TVN24 Biznes | Z kraju

Ekspertka: masowa turystyka szkodzi Ziemi

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/ams
Źródło:
PAP

Według ekspertki z branży architektury i gospodarki przestrzennej Magdaleny Milert masowa turystyka jest szkodliwa dla Ziemi. Jej zdaniem do negatywnych skutków można zaliczyć przede wszystkim zmiany w krajobrazie, zwiększoną emisję dwutlenku węgla i ogromne zużycie energii.

Światowa Organizacja Turystyki (UNWTO) oceniła, że tylko w 2016 r. sam transport związany z turystyką stanowił 5 proc. całkowitej emisji dwutlenku węgla do atmosfery, która ma swoje źródło w działalności człowieka. Według zaprezentowanych podczas ostatniego szczytu klimatycznego COP25 szacunków UNWTO z grudnia 2019 r. emisja CO2 przez branżę turystyczną do 2030 r. zwiększy się o co najmniej 25 proc.

Transport w sektorze turystyki to m.in. wielkie statki wycieczkowe. Milert zwróciła uwagę, że często mają one dziesiątki metrów długości, przewożą tysiące pasażerów i porównywane są do pływających miast. Podobnie jak miasta, wszyscy ci ludzie przebywający na pokładzie wykorzystują zasoby naturalne oraz produkują odpady - zauważyła ekspertka.

Produkcja ścieków na statkach wycieczkowych

Jej zdaniem to właśnie odprowadzanie odpadów jest jednym z poważniejszych problemów w kontekście tej formy turystyki. - Statki wycieczkowe produkują duże ilości ścieków, wody balastowej, kanalizacji oraz odpadów stałych. Szacuje się, że pasażerowie produkują do 40 litrów ścieków i 340 litrów wody brudnej na osobę dziennie - powiedziała i podkreśliła, że ilość ta znacznie przewyższa średnią produkcję analogicznych odpadów w budynkach mieszkalnych.

Milert zauważyła, że w USA przepisy wymagają oczyszczania ścieków na statkach wycieczkowych, zatem nie są one tak szkodliwe, jak kiedyś. W wielu krajach natomiast obowiązują przepisy dotyczące wymiany wód balastowych na morzu, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się gatunków inwazyjnych - wskazała specjalistka. Jej zdaniem zasady te są jednak trudne do wyegzekwowania poza wodami jurysdykcyjnymi danego kraju.

- 20 milionów dolarów grzywny nałożonej na spółkę Carnival Cruises za niewłaściwą utylizację odpadów pokazuje, że branża nie ma nic przeciwko naginaniu zasad ochrony środowiska - oceniła Magdalena Milert.

Jak wskazała, do przemieszczania statku wycieczkowego potrzebne są także ogromne ilości paliwa, które powodują proporcjonalnie duże emisje CO2 oraz tlenku azotu i siarki. - Szacuje się, że średnia emisja CO2 dla statku wycieczkowego wynosi 1200 kg na kilometr. Podróże zaś mają przecież długość tysięcy kilometrów - podkreśliła ekspertka.

Milert dodała, że nie bez wpływu na środowisko pozostaje farba przeciwporostowa stosowana na kadłubach statków. Według opracowań naukowych zrzuca ona do oceanu toksyczne metale ciężkie. - Problem zaostrza się, gdy statki są w porcie, gdzie wiele jednostek w tym samym czasie zanieczyszcza wody zamknięte w obszarze portu, pozwalając na gromadzenie się metali ciężkich w wyższych stężeniach - zaznaczyła.

Jak masowa turystyka wpływa na planetę?

Zdaniem specjalistki negatywne skutki masowej turystyki dla Ziemi to przede wszystkim "nadmierna eksploatacja przez bazę turystyczno-rekreacyjną, zmiany w krajobrazie wynikające z budowy obiektów hotelowych oraz wyposażania ich w niezbędną infrastrukturę, a wraz z ich użytkowaniem - zużycie energii i zanieczyszczanie powietrza dwutlenkiem węgla".

Milert wskazała, że hotele są bardzo eksploatowanymi obiektami, które gromadzą wiele osób na stosunkowo małej powierzchni - "ciągle czyszczonej, oświetlanej, w której dużo ludzi spożywa posiłki, kąpie się, ogląda telewizję, często również pływa w basenie".

Jak dodała, hotele bardzo często znajdują się w miejscach bogatych w walory krajobrazowe, które nadmiernie eksploatują i wywierają na nie duży wpływ środowiskowy. - Turyści to także zaśmiecanie terenu, zagęszczanie zaludnienia, hałas i zakłócenie spokoju lokalnych mieszkańców i zwierząt - dodała.

- Generowane jest duże obciążenie dla lokalnych zasobów danego terenu, takich jak np. energia i woda, której może zacząć brakować zwłaszcza na terenach gorących i suchych. Turysta zatrzymujący się w hotelu zużywa dziennie przeciętnie o jedną trzecią wody więcej niż lokalny mieszkaniec - powiedziała.

Milert zauważyła, że większe jest również zużycie energii przez obiekty hotelowe: - Wyliczono, że w ciągu roku hotel jednogwiazdkowy zużywa 157 kilowatogodzin energii na metr kwadratowy. Hotel czterogwiazdkowy zużywa natomiast już 380 kilowatogodzin na metr.

Jak dodała, według danych EEA na lokalne środowisko i ludzi silnie oddziałuje również sezonowość turystyki, kiedy wszystkie negatywne zjawiska ulegają znacznemu nasileniu.

Magdalena Milert jest architektką zajmującą się zagadnieniami ładu przestrzennego i zrównoważonej gospodarki przestrzennej, a także tematyką urbanistyki i architektury przyjaznej środowisku.

Autor:kris/ams

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości