JSW szuka szefa. W konkursie zostało 10 kandydatów

Z kraju

TVN24 KatowiceRozmowy z kandydatami mają się odbyć 9 kwietnia w siedzibie JSW w Jastrzębiu Zdroju

10 osób zostało w poniedziałek zakwalifikowanych do udziału w konkursie na prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) – podała jej rzeczniczka. Na konkurs ogłoszony w lutym przez radę nadzorczą tej giełdowej spółki wpłynęło 16 zgłoszeń.

- W poniedziałek zgłoszenia zostały otwarte i sprawdzone pod względem formalnym. 10 osób spełniło warunki, określone w ogłoszeniu – powiedziała Jabłońska-Bajer. Rozmowy z kandydatami mają się odbyć 9 kwietnia w siedzibie JSW w Jastrzębiu Zdroju.

Poprzedni prezes Jarosław Zagórowski, kierujący spółką przez blisko 8 lat, 16 lutego złożył rezygnację, co zakończyło burzliwy, 17-dniowy strajk w firmie. Do czasu powołania nowego prezesa spółką kieruje Jerzy Borecki, zastępca prezesa ds. technicznych.

Cechy prezesa

Osoba chcąca kierować JSW musi mieć ukończone wyższe studia magisterskie o specjalności technicznej, ekonomicznej lub prawniczej albo stopień naukowy o takiej specjalności. Wymagane jest też co najmniej 10-letnie doświadczenie zawodowe, w tym co najmniej 3-letnie na stanowisku członka zarządu spółki kapitałowej, instytucji finansowej lub kierowniczym wyższego szczebla w spółkach kapitałowych. Pożądane jest doświadczenie w spółkach giełdowych, a także znajomość języka angielskiego. W ogłoszeniu wskazano też, że kandydat powinien mieć takie cechy jak odporność na stres i kreatywność, a wśród pożądanych umiejętności jest też „prowadzenie dialogu społecznego i rozwiązywania konfliktów społecznych”.

Burzliwy protest

Strajk w JSW rozpoczął się 28 stycznia po ogłoszeniu przez zarząd planu oszczędnościowego. Głównym postulatem protestujących oraz warunkiem zakończenia strajku było odwołanie prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego. Konflikt między nim a związkami trwał w spółce od lat. Związkowcy zarzucali Zagórowskiemu pozorowanie dialogu społecznego i błędy w zarządzaniu, on związkom – opór wobec jakichkolwiek zmian, niezbędnych w firmie borykającej się ze skutkami kryzysu całej branży.

Przebieg protestu był burzliwy, odbywały się liczne demonstracje, podczas dwóch interweniowała policja. 16 lutego Zagórowski zrezygnował z funkcji. W komunikacie na ten temat wskazano, że bezpośrednią przyczyną tej decyzji była „rozpętana przez liderów związkowych fala bezprzykładnej nienawiści i agresji wobec prezesa”. Tego samego dnia górnicy wrócili do pracy, dwa dni później, kiedy rezygnację Zagórowskiego zatwierdziła rada nadzorcza JSW, formalnie zakończyła się akcja protestacyjno-strajkowa w JSW.

Śledztwo w prokuraturze

Gliwicka prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo ws. interwencji policji podczas organizowanych w lutym górniczych manifestacji w Jastrzębiu Zdroju. Prokuratorzy zbadają, czy funkcjonariusze nie przekroczyli uprawnień, używając broni gładkolufowej i gazów łzawiących. Kwestię tę bada również rzecznik praw obywatelskich. Niezależnie od śledztwa ws. działań policji, kilka tygodni temu, po innym doniesieniu, gliwicka prokuratura wszczęła postępowanie ws. legalności strajku w JSW. Prokuratorzy sprawdzą, czy organizatorzy protestu nie złamali przepisów Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zarząd JSW powtarzał, że strajk był nielegalny.

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Katowice