Chiny mogą dać pieniądze na polskie superlotnisko. "Pytanie, co za to będą chcieli"

Z kraju


- Lotnisko Chopina będzie musiało zakończyć funkcjonowanie - zapowiedział w rozmowie z TVN24 Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Lotniczego. Ma je zastąpić superlotnisko, które na razie istnieje jednak tylko w głowach rządzących. Choć projekt jest ambitny, to eksperci wskazują, że wokół projektu Centralnego Portu Lotniczego już teraz pojawia się dużo znaków zapytania. Materiał z programu "Polska i Świat" w TVN24.

- To może być taka nasza "Gdynia". Czyli współczesny duży projekt infrastrukturalny, logistyczny, rozwojowy - mówił niedawno wicepremier oraz minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki.

Między Łodzią a Warszawą, w pobliżu skrzyżowania autostrad A1 i A2 - tras szybkiego ruchu i linii kolejowej - mają lądować samoloty z całego świata, ale oprócz tego o tej inwestycji niewiele wiadomo.

- Do końca nie wiemy, co mamy na myśli, mówiąc Centralny Port Lotniczy, w jakiej skali będzie to inwestycja (…) kto tak naprawdę miałby operować, więc jest dużo znaków zapytania i kto miałby sfinansować tę inwestycję - wyjaśniał Michał Szyk, wicedyrektor PwC Polska.

Odpowiedzią na ostatnie pytanie może być Polsko-Chińskie Forum "Pasa i Szlaku", na którym obecny był Mikołaj Wild, odpowiedzialny za budowę lotniska.

Pełnomocnik rządu nie ukrywał, że pieniądze na ten cel mogą przyjść z Dalekiego Wschodu, ale nie wiadomo, czy będzie to współpraca na równych warunkach. - Jednym z działań, które kładą się cieniem na naszej współpracy jest niezrównoważony bilans handlowy - wskazuje Wild.

Kto sfinansuje

Chodzi o to, że Chiny inwestując w lotnisko mogą wykorzystać swoją przewagę finansową nad nami. - Ktoś musi dać na to pieniądze, Unia nie da, w związku z tym mogą to zrobić Chińczycy, ale pytanie, jakie będą konsekwencje, co za to będą chcieli, czy to my będziemy właścicielami zarządzający tym lotniskiem, czy oni - zwraca uwagę Ryszard Małachowski, ekspert lotniczy. Zanim jednak pieniądze zostaną zainwestowane w ten projekt, warto przypomnieć, że w lotniska w Radomiu, Łodzi, Chopina, Modlinie i Bydgoszczy tylko w ostatnich latach włożono miliardy złotych. Tymczasem otwarcie superlotniska między Łodzią a Warszawą może oznaczać jeden scenariusz. - Będzie to musiało oznaczać zamknięcie portu w Łodzi, port w Radomiu już dzisiaj funkcjonuje z dużą trudnością - wylicza Szyk. - Lotnisko Modlin to kilkaset milionów złotych wlanych w postaci betonu i innej infrastruktury. I co, wyrzucimy to teraz tak ni stąd, ni zowąd? - pyta Małachowski.

Polskie porty lotnicze

Co dalej

Według Mikołaja Wilda, odpowiedzialnego za projekt, pierwszy samolot wyląduje w centralnym porcie już za 10 lat. Wówczas z Lotniska Chopina zniknąć ma ruch turystyczny. Jaka będzie jego przyszłość, tego jeszcze nie wiemy.

- Czy inne aktywności lotnicze, związane z obronnością narodową, będą na tym lotnisku kontynuowane, zależy od decyzji, które dopiero są przed nami - zaznaczył pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Lotniczego.

Autor: mb/gry / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty: