Pod koniec ubiegłego roku Biedronka poinformowała, że zaprzestanie sprzedaży świeżych jaj klatkowych do końca 2021 roku. Pierwszym regionem, który zrezygnował z jaj oznaczonych symbolem "3" z początkiem tego roku, był ten obejmujący Warszawę.
"Od lipca br. dołączają kolejne regiony sieci, obsługiwane przez centra dystrybucyjne w Brzegu, Mszczonowie, Sieradzu, Krakowie i Sosnowcu. Łącznie jest to już ponad 1100 sklepów z szyldem Biedronka" - podała sieć w poniedziałkowym komunikacie. Jednocześnie zwrócono uwagę, że w niektórych sklepach mogą znajdować się ostatnie opakowania jaj klatkowych, "które sieć wyprzedaje, by nie kierować ich do likwidacji".
Zgodnie z planami 1 września br. zaprzestanie sprzedaży jaj klatkowych kolejne 1000 placówek Biedronki, zaopatrywanych przez centra dystrybucyjne w Grudziądzu, Kostrzynie nad Odrą, Gdańsku, Rudzie Śląskiej i Gorzowie Wielkopolskim.
Jaja, których numer seryjny rozpoczyna się od cyfry 3, należą do najpopularniejszych na rynku, ponieważ są tańsze niż jajka z cyfrą 0, czyli z chowu ekologicznego.
OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>
Inne sieci
Pod koniec marca br. firma Auchan Retail Polska zapowiedziała całkowite wycofanie ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego innych marek do 2025 roku. Wcześniej sieć wyeliminowała ze sprzedaży jaja z chowu klatkowego.
Pod koniec 2019 roku do wycofania z oferty sieci jaj pochodzących z chowu klatkowego zobowiązała się sieć Aldi. Produkty mają zniknąć ze sklepowych półek do końca 2025 roku. Na całkowitą rezygnację z wykorzystywania jajek "trójek" zdecydował się też Lidl. Firma zobowiązała się do 2025 roku całkowicie zrezygnować z pozyskiwania jaj z chowu klatkowego i dostarczania ich do sklepów na całym świecie.
O całkowitej rezygnacji z wykorzystywania jajek "trójek" informowały również między innymi Tesco, Kaufland, Carrefour oraz Netto.