Tobiszowski: z aktywów KHW i środków inwestorów powstanie Polski Holding Węglowy

Rynki

ShutterstockW restrukturyzację holdingu mają zaangażować się spółki Węglokoks i Enea oraz trzeci inwestor - spółka należąca do Skarbu Państwa

Restrukturyzacja Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) nastąpi poprzez wniesienie jego aktywów oraz środków trzech inwestorów do spółki celowej pod nazwą Polski Holding Węglowy (PHW) - zapowiedział we wtorek wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

W restrukturyzację holdingu mają zaangażować się spółki Węglokoks i Enea oraz trzeci inwestor - spółka należąca do Skarbu Państwa - której nazwy wiceminister nie zdradził. Decyzje w tej sprawie mają zapaść najdalej w ciągu najbliższego półtora tygodnia.

Ważna decyzja

Przed wtorkowymi obradami zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników w Katowicach wiceminister poinformował, że decyzja dotycząca ścieżki restrukturyzacji KHW zapadła w poniedziałek, kiedy ustalono, że odbędzie się to nie poprzez dokapitalizowanie holdingu, ale poprzez wniesienie jego wybranych aktywów oraz środków inwestorów do nowej spółki - podobnie jak miało to miejsce przy restrukturyzacji Kompanii Węglowej, której kopalnie zostały wniesione do spółki Polska Grupa Górnicza (PGG). Tobiszowski zapowiedział, że oprócz kopalń KHW, do nowej spółki trafi także holdingowe Centrum Usług Wspólnych oraz spółka Katowicki Węgiel, zajmująca się sprzedażą surowca z kopalń holdingu. Natomiast inwestorzy mają wnieść do nowego podmiotu w sumie ok. 700 mln zł, z czego maksymalnie ok. 150 mln zł przypada na katowicki Węglokoks, a 200 mln zł na nowego inwestora, którego nazwa nie jest na razie znana.

Trzeci inwestor

Wiceminister powtórzył wcześniejsze informacje, że wielkość potrzebnych holdingowi środków, szacowana wcześniej na ok. 300 mln zł, obecnie jest oceniana na 700 mln zł. Zaś Węglokoks, który wcześniej deklarował zaangażowanie w to przedsięwzięcie ok. 300 mln zł, po analizie jest w stanie wyłożyć 150 mln zł. W połączeniu z planami inwestycyjnymi koncernu energetycznego Enea, skłoniło to resort energii do poszukiwania trzeciego inwestora, który wesprze restrukturyzację holdingu. - Jesteśmy po dwóch rozmowach z zarządem KHW, Węglokoksu i Enei (...). Sądziliśmy wcześniej, że jeśli Węglokoks wystarczy, to niekoniecznie potrzebna będzie Enea; dzisiaj wiemy, że Enea musi być zaangażowana (...), jednak również ona ma pewien plan inwestycyjny, stąd nie chcemy Enei tak mocno angażować w przedsięwzięcie holdingowe i rozważamy trzeci podmiot - wyjaśnił Tobiszowski, potwierdzając, że chodzi o spółkę należącą do Skarbu Państwa. - Jeszcze tydzień, maksymalnie półtora - to czas, kiedy będziemy rozstrzygać, który podmiot byłby do tego (zaangażowania w holding - red.) najlepszy i który jest w stanie zaangażować się na poziomie 200 mln zł, bo o takich wielkościach rozmawiamy, a jednocześnie by sam nie miał w przyszłości problemów gdy chodzi o jego funkcjonowanie - dodał wiceminister.

Naprawa holdingu

Proces naprawy holdingu ma być wzorowany na mechanizmach zastosowanych już przy przekazaniu kopalń Kompanii Węglowej do Polskiej Grupy Górniczej. Do połowy przyszłego roku do Polskiego Holdingu Węglowego ma zostać także wniesiona należąca do Węglokoksu spółka Węglokoks Kraj, w ramach której działa kopalnia Bobrek-Piekary; wówczas Węglokoks zwiększy swój udział w PHW. Tworzony jest już plan inwestycji niezbędnych w kopalniach holdingu. Inną kluczową kwestią będą rozmowy z bankami na temat terminów spłaty zadłużenia KHW. - Musi rozpocząć się proces rozmów z instytucjami finansowymi, aby tak jak w PGG przesunąć spłatę zadłużenia, szczególnie wykupu obligacji, na okres 2020, może 2021 roku - powiedział Tobiszowski, wskazując, iż również wzorem restrukturyzacji finansowej będzie mechanizm zastosowany w PGG, tym bardziej, że za wyjątkiem jednego banku, holding kredytują te same instytucje co PGG.

Ogromna strata

Złożony z czterech kopalń Katowicki Holding Węglowy jest jedną z trzech największych spółek węglowych; zatrudnia blisko 14 tys. osób. W maju tego roku, gdy minister energii Krzysztof Tchórzewski przedstawił wyniki audytu w KHW, przedstawiciele resortu oceniali, że spółka potrzebuje szacowanego na ponad 500 mln zł dokapitalizowania, restrukturyzacji sięgającego 3 mld zł zadłużenia oraz zmian organizacyjnych poprawiających wydajność. Skumulowana strata KHW od 2011 r. to prawie 1,5 mld zł - na minusie są kopalnie Murcki-Staszic i Wujek. Natomiast zapadalność wyemitowanych przez holding obligacji przypada na 2018 rok. Zgodnie z wnioskami z przeprowadzonego wiosną w KHW audytu, miałoby nastąpić połączenie ze sobą niektórych kopalń, by docelowo z czterech pozostały dwie - Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic. Obecne katowickie kopalnie Wujek i Wieczorek miałyby zostać włączone do kopalni Murcki-Staszic. Zbędny majątek holdingu ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie część załogi mogłaby dobrowolnie skorzystać z osłon przewidzianych w tzw. ustawie górniczej - urlopów górniczych i odpraw. Zainteresowanie osłonami zadeklarowało w holdingu ok. 1,7 tys. osób.

Wsparcie dla JSW

Tobiszowski ocenił również, że Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) w przyszłości będzie potrzebować dodatkowego wsparcia finansowego, aby utrzymać stabilność w okresie, kiedy zacznie spłacać zobowiązania wobec instytucji finansowych. Wceminister, pytany przez dziennikarzy o ewentualną nową emisję akcji JSW, ocenił, że nie jest to wykluczone. Informacje na ten temat uznał jednak za przedwczesne. Być może mechanizm dalszego wsparcia finansowego JSW zostanie przedstawiony w sierpniu. - Myślę, że w sierpniu przybliżymy, jaka jest jeszcze formuła zasilenia finansowego – powiedział Tobiszowski, przypominając, iż fakt notowania JSW na warszawskiej giełdzie oznacza konieczność dochowania stosownych procedur przy przekazywaniu informacji. - Jak powiemy za dużo i za szybko, może to wpływać negatywnie na spółkę i jej notowania – ocenił wiceminister.

Emisja akcji

Możliwą nową emisję akcji JSW jesienią tego roku sygnalizował w maju minister energii Krzysztof Tchórzewski. Tobiszowski przypomniał we wtorek, że JSW pozyskała już środki ze sprzedaży wybranych aktywów z grupy kapitałowej: Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (PEC) w Jastrzębiu Zdroju, Spółki Energetycznej Jastrzębie (SEJ) i Zakładów Koksowniczych Victoria w Wałbrzychu. - Na dzisiaj wiemy, że kapitał, który zgromadziliśmy z Victorii, SEJ-u i PEC-u, to jest duże zasilenie, dające duże wsparcie jeśli chodzi o funkcjonowanie JSW – podkreślił wiceminister, zaznaczając, że dla zbudowania stabilności spółki potrzebne będzie jednak dodatkowe wsparcie. - Chcemy zbudować perspektywę stabilności spółki, która poprzez podjęcie inwestycji w tym i przyszłym roku może w latach 2019-2020 osiągnąć spokojną stabilność (…). Stąd wiemy już dzisiaj, że będziemy potrzebowali dodatkowego wsparcia, o którym też zakomunikujemy – zapowiedział Tobiszowski, wskazując, iż wsparcie będzie potrzebne dla zachowania stabilności firmy w momencie, kiedy zacznie ona spłacać przesunięte zobowiązania finansowe.

Porozumienie

Chodzi o zobowiązania wobec instytucji finansowych, które objęły obligacje JSW. Do końca lipca ma być wypracowane porozumienie z nimi; spółka negocjuje m.in. przesunięcie terminów spłat. - Do końca lipca powinno być wypracowane porozumienie z instytucjami finansowymi, które uruchamia proces inwestycji. Zarazem tworzymy nową strukturę zabezpieczeń na kapitale; musieliśmy na nowo stworzyć system zabezpieczeń – wyjaśnił Tobiszowski. Przypomniał, że przed tygodniem zarząd JSW zaprezentował stronie społecznej biznesplan spółki, wizję jej rozwoju oraz – jak mówił wiceminister – to, „jakie środki są potrzebne, aby JSW mogła osiągnąć stabilność w przyszłym roku”.

Polski węgiel w pigułce. Zobacz materiał TVN24 BiS:

Polski węgiel w pigułceTVN24 Biznes i Świat

Autor: msz/ / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock