#pytaniaobrexit

    5 września 2019

    Premier Wielkiej Brytanii skomentował wydane we wtorek orzeczenie brytyjskiego Sądu Najwyższego uznające jego decyzję o zawieszeniu prac parlamentu za niezgodną z prawem. - Oczywiście to jest orzeczenie, które uszanujemy, szanujemy proces sądowy. Nie sądzę, że to jest słuszne, ale idziemy dalej i oczywiście parlament powróci - powiedział Boris Johnson.

    Brytyjski Sąd Najwyższy uznał, że decyzja Borisa Johnsona o zawieszeniu parlamentu była niezgodna z prawem. Orzeczenie o niezgodności z prawem utrudni Johnsonowi spełnienie obietnicy doprowadzenia do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w obecnie obowiązującym terminie, czyli do 31 października. Izba Gmin zbierze się ponownie w środę o godz. 12.30 w Polsce.

    Około 27 procent - tylu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii złożyło do tej pory wniosek o przyznanie statusu osoby osiedlonej. - Jestem tym zaniepokojony, dlatego też wezwałem polskich obywateli w Wielkiej Brytanii do działania (...) albo by po prostu rozważyli powrót do Polski - powiedział w rozmowie z BBC 4 ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki.

    Czy firmy transportowe z Polski stracą na brexicie? Czy będzie problem z europaletami? Na te pytania w TVN24 BiS odpowiadał Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska. Jak wyjaśniał, za sprawą stawek celnych, wydłużenia czasu dostawy i konieczności budowy magazynów pośrednich eksport do Wielkiej Brytanii może być mniej opłacalny. - Nawet nie patrząc wyłącznie na kwestie czysto transportowe, to z punktu widzenia gospodarczego, producentów w Polsce i przewoźników, to może być katastrofa - mówił ekspert.

    Dokumenty niezbędne w przypadku podróży do Wielkiej Brytanii po brexicie bez umowy, praca na Wyspach, sprawa ubezpieczenia zdrowotnego czy uznawania polskiego prawa jazdy. Te kwestie wyjaśniał na antenie TVN24 BiS Paweł Kowalski, radca prawny, specjalista od prawa międzynarodowego i wykładowca na Uniwersytecie SWPS.