urlopach. Do pracy w Dorohusku są delegowani doraźnie celnicy z innych placówek podległych Izbie. Świętanowski zapowiedział, że od 1 lutego bialska Izba Celna otrzyma 40 nowych etatów dla celników, którzy zostaną skierowani do pracy na przejściach granicznych.

Na pytanie czy celnicy w ten sposób protestują, odparł, że nie może tego potwierdzić. - Nikt z osób biorących urlop nie wysuwa żadnych żądań – stwierdził.

Funkcjonariusze jednak niezadowoleni

Tymczasem sami celnicy - zastrzegają sobie anonimowość - mówią o zorganizowanej akcji protestu. "Kolejka na przejściu będzie jeszcze długo, dlatego że celnicy biorą urlopy, aby zwrócić uwagę na haniebne ich traktowanie przez dyrekcje oraz na braki kadrowe" - pisze jeden z internautów tvn24.pl.

Obecnie bez większych przeszkód można przekraczać granicę przez drugie w woj. lubelskim przejście z Ukrainą - w Hrebennem. Tam ciężarówki odprawiane są na bieżąco.

Źródło: tvn24.pl, PAP, onet.pl

Zobacz także: