Królestwo na 28 metrach kwadratowych. "Mission impossible"

Ze świata

Mikroskopijne mieszkanie w Hong Kongu. Architekci na 30 m kw. zmieścili jednak wszystko

Każdy, kto po raz pierwszy urządza swoje mieszkanie, ma pełną listę życzeń - zestaw kina domowego, siłownię, dużą kuchnię, wannę, dużą przestrzeń oraz inteligentne gadżety. Para Amerykanów, która poszukiwała dla siebie mieszkania w Hong Kongu, zdołała "upchnąć" to wszystko na 28,7 metrach kw.

Andy Knight oraz Michelle Tennant poszukiwali dla siebie miejsca w Hong Kongu, który słynie z horrendalnych cen nieruchomości. Wynajem przeciętnego mieszkania kosztuje tu nawet 10 tysięcy złotych. Tamtejsze mieszkania są bardzo drogie, ich metraż jest bardzo ograniczony.

Więcej za mniej

- Musielibyśmy wydać milion dolarów hongkońskich, by zyskać dodatkowe 8 metrów kwadratowych, które nie dałoby nam zbyt dużego pola do popisu - wyjaśnia para. - Aby uzyskać więcej za mniej, postanowiliśmy włożyć nasze pieniądze w wydajny remont - mówią. Para skorzystała z usług firmy, która zajmuje się projektowaniem wnętrz. - To brzmiało jak "mission impossible" - wspominają architekci. - Chcieliśmy, aby czyli się tak, jakby mieszkali w domu o powierzchni 90, a nie 30 metrów kwadratowych - mówią.

Zrobić łóżko z wanny

Firma spędziła trzy miesiące na sporządzeniu schematycznej konstrukcji. Zanim przyjęto ostateczną koncepcję, sporządzono wizualizację 3D. Kolejne pięć miesięcy testowano najpierw prototypy, a następnie właściwą konstrukcję. - Musieliśmy przemyśleć jak połączyć liczne funkcje, które są potrzebne o różnych porach dnia - mówi dyrektor studia architektonicznego Otto Ng.

Np. projektanci zauważyli, że rozmiar wanny jest podobny do tego, które ma łóżko. Kładąc poduszki na wierzch wanny, przestrzeń będzie przekształcona na dwupoziomową kanapę - idealną do wykorzystania w kinie domowym. Wielofunkcyjne przedmioty muszą być wykonane ze specyficznych materiałów. - Ponieważ wanna ma się przeistoczyć w sypialnię i salon, musieliśmy się upewnić, że sofa jest wykonana z wodoodpornego materiału. A nad nią zainstalowano wentylator, który wysuszy wilgotne miejsca - wyjaśnia Ng.

Popularność rośnie

Popyt na "design wymienialny" (ang. convertible design) staje się coraz popularniejszy w miastach o bardzo wysokich cenach nieruchomości. Według firmy CBRE cena za 1 m kw. mieszkań w Hong Kongu jest najdroższa na świecie. Wyprzedza nawet Londyn i Nowy Jork. W mieszkaniu amerykańskiej pary, podnosząc deski podłogowe, odkrywamy dodatkowe miejsce do przechowywania, szafa została skrzętnie schowana w suficie. Deskę do krojenia wyjmujemy ze schowka nad kuchennym zlewem. Aby podzielić pokój wystarczy zaś przesunąć ściany. Nie zabrakło też miejsca na domową siłownię. Dodatkowo, mieszkanie jest wyposażone w inteligentną technologię - zamki i światła są całkowicie kontrolowane przez aplikację.

Zwierzęta też zadowolone

Zadbano także o komfort trzech kotów należących do Andy i Michelle. Mają swoją drabinę do zabaw, zamontowany na obwodzie sufitu "wybieg" oraz kuwetę ukrytą pod zlewem (z oddzielnym systemem wentylacyjnym). Naczynia do karmienia ukryte są w osobnej szufladzie. Tennant przestrzega jednak, że życie w takim mieszkaniu jest wyzwaniem. - Jeśli przesuniesz jedną rzecz, nie możesz zrobić nic innego. Projekt ten przeznaczony jest zatem dla rynkowej niszy - objaśnia. - Te maleńkie mieszkania mają mnóstwo potencjału - twierdzi Tennant. - Nie czuje się tak, jakbym był zapakowany w pudełku. Każdy zakamarek w naszej przestrzeni jest wykorzystany.

Autor: ag/gry / Źródło: CNN