Opieka zdrowotna z własnych pieniędzy, niepewna emerytura. Brexitowe obawy Polaków

Ze świata

Brexitowe obawy Polaków. Maciej Woroch z LondynuFakty o Świecie
wideo 2/3

Będzie? Nie będzie? A jak będzie, to kiedy? Ten tydzień nie przybliżył nas do konkretów, jak ma wyglądać brexit. A tych bardzo brakuje, bo to nie tylko wielki, polityczny proces, ale także przyziemne lecz ważne sprawy, również dla Polaków. Potencjalnych problemów jest sporo. O szczegółach, w programie "Fakty o Świecie" w TVN24 BiS, opowiadał z Londynu Maciej Woroch.

29 marca, kiedy w Warszawie wybije północ, Zjednoczone Królestwo przestanie być członkiem Unii Europejskiej i to najpewniej bez żadnej umowy z Brukselą. Tak przekonywali w piątek w Londynie dwaj wiceministrowie rodziny, pracy i polityki społecznej. Przez cały weekend na spotkaniach z Polonią mają odpowiadać na pytania naszych rodaków o ich przyszłość po brexicie, zarówno na Wyspach jak i w Polsce.

Bez świadczeń

- Chcemy, aby sytuacja Polaków w Wielkiej Brytanii nie pogorszyła się istotnie. Premier im to obiecał. I my staramy się te negatywne skutki niezawinionej przez nich sytuacji zminimalizować lub naprawić - mówił w piątek Kazimierz Kuberski z ministerstwa rodziny pracy i pomocy społecznej. Nasi rodacy na Wyspach, którzy płacą tam podatki i składki, po brexicie na pewno stracą część świadczeń zdrowotnych w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Kiedy wyjadą na wakacje albo w odwiedziny do swoich bliskich do Polski, Niemiec czy Francji i przypadkowo złamią nogę to mogą mieć kłopoty. - Będzie potrzeba wykupienia na czas wyjazdu komercyjnego ubezpieczenia zdrowotnego, które zapewni finansowanie takich świadczeń zdrowotnych - wyjaśniał Marcin Zieleniecki wiceszef resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. Brexit będzie mieć też wpływ na emerytury. Wzajemne uznanie składek płaconych przez Polaków na Wyspach i Brytyjczyków w krajach UE dopiero jest ustalane. I od wyników tych rozmów w Brukseli zależy jak i ile z czasu przepracowanego na emigracji naliczać będzie się do wypłaty emerytury w przypadku powrotu do ojczyzny. Najlepszą radą, jaką dziś można udzielić naszym zmartwionym rodakom w Wielkiej Brytanii jest ta, aby przygotowywali i zbierali wszystkie niezbędne dokumenty, na bieżąco interesowali się sprawami związanymi z brexitem i kiedy przyjdzie na to czas wystąpili o prawo pobytu na Wyspach. To na początek wystarczy, aby na rozwodzie Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejska po prostu nie stracić.

Minister apeluje

Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie "tak prosta, jak to tylko możliwe".

W rozmowie z PAP polityk zapewniła, że brytyjski rząd docenia "bardzo ważną rolę", jaką odgrywają unijni obywatele, którzy "są częścią naszej społeczności", i podkreśliła, że administracja "pracuje naprawdę ciężko nad tym, żeby zrozumieli proces (rejestracji) i aby zapewnić im niezbędne wsparcie". - Zdaję sobie sprawę, że dla ludzi przyzwyczajonych do swobodnego przepływu osób (w ramach UE) to będzie pewna zmiana - przyznała. Podkreśliła jednak, że w referendum z 2016 roku wyborcy "wysłali bardzo jasny przekaz, że chcą zakończenia (tej swobody), czego częścią jest stworzenie proporcjonalnego i prostego systemu" pozwalającego na legalizację pobytu obywateli UE. Uruchomienie systemu osiedleńczego (ang. EU Settlement Scheme) zaplanowane jest na koniec marca, ale od połowy stycznia wnioski mogą składać w publicznej fazie testowej obywatele UE, którzy mają ważne paszporty biometryczne oraz członkowie rodzin spoza UE dysponujący biometrycznymi kartami pobytu. Wcześniej prowadzono także testy sektorowe, obejmujące m.in. pracowników szkolnictwa wyższego i publicznej służby zdrowia. Aby uzyskać status osoby osiedlonej (ang. settled status), trzeba udowodnić, że przez ostatnie pięć lat przebywało się na terytorium Zjednoczonego Królestwa przez co najmniej sześć miesięcy w każdym z tych lat. W przeciwnym razie osoba składająca wniosek otrzyma tymczasowy status osiedlony (ang. pre-settled status), który będzie można wymienić po wypełnieniu wymogu pięciu lat. Uzyskanie nowego statusu - opartego na brytyjskim, a nie, jak dotychczas, unijnym prawie - zagwarantuje zachowanie większości dotychczasowych praw, w kwestii m.in. pobytu, pracy, edukacji i dostępu do świadczeń społecznych.

Autor: tol/ Maciej Woroch, Fakty o świecie / Źródło: Fakty o Świecie, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock