Ukraińcy w Polsce. Dyskusja w studio TVN24 BiS

Z kraju

TVN24 BiSUkraińcy w Polsce. Szansa dla gospodarki czy psucie rynku pracy?

Ukraińcy, którzy pracują w Polsce są wielką szansą dla gospodarki - powiedział w TVN24 BiS Marian Owerko, przewodniczący Bakallandu. Jan Guz, przewodniczący OPZZ zaznaczył z kolei, że Ukraińcy pracujący w Polsce nie są w pełni opłacani i przez to psują rynek pracy.

W poniedziałek Narodowy Bank Polski opublikował raport dotyczący Ukraińców pracujących w Polsce. Jak wynika z badania, średnie miesięczne zarobki Ukraińców wynoszą ok. 2,1 tys. zł netto, a ich przeciętny czas pracy wynosi 54 godziny tygodniowo. Większość obywateli Ukrainy wykonuje proste prace fizyczne, niewymagające kwalifikacji. Zatrudnienie znajdują głównie w gospodarstwach domowych, budownictwie i usługach remontowo-wykończeniowych oraz rolnictwie.

Szansa dla gospodarki?

Marian Owerko, przewodniczący Bakallandu nie wyobraża sobie prowadzenie firmy produkcyjnej bez pracowników z Ukrainy. - Zatrudniamy kilkudziesięciu Ukraińców i to są pracownicy, którzy wpisują się w całą strukturę płac w organizacji. Trudno sobie wyobrazić, że Ukrainiec miałby zarabiać mniej niż Polak, tylko dlatego, że jest z Ukrainy. W związku z tym Ukraińcy nie psują finansowego wątku rynku pracy, natomiast pomagają przedsiębiorstwom dostarczać produkt, czyli wpływają pozytywnie na PKB Polski - zaznacza.

Dodaje, że Ukraińcy, którzy pracują w Polsce są wielką szansą dla gospodarki. - Potrzebujemy coraz lepszych pracowników, powinniśmy uzupełniać rynek pracy. Ukraińcy są bardzo zdolnymi ludźmi. Powinniśmy promować polską gospodarkę na Ukrainie, żeby ci najlepsi nie wyjeżdżali do Austrii czy Niemiec, tylko, żeby zostawali w Polsce - tłumaczy. Daniel Dziewit z portalu pracadlaukrainy.pl podkreśla, że Ukraińcy nie szukają w Polsce wyłącznie pracy fizycznej. - Szukają też ambitniejszej pracy. Mam na myśli osoby, które na Ukrainie zajmowały się obrotem nieruchomościami, osoby pracujące w marketingu i w mediach, ekonomistów. Zarządy poważnych firm potrzebują także osób, które znają języki wschodnie takie jak ukraiński czy rosyjski. Ta struktura zatem nie jest jednorodna - mówi. Jan Guz, przewodniczący OPZZ boleje nad tym, że tylko ok. 130 tys. Ukraińców pracujących w Polsce jest ubezpieczonych. - Mało Ukraińców jest zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę, są na rożnego rodzaju umowach "śmieciowych". Są bardzo często wykorzystywani, nie są w pełni opłacani i przez to psują rynek pracy. Jeżeli na tej samej ulicy są dwie firmy, a jedna korzysta z tańszego pracownika i ma tańszy produkt, to ta firma powoduje dumping socjalny lub ekonomiczny - podkreśla.

Autor: tol / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock