Inspekcja drogowa protestuje po włosku. Skutki odczują kierowcy

Moto

Mandat zapłacisz kartą TVN Turbo
wideo 2/3

Tygodniowy protest ostrzegawczy rozpoczął Związek Zawodowy Inspekcji Transportu Drogowego - poinformował przewodniczący Rady Krajowej tego związku Hubert Jóźwik. Według niego w proteście bierze udział 367 inspektorów na około 400 wykonujących czynności.

Jóźwik powiedział, że w do protestu przystąpili inspektorzy z 15 województw, a oprócz członków ZZ ITD włączyły się też organizacje związkowe zrzeszone w NSZZ "Solidarność" z Gdańska i z Rzeszowa.

Bez podwyżek od 9 lat

- Główne postulaty protestujących to rozpoczęcie prac legislacyjnych nad ustawą o inspekcji transportu drogowego, która to przekształca inspektorów w funkcjonariuszy służby mundurowej. Protestujący chcą też waloryzacji płac wszystkich pracowników zatrudnionych w Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego - podkreślił szef Rady Krajowej ZZ ITD. Przypomniał, że pensje nie były podwyższane od 9 lat. Protest potrwa przez cały tydzień, polega na niezwykle skrupulatnych kontrolach przestrzegania wszystkich przepisów obowiązujących w transporcie drogowym. Jóźwik mówił wcześniej, że związek od ponad roku czeka na rozpoczęcie procesu legislacyjnego ustawy o inspekcji transportu drogowego, która wzorem służby celnej nada inspektorom uprawnienia służb mundurowych. - Obecnie inspektorzy wykonują swoje czynności w ramach służby cywilnej, co uniemożliwia im wykonywanie obowiązków poza godzinami pracy urzędu - wyjaśnił. Zapowiadając protest mówił, że na ITD nałożono nowe obowiązki wynikające z ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów. - Tych żądań inspektorzy nie są w stanie wykonywać w ramach służby cywilnej. Pracownicy inspekcji protestowali ostatnio w Warszawie w październiku 2015 r., ale od tamtego czasu rząd nie podjął żadnych działań, by zatrzymać pauperyzację naszego zawodu - podkreślił Jóźwik.

Autor: tol/gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Katowice