Nad Kamczatką od ponad tygodnia unosi się ogromna chmura pyłu. Wszystko za sprawą wulkanu Płoski Tołbaczyk, który po wielu latach spokoju dał znać o sobie. Wulkan pozostawał bowiem w uśpieniu od 1976 roku.
Gazy i pyły, niszcząca lawa
Rozżarzona lawa wydobywająca się z krateru pokryła powierzchnię około stu kilometrów kwadratowych niszcząc stację monitorującą Instytutu Wulkanologii i Sejsmologii.
Znad krateru wydobywają się znaczne ilości gazów i popiołów, które unoszą się na wysokość dochodzącą do 8 kilometrów. W związku z nasilającą się aktywnością ogłoszono najwyższy, czerwony stopień zagrożenia.
Władze postanowiły wprowadzić ograniczenia w ruchu lotniczym nad Kamczatką. Wulkanolodzy uważają, że Płoski Tołbaczyk ma zbliżoną energię do islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull, który w 2010 sparaliżował ruch lotniczy nad Europą. Nad Kamczatką biegnie korytarz powietrzny, przez który latają samoloty pomiędzy Ameryką Północną a wschodnią Azją.
Kraina Wulkanów
Kamczatka nazywana jest Krainą Wulkanów. W regionie znajduje się 160 z nich, z czego 28 jest aktywnych.
Autor: adsz/rs / Źródło: ENEX, pravda.ru